Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-08-14 12:30:00
Newsletter

Stadion Peristeri - obiekt z innego świata

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Jacek Prondzynski
- Jesteście z Legii? Czeka was rewanż z Atromitosem. To solidny zespół, ale o bardzo lokalnym zasięgu - mówił taksówkarz, z którym przedstawiciele naszej redakcji mieli okazję jechać przez Ateny. Wizyta na Stadion Peristeri w pełni potwierdza jego słowa.

Siedziba klubu zlokalizowana jest cztery kilometry na północny zachód od centrum Aten - w Peristeri. To część aglomeracji Wielkich Aten, zamieszkała przez blisko 140 tysięcy ludzi. Nazwa “peristeri” oznacza gołąb. Miejsce to ma robotnicze tradycje, czego dowody widać niemal na każdym kroku - szczególnie w pobliżu stadionu Atromitosu. Pierwsze zaskoczenie związane z tym otwartym w 1970 roku obiektem dotyczy jego lokalizacji. Stadion Peristeri znajduje się w bezpośrednim otoczeniu budynków mieszkalnych. Po jednej stronie ulicy mieszczą się domy przypominające, że Grecja jest krajem pogrążonym w kryzysie finansowym, a po drugiej stronie rozpościera się ściana trybuny. Odległość między budynkami nie przekracza dziesięciu metrów. Doskonale wpisuje się to w architekturę miasta. Stolicę Grecji charakteryzuje ciasna zabudowa, nieco klaustrofobiczne przestrzenie i ogromny chaos.

 

 

Mówi się, że sport nie powinien mieszać się z polityką. To stwierdzenie jest zupełnie obce dla kibiców Atromitosu. Na ścianach pobliskich stadionowi budynków - tuż obok symboli klubowych - znajdziemy graffiti w postaci sierpa i młota. Na ścianie jednej z trybun od strony ulicy napisane są z kolei słowa “Fentagin Peristeri”. Jak udało się dowiedzieć, to nazwa jednej z grup kibicowskich Atromitosu. Co ciekawe tłumaczy się ją nie z języka greckiego, lecz arabskiego i oznacza “Wojownicy Peristeri”.

 

 

Z zewnątrz stadion Atromitosu nie robi najlepszego wrażenia. Jest raczej zaniedbany i czuć, że ma już swoje lata. Obiekt jest niewysoki, więc mieszkańcy pobliskich domów nie mają problemów, by mecz Atromitosu oglądać z balkonów własnych mieszkań. Wewnątrz panuje jednak porządek, a niektóre z pomieszczeń potrafią zaskoczyć. Szczególne wrażenie robi sala konferencyjna wyposażona w fotele przypominające te znane z polskich kin. Nazwa klubu, z którym w środę zmierzą się legioniści, można przetłumaczyć jako “Nieustraszeni”. Przypominają o tym tablice w stadionowym korytarzu. Tunel, przez który piłkarze wychodzą na murawę, nie należy do najnowocześniejszych, ale zdobi go efektowna grafika z herbem Atromitosu.

 

 

Stadion Peristeri może pomieścić blisko dziesięć tysięcy widzów, jednak frekwencja spodziewana podczas meczu z Legią nie powala na kolana. Zdaniem rzecznika klubu na trybunach powinno zjawić się nieznacznie więcej niż dwa tysiące kibiców. Ma to związek ze świętem obchodzonym 15 sierpnia. Tego dnia Kościół Katolicki w Polsce obchodzi uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tymczasem w prawosławnej Grecji 15 sierpnia jest świętem Zaśnięcia Bogurodzicy. Uroczystości te nazywane są letnią Wielkanocą i przebiegają z dużym rozmachem. Jest to jednak dzień wolny od pracy, wielu Greków - podobnie jak Polacy - ma w tym czasie długi weekend, a zwyczaj nakazuje spędzać go z rodziną w spokojnych, mniejszych miejscowościach. Ateny nieco więc opustoszały i dlatego powinniśmy spodziewać się pustych krzesełek.

 

 

Skoro o krzesełkach mowa, to na trybunie głównej stadionu Atromitosu znajduje się ich tylko dziesięć rzędów. Obiekt nie należy do najwyższych, wydarzenia boiskowe śledzi się z dość płaskiej perspektywy, a murawę od trybun oddziela też bieżnia oraz, w przypadku części sektorów, rów mający na celu zachowanie bezpieczeństwa. Za ostatnim rzędem krzeseł na trybunie głównej znajduje się natomiast wąska promenada, z której doskonale poczuć można jak bardzo stadion wkomponowany jest w przestrzeń miejską. Tuż za barierką znajduje się ulica, co widać na zdjęciu tytułowym.

 

 

W środę wszystkie oczy będą zwrócone na murawę. Po nawierzchni widać, jaki wpływ na boisko mają panujące w Atenach warunki pogodowe. Podczas oficjalnego treningu Legii trawa była bardzo wysuszona, a nie widać było sprzętu nawadniającego. Nawierzchnia jest wystawiona na działanie upalnego słońca, bowiem stadion znajduje się w znacznie nasłonecznionym miejscu. Boisko na pewno nie należy też do najrówniejszych w Atenach. Obiekt ma jednak swój klimat. Z niskich trybun widoczne są piętrzące się, charakterystyczne dla krajobrazu Aten, zabudowania.

 

 

Jak postrzegany jest w stolicy Grecji klub, z którym legioniści zagrają o awans do IV rundy eliminacji Ligi Europy UEFA? Jest to zespół nieco pomijany. Można tego doświadczyć w rozmowach z przypadkowymi mieszkańcami miasta. Wspomniany na początku tekstu taksówkarz, jego zdaniem kibic “najlepszej drużyny w Grecji” - Panathinaikosu, mógł godzinami opowiadać o greckim futbolu i innych ateńskich klubach. Sympatyczny kierowca zdążył wychwalać pod niebiosa swoją drużynę i zmieszać z błotem Olympiakos, natomiast o Atromitosie nie miał za wiele do powiedzenia. Z kolei pracownik hotelu, w którym przebywa redakcja Legia.com, kibic AEK-u, stwierdził, że przeżyjemy szok, gdy zobaczymy obiekt Atromitosu. Można się z tym zgodzić - otoczenie stadionu i jego oderwanie od współczesności - robią niecodzienne wrażenie.

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN