Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-05-19 21:27:00
Newsletter

Szymański: Przegraliśmy wszystko, co mogliśmy

Autor: PG Fot. Mateusz Kostrzewa
- Było wiele słabych spotkań, które powinniśmy wygrać, a przegrywaliśmy. Początek, który w ostatnich latach zawsze jest słaby w naszym wykonaniu też mógł przyczynić się do tego, że Legia nie jest mistrzem - powiedział po ostatnim meczu sezonu Sebastian Szymański.

- Na pewno zmęczenie gdzieś było, ale gdy walczy się o mistrzostwo to zmęczenie jest drugorzędną sprawą. Trzeba pokazać na boisku wszystko co najlepsze i walczyć do ostatnich minut. Wiadomo, że zmęczenie było, ale taka jest nasza rola. O mistrza Polski trzeba walczyć, a nie liczyć na kogoś innego - dodał pomocnik.

 

- Jest smutek, jest zdenerwowanie, bo wiemy, że nie tak to powinno oglądać. Dostaliśmy wiele okazji od losu i innych drużyn, by odskoczyć rywalom i wcześniej wygrać tytuł. Nie skorzystaliśmy z nich i dziś mamy tego wynik. Piastowi trzeba pogratulować, Piast robił swoje, punktował i wykonał dobrą robotę. To też nasza wina, że Piast w siebie uwierzył i dziś jest mistrzem Polski - powiedział Sebastian Szymański.

 

- Po porażkach zawsze jest trudno. Piast wykorzystał wpadki i zrobił swoje. Gdzieś z tyłu głowy pojawiały się myśli, że nie zdobędziemy mistrzostwa. Każdy człowiek tak myśli. Nie znam osób, które byłyby odcięte od tego, że Piast zrobił sobie przewagę. Sami narzuciliśmy na siebie presję, którą było widać w ostatnich spotkaniach - przyznał 20-latek.

 

- W pierwszej połowie do utraty bramki graliśmy dobrze. Wierzyliśmy, że to może się udać i zdobędziemy mistrzostwo. Po pierwszej bramce wkradła się nerwowość i pewność siebie spadła. Dostaliśmy drugą bramkę, później wyrównaliśmy, ale cudu nie było. Nie można też oczekiwać cudu, ponieważ my musieliśmy wygrać - powiedział. 

 

- Kiedy zdobywasz pierwszy bramkę, koncentracja nieco spada i nie wygląda to tak, jak przed strzelonym golem. Nie wystrzegliśmy się błędów. Dawaliśmy maksa, pojawiła się też lekka zadyszka. Nie powinno tak być, że oddajemy pole rywalom - stwierdził Szymański.

 

- Trener Vuković powiedział na konferencji mocne słowa, ale jeśli tak powiedział, to ma rację. Nie czuję się legionistą, bo na takie miano trzeba zasłużyć. Nie będę rozmawiał o tym, co powiedział trener. Miał rację i powiedział bardzo dobrze - przyznał młodzieżowy reprezentant Polski.

 

- Nie wiedzieliśmy o wyniku w Gliwicach. Po stracie bramki odpuściliśmy i obudziliśmy się w końcówce meczu. To było za mało, żeby wygrać mistrzostwo. Ten sezon nie był udany. Przegraliśmy wszystko, co mogliśmy. Gdzieś w głowie pozostało to, co było na początku sezonu. Te wszystkie niepowodzenia. Zmęczenie psychiczne było większe niż zmęczenie ciała - powiedział Sebastian Szymański.

 

- Piast wykorzystał nasze błędy. Były sezony, kiedy nie graliśmy rewelacyjnie, a inni nie potrafili tego wykorzystać. Piast wykonał dobrą robotę. Bardzo im gratuluję, bo wiele drużyn walczyło o mistrza, a tytuł zdobył Piast - dodał.

 

- Były spotkania, w których jako pierwsi traciliśmy gole i musieliśmy odrabiać. W meczu z Pogonią udało nam się odrobić, tak samo w meczu z Lechią. Ale cały czas był w głowie sygnał, że tracimy pierwsi bramkę, a przecież wiedzieliśmy, że nie zawsze uda się to odrobić. Myślę, że to co było na treningach, staraliśmy przekładać się na spotkania. Początki meczów były bardzo słabe i to powodowało, że drużyny przeciwne rosły. Może to też zdecydowało o losach mistrzostwa - przyznał zawodnik Legii Warszawa. 

 

- Nie ja będę oceniał, czy prezes ma rację. Każdy z drużyny chciałby, aby trener Vuković pracował z nami dłużej. Wiemy, że razem możemy stworzyć coś fajnego i grać w europejskich pucharach. Nie tylko kibice są zdenerwowani. My też jesteśmy pogrążeni w smutku. Takie jest życie i trzeba z tym sobie poradzić. Trzeba skupić się na nowym sezonie, na jego początku, aby wyglądało to zdecydowanie lepiej. W każdym sezonie chcemy zdobyć mistrzostwo i mam nadzieję, że nie będziemy szukać wymówek, tylko to zrobimy - zapowiedział Szymański.

 

- W głowie mam tylko to, że przegrałem mistrzostwo. Nie myślę o transferze i będzie tak do końca przygotowań do mistrzostw Europy. Do tego momentu będę myślał tylko o przegranym mistrzostwie. Nie mogę nic obiecać, czy zostanę czy odejdę. Życie jest przewrotne. Chciałbym zostać na pewno na jeszcze jeden sezon, ale nie wszystko zależy ode mnie - zakończył pomocnik warszawskiej drużyny.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN