Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-05-13 12:22:00
Newsletter

Sprawiedliwy remis

Autor: Kamil Majewski Fot. Mateusz Kostrzewa; Grafika: Tomasz Grzybek
Legioniści nie zdołali zwyciężyć z Pogonią Szczecin i na dwie kolejki przed końcem sezonu skomplikowali swoją sytuację w walce o tytuł mistrzowski. Sprawdźmy, jak niedzielne starcie z Portowcami wyglądało od strony statystycznej.

- Są to rzeczy niewytłumaczalne. To nie jest tak, że sztab szkoleniowy nie widzi problemu. Wydaje mi się, że był to nasz najgorszy początek meczu. Wcześniej były to akcje często przypadkowe, dzisiaj jednak cała pierwsza połowa była bez werwy, zagrana zbyt pasywnie i bez agresji - powiedział na konferencji prasowej po meczu z Pogonią trener Legii Aleksandar Vuković. I faktycznie, legioniści w pierwszej części spotkania byli gorsi w wielu aspektach. To goście ze Szczecina dłużej utrzymywali się przy piłce, oddali również więcej strzałów. Byli skuteczniejsi w bezpośrednich pojedynkach, wymienili więcej celnych podań. Najważniejsza była jednak statystyka strzelonych goli. Już w 4. minucie uderzeniem z rzutu wolnego Radosława Cierzniaka pokonał Zvonimir Kozulj. 

 

 

W drugiej połowie Wojskowi wreszcie doszli do głosu i przejęli inicjatywę. Utrzymywali się przy piłce przez 60% czasu gry, oddali aż dziewięć strzałów przy zaledwie czterech próbach Pogoni. Jeden z nich przyniósł gola wyrównującego autorstwa Dominika Nagya. Węgier na bramkę Portowców uderzał aż pięć razy, mimo iż nie znalazł się w podstawowym składzie. Mimo zaciekłych ataków na kolejne trafienie nie starczyło czasu. Biorąc pod uwagę pełne 90 minut, legioniści 16 razy próbowali zaskoczyć Jakuba Bursztyna. Pięć strzałów zmierzało w światło bramki. Portowcy uderzali 12-krotnie, jednak aż sześć razy czynili to celnie. Średni dystans dzielący uderzającego zawodnika od bramki zespołu przeciwnego wyniósł 20,3 metra. 

 

 

Wojskowi wymienili 473 podania, a więc o 53 więcej od rywali. Obydwa zespoły osiągnęły celność na poziomie 81%. Podopieczni Aleksandara Vukovicia wykonali dziewięć podań kluczowych ale tylko cztery dotarły do adresata. 67 razy legioniści podejmowali próbę ataku pozycyjnego, sześć z nich okazało się skutecznych. Portowcy robili to rzadziej, osiągnęli jednak wyższą skuteczność. Całkowicie odwrotnie sprawa ma się w przypadku ataków pozycyjnych. To goście ze Szczecina częściej decydowali się na ten rodzaj akcji, legioniści robili to jednak skuteczniej. 

 

 

Wojskowi przebyli 110,17 km, a więc o ponad pięć mniej od podopiecznych Kosty Runjaicia. Mimo to wykonali o 28 sprintów więcej (115), a także o 10 więcej przyspieszeń (507). Z prędkością powyżej 25,2 km/h pokonali dystans 2,15 km, z kolei z prędkością w przedziale od 19,8 do 25,2 km/h 6,70 km. Najwięcej przebiegł Sebastian Szymański. Skrzydłowy pokonał równe 11 km, wykonał on również najwięcej sprintów (21). Najszybszym legionistą został Cafu, który w pewnym momencie osiągnął prędkość 32,96 km/h. 

 

 

Największą liczbę podań w trakcie niedzielnego starcia wykonał Artur Jędrzejczyk. Kapitan Legii 72 razy zagrywał piłkę do kolegów, tylko 10 prób nie dotarło do adresata. 66-krotnie zagrywał William Remy, 53 Domagoj Antolić. Chorwat raz zdecydował się na kluczowe podanie, które okazało się skuteczne. Podobną statystyką mogą pochwalić się Cafu, Carlitos oraz Dominik Nagy. Najlepszy w stoczonych pojedynkach okazał się z kolei Marko Vesović, który z 16 stoczonych wygrał aż 10.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN