Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-12-06 11:39:00
Newsletter

Studio Ł3 - wypowiedzi ekspertów

Autor: Mateusz Ligęza
Podczas wczorajszego Studia Ł3 gościliśmy dziennikarza WP SportoweFakty Pawła Kapustę oraz Kubę Polkowskiego - do niedawna pracownika "Łączy Nas Piłka", a obecnie komentatora młodzieżowej Ligi Mistrzów w Polsacie Sport. Razem z nimi przeanalizowaliśmy spotkanie 1/8 Pucharu Polski pomiędzy Chrobrym Głogów a Legią Warszawa.

Mistrzowie Polski pokonali swoich rywali 3:0 i awansowali do ćwierćfinału tych rozgrywek. Do wygranej przyczynili się młodzi zawodnicy Legii, co nie uszło uwadze naszym ekspertom, którzy komplementowali m.in. Radosława Majeckiego i Sandro Kulenovica. - Legia awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski w meczu, w którym musiała wygrać. Jest to dla nich jednak mecz do zapomnienia, bo przed warszawskim zespołem mecz niezwykle prestiżowy z Lechią Gdańsk. Spotkanie, w którym rozstrzygnie się, który z zespołów jest pierwszą siłą ligi. Drużyną z Głogowa jestem rozczarowany. Myślałem, że postawią Legii trudniejsze warunki, ale na boisku zaprezentowani kompletnie nic - podsumował mecz Paweł Kapusta.


Do wygranej przyczynił się chorwacki napastnik Sandro Kulenović, który dzień wcześniej obchodził swoje 19-letnie urodziny. Rozegrał całe spotkanie i chociaż nie udało mu się ostatecznie zdobyć bramki (Chorwat wpisał się raz na listę strzelców, jednak sędzia Jarosław Przybył odgwizdał pozycję spaloną i gola nie uznał - przyp. red.) to jego postawę na boisku komplementował Kuba Polkowski. - Jestem pod dużym wrażeniem Sandro Kulenovica. Mówiłem o tym w przerwie, ale też przypomnę o tym po zakończeniu meczu. Chorwat rozegrał solidne zawody, mimo że nie udało mu się wpisać na listę strzelców. Po końcowym gwizdku mogliśmy zobaczyć obrazki, w których ten zawodnik nie cieszy się ze zwycięstwa tylko smuci, że nie strzelił gola - mówił Polkowski.


Legia w trzecim meczu nie straciła gola i za każdym razem między słupkami w tych spotkaniach stał Radosław Majecki. - Widać, że Ricardo Sa Pinto chce stawiać na Majeckiego i jest obecnie bezdyskusyjnie numerem jeden wśród bramkarzy Legii. Długo czekał na swoją szansę, chociaż obiecywano mu, że ją dostanie niemal co rundę, ale zamiast grać w Legii to szedł na wypożyczenie. Jest to bramkarz o ogromnym potencjale i jestem ciekaw, jak potoczy się jego kariera. W swoim roczniku ma bardzo poważnego rywala, jakim jest Kamil Grabara. To będzie ekscytująca rywalizacja na długie lata jeśli chodzi o przyszłość polskiej reprezentacji - powiedział Kuba Polkowski.


Postawę Majeckiego krótko podsumował także Paweł Kapusta, który pochwalił bramkarza Legii za czujność  do ostatnich sekund. - Warto podkreślić, że Majecki do ostatnich sekund zachował koncentrację i w końcówce popisał się bardzo dobrą interwencją, dzięki czemu ponownie Legia zagrała na zero z tyłu - zakończył Paweł Kapusta.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN