Legia Warszawa
vs Wisła Płock
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-04-29 09:00:00

Stanisław Mielech - 123. rocznica urodzin jednego z założycieli Legii

Autor: Michał Kacner Fot. Archiwum Legii, NAC
Gdyby nie On, nazwa naszego Klubu mogłaby być zupełnie inna. To w Jego głowie narodziła się ''Legia''. Dziś obchodzimy 123. rocznicę urodzin Stanisława Mielecha. Wybitny człowiek, znakomity piłkarz, dziennikarz, działacz sportowy i doktor prawa. To On zdobył pierwszą bramkę w historii rozgrywek o mistrzostwo Polski i zagrał w pierwszym meczu rozgrywanym przez reprezentację naszego kraju.

Stanisław Mielech urodził się we wsi Stany 29 kwietnia 1894 roku, jednakże już w najmłodszych latach wraz z rodzicami przeprowadził się do Krakowa, gdzie miała rozpocząć się jego piłkarska kariera. Przed rokiem 1910 został zawodnikiem studenckiego klubu Polonia Kraków, z którego przeniósł się do pierwszej zawodowej drużyny - krakowskiej Wisły. Źródła klubowe Białej Gwiazdy twierdzą, że Mielech był wychowanki ich drużyny, chociaż sam zainteresowany w swojej książce „Gole, faule i ofsajdy” napisał, że w Wiśle grał tylko w zespole rezerw i juniorów, a sam czuł się wychowankiem innego krakowskiego zespołu - Cracovii.

 

 Drużyna Cracovii z 1921 roku - zdobywcy pierwszego mistrzostwa Polski w piłce nożnej. Stoją od lewej: Stefan Popiel, Stanisław Cikowski, Bolesław Kotapka, Ludwik Gintel, Józef Kałuża, Adam Kogut, Stanisław Mielech, Zdzisław Styczeń oraz trener Imre Pozsonyi. Poniżej: Stefan Fryc, Leon Sperling i Tadeusz Synowiec.

 

W drużynie Pasó” spędził 12 lat z przerwami, które były spowodowane służbą wojskową. Podczas pobyty w Cracovii zdobył Mistrzostwo Galicji (1913) oraz pierwsze Mistrzostwo Polski w 1921 roku. Był także autorem historycznej bramki - 21 sierpnia 1921 roku, w 20. minucie spotkania Cracovii z Pogonią Lwów (2:0), strzelił pierwszego gola w historii spotkań o mistrzostwo Polski. W tamtym okresie zadebiutował również w reprezentacji, znakomite występy w zespole z Krakowa dały mu przepustkę do pierwszego meczu w historii kadry Polski przeciwko Węgrom w 1921 roku. Po raz drugi i ostatni zagrał w drużynie narodowej rok później - przeciwko Jugosławii.

 

 Reprezentacja Polski z 1921 roku. Dziesiąty od lewej Stanisław Mielech.

 

Podczas I wojny światowej Mielech musiał opuścić swój klub i wyruszyć do walki. Następnie, może trochę przypadek, a może i szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie maja i czerwca 1915 roku w Intendenturze Komendy Legionów oraz jej Kompanii Sztabowej stacjonujących w Piotrkowie, znalazło się kilku przedwojennych piłkarzy galicyjskich klubów. Był wśród nich również Antoni Poznański, sławny jeszcze przed rozpoczęciem wojny krakowski piłkarz. Gdy tylko się dowiedział, że w I Brygadzie Legionów powstały już pułkowe drużyny piłkarskie, nie czekał i postanowił także zorganizować taki zespół. Gdy tylko dowiedział się, że „Mieloch” dostał powołanie do wojska we współpracy z zaprzyjaźnionymi żandarmami, którzy na co dzień zajmowali się kontrolowaniem podróżujących żołnierzy, wyszukiwał znanych piłkarskich graczy i namawiał ich do przyłączenia się do drużyny przez niego formowanej. Tak właśnie zwerbowano na dworcu w Piotrkowie Mielecha, który opisał tę sytuację w felietonie do „Ilustrowanego Kuriera” w 1939 roku:

 

„...ledwom osiągnął Petricau i właśnie rozglądałem się na dworcu, w jakim kierunku udać się, aby trafić do instytucji opiekującej się zagubionym na wielkiej wojnie żołnierzem, a tu nagle ktoś uderza mnie po ramieniu i mówi: 

- Obywatel teraz przyjechał? 

Odwracam się i robi mi się nieswojo. Żandarm, prawidłowy „kanarek” i to z opaską Komendy Miasta na ręce. 

- Tak jest panie sierżancie - odpowiadam, a on przypatruje mi się bystro. 

- Pochodzicie z Krakowa? 

- Tak jest. 

- Zgadza się - mówi - proszę ze mną.

Myślę: - Co mu się zgadza? Po co mnie prowadzi? [...] Idziemy przez kilka korytarzy, kilka sal, wchodzimy do jakiegoś pokoju i staję oko w oko... z Antkiem Poznańskim, najsławniejszym piłkarzem Polski w okresie pierwszej wojny światowej. [...]

- Co to wszystko znaczy? Za co jestem aresztowany? - zawołałem. 

- Nie jesteś aresztowany - śmieje się Poznański - tylko widzisz, my tu w Piotrkowie organizujemy drużynę piłki nożnej i z nadchodzących transportów wyławiamy piłkarzy. Sierżant cię poznał jako gracza Cracovii i... przyprowadził do mnie. Chyba się cieszysz? [...] będziemy razem kopać piłkę. Montuje się mocna drużyna. Jest już Wykręt z Cracovii, Kowalski z Wisły i inni [...] Będziemy grać z drużyną Landwehry.

W ten sposób zwerbowano mnie do drużyny, z której później powstała Legia”.

To był wszystkiego początek.

 

Późniejszy spokój na froncie sprzyjał działaniom sportowym w legionowych brygadach. Wraz z nadejściem wiosny 1916 roku drużyny zaczęły powstawać jedna po drugiej. Wkrótce doszło nawet do sytuacji, że ambicją każdego pułku było sformowanie własnej drużyny piłkarskiej. Nikt wówczas nawet nie myślał, że któraś z tych drużyn może odnieść taki sukces jaki osiągnęła nasza drużyna. 

 

W końcu doszło do zebrania założycielskiego w Legionach, w których stacjonował Stanisław Mielech,. Jako uczestnik tego spotkania zrelacjonował jego przebieg: 

„W kwietniu 1916 roku w budynku 'Sztabówki' zebrali się wszyscy piłkarze i ich kibice na 'walnym zebraniu', którego celem było założenie klubu. Przewodniczył chor. Zygmunt Wasserab. Był też obecny zastępca komendanta Kompanii Sztabowej, chor. Władysław Groele. Po oficjalnym zatwierdzeniu barw biało-czarnych długo dyskutowano nad nazwą klubu. Nazwy 'Drużyna Komendy Legionów' nie chciano przyjąć, bo liczyliśmy się z tym, że będziemy mieli w naszym składzie piłkarzy również spoza Kompanii Sztabowej. Odrzucono tez nazwę 'Styr', jako że nad Styrem nie mieliśmy przebywać stale. Wreszcie na mój wniosek poparty przez chor. Wasseraba zgodzono się na nazwę 'Drużyna Sportowa Legia' (St. Mielech, Sportowe sprawy i sprawki).

 

 Drużyna Legii na boisku Agrykoli w 1917 roku. Od lewej stoją: Knapik, Wójcicki, Poznański, NN, Mielech, Kogut (gościnnie), Hardt, Bilor.

 

W dniu swoich 23 urodzin był uczestnikiem historycznego meczu rozegranego w 1917 roku na Agrykoli. Wówczas Legia rozegrała swój pierwszy mecz w stolicy, który zremisowała z Polonią Warszawa 1:1, a strzelcem gola dla Legii był właśnie Stanisław Mielech. Bramka padła w ostatniej minucie spotkania. W barwach naszej drużyny grał w latach 1916-1917 oraz 1923-1927. W lidze zagrał tylko raz, też w spotkaniu z Polonią - 10 kwietnia 1927 roku, dla porządku kronikarskiego przypominamy, że w tym meczu też padł remis. W 1933 roku Mielech w 12 meczach był pierwszym trenerem Legii prowadząc zajęcia aż do pojawienia się Austriaka Wiesera.

 

 Zawodnicy pierwszej drużyny Legii z 1924 roku. Od lewej: Mielech, Amirowicz, Węglowski, Wrasowski, Akimow oraz Krawuś (na dole).

 

Mielech był również wielkim fanem taktyki piłkarskiej, w wyniku czego powstała książka „Style, szkoły i systemy w piłce nożnej”. Był także autorem książki „Sportowe sprawy i sprawki” oraz już wcześniej wspomnianej „Gole, faule i ofsajdy”. Radził swoim czytelnikom - „Nie graj szablonowo”, później wyjaśnia - „Nie ma skutecznej stałej metody, nie ma niezawodnego systemu. Jeżeli atak będzie grał jednym i tym samym systemem, to wówczas obrona przeciwnika może spędzić na tym meczu miłe, beztroskie popołudnie” - pisze dalej.

 

 Maszyna do pisania marki Mercedes, na której Stanisław Mielech pisał wspomnienia do klubowej kroniki Legii.

 

 Książki o piłce nożnej autorstwa Stanisława Mielecha.

 

Ponadto był autorem publikacji na 50-lecie Legii Warszawa, w której opisał przedwojenną historię Legii (lata 1916-1939), którą po jego śmierci, a jeszcze przed wydaniem została częściowo zmieniona przez odpowiednie władze. Poza pisaniem książek, był także dziennikarzem takich pism, jak: „Stadjon”, „Przegląd Sportowy”, „Raz, Dwa, Trzy” i „Życia Warszawy”. Zwieńczeniem jego zasług dla polskiej piłki było pełnienie funkcji wiceprezesa PZPN od 1946 roku. Zmarł w Warszawie 17 listopada 1962. Został pochowany na Powązkach. W dzisiejszych czasach, gdzie „idoli” możemy spotkać na każdym kroku, pamiętajmy o człowieku, który w swojej skromności dokonał tak wiele dla Polski, piłki nożnej i naszej ukochanej Legii.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN