Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-05 12:30:00
Newsletter

TOP 5 meczów z… Cracovią

Autor: Mateusz Godoń, Jakub Jarząbek Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Adam Polak/Archiwum Legii
W niedzielę Legia Warszawa podejmie u siebie Cracovię Kraków w kolejnym meczu LOTTO Ekstraklasy. W oczekiwaniu na to spotkanie przypomnijmy sobie pięć najlepszych konfrontacji obydwu drużyn.

18 maja 1930

Cracovia – Legia 2:3

Bramki dla Legii: Przeździecki 32', gol samobójczy 58', Łańko 83'

 

Przed II wojną światową liga rozgrywana była systemem wiosna-jesień, więc w maju 1930 rozgrywki zbliżały się dopiero do połowy. Cracovia i Legia od początku sezonu prezentowały jednak świetną formę i jasne było, że należeć będą do głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu (ostatecznie to Cracovia zdobyła tytuł, zaś Legia zajęła trzecie miejsce). Nic więc dziwnego, że tamtego wieczoru na stadionie Cracovii stawiła się rekordowa jak na owe czasy liczba widzów – 10 tysięcy. Kibice byli świadkami niezwykle dramatycznego pojedynku. Według relacji prasowych, obie drużyny atakowały z wielką zaciętością – ataki skrzydłami sunęły na zmianę to na jedną, to na drugą bramkę. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie – w 58 minucie Legia prowadziła już 2:0, jednak kwadrans potem gospodarze doprowadzili do wyrównania. Wynik meczu na 3:2 dla Legii ustalił w 83 minucie Marian Łańko, który wykorzystał piękną centrę Bolesława Cicheckiego.

 

25 października 1969

Legia – Cracovia 2:0

Bramki: Deyna 85', Gadocha 89'

 

W sezonie 1969/70 Cracovia była czerwoną latarnią ligi (w całym sezonie zdobyła zaledwie 11 punktów – o dziesięć mniej, niż trzynasta w tabeli Odra Opole). A jednak w jesiennym meczu przy Łazienkowskiej postawiła twardy opór naszpikowanej gwiazdami i zmierzającej po swe czwarte mistrzostwo Legii, która w tamtym sezonie osiągnęła także swój największy sukces w europejskich rozgrywkach – dopiero w półfinale Pucharu Mistrzów zastopował „Wojskowych” mistrz Holandii, Feyenoord Rotterdam. Być może właśnie siła prowadzonej przez Jaroslava Vejvodę Legii zmobilizowała „Pasy” do zaciekłej walki. Mimo ogromnej przewagi Wojskowych, bezbramkowy remis utrzymywał się aż do 85. minuty. Wtedy jednak dali znać o sobie Kazimierz Deyna i Robert Gadocha, którzy w odstępie kilku minut pokonali świetnie dysponowanego tego dnia Henryka Jałochę – dzięki czemu Legia postawiła kolejny krok w drodze po mistrzowski tytuł.

 

17 marca 2006

Legia – Cracovia 5:0

Bramki: Janczyk 19', Gottwald 26', Roger 30', Włodarczyk 49', Szałachowski 79'

 

W sezonie 2005/06 Wojskowi, prowadzeni wówczas przez Dariusza Wdowczyka, ponownie walczyli o tytuł mistrzowski. W 20. kolejce przyszło im zmierzyć się z Cracovią, która ledwie sezon wcześniej wróciła do Ekstraklasy po 20 latach przerwy, za to od razu dała się poznać jako waleczny rywal, z którym każdy musi się liczyć. Tego marcowego dnia „Pasy” nie były jednak w stanie przeciwstawić się Legii. Ta przejechała po krakowianach jak walec. Piłkarze tacy jak Łukasz Fabiański, Edson, Roger Guerreiro czy Dawid Janczyk, nie pozostawili krakowianom złudzeń – wynik 5:0 stanowił krok do zwycięstwa w lidze i godnego uczczenia 90-lecia Klubu.

 

 

 

18 października 2015

Legia – Cracovia 3:1 (1:0)

Bramki dla Legii: Nikolić 5',53',63'

 

Zeszłoroczny jesienny mecz Wojskowych  z Pasami jest nadal świeżym wspomnieniem w pamięci kibiców, jednak z kilku powodów nie wypada o nim tutaj nie wspomnieć. Po serii słabszych meczów z drużyną Legii pożegnał się na początku października zeszłego roku Henning Berg i właśnie na spotkanie z Cracovią przypadł debiut nowego szkoleniowca – Stanisława Czerczesowa. Kibice, którzy stawili się tego dnia na Ł3, zobaczyli Legię grającą może jeszcze nie z polotem, może jeszcze nie całkiem tak płynnie, jak by tego oczekiwali i oni, i nowy trener, jednak z pewnością odmienioną. Grająca o wiele odważniej i agresywniej, niż w końcówce kadencji Berga drużyna pewnie wygrała 3:1, zaś ozdobą spotkania był hat-trick Nemanji Nikolicia – „Przegląd Sportowy” zatytułował zresztą relację ze spotkania słowami „Nikolić z innej planety!”. Co ciekawe, przy wszystkich bramkach Niko asystowal tego dnia Tomasz Jodłowiec. Zapewne żaden kibic Legii nie obraziłby się, gdyby niedzielny mecz zakończył się podobnym wynikiem…   

 

 

 

22 kwietnia 2016

Legia Warszawa - Cracovia 4:0

Bramki: Prijović 6', Kucharczyk 25', Nikolić 32', Hamalainen 77'

 

To ostatnie spotkanie, jakie do tej pory rozegrali ze sobą niedzielni rywale. Spotkanie 33. kolejki zeszłego sezonu LOTTO Ekstraklasy było meczem o dużym ciężarze gatunkowym. Legioniści w korespondencyjnym pojedynku z Piastem Gliwice walczyli o utrzymanie prowadzenia w ligowej tabeli, Cracovia była z kolei w grupie drużyn walczących o ligowe podium.

 

Drobna różnica jeśli chodzi o miejsca w tabeli nie przełozyła się jednak na wyrównany poziom meczu. To Legia od początku narzuciła swoje warunki i nie trzeba było długo czekać na efekty. Już w szóstej minucie świetne podanie od Nemanji Nikolicia otrzymał Aleksandar Prijović i mocnym strzałem z półwoleja otworzył wynik meczu. Cracovia próbowała odrobić straty, jednak w 25. minucie drugi cios wyprowadzili Wojskowi. Około 25 metrów od bramki Sandomierskiego piłkę otrzymał Kucharczyk, który uderzył bez zastanowienia i szczęśliwie pokonał golkipera rywali. Siedem minut później wynik podwyższył Nemanja Nikolić. Rzut rożny wykonywał Guilherme, a "Niko" tylko lekko trącił piłkę głową, zmieniając jej tor lotu, dzięki czemu udało mu się pokonać Sandomierskiego. 3:0 w nieco ponad pół godziny - było to kapitalne spotkanie Wojskowych. W drugiej połowie, co zrozumiałe, tempo nieco zmalało, ale legionistom udało się jeszcze raz zaskoczyć rywali. Dwójkową akcję przeprowadzili Prijović i Kasper Hamalainen, Szwajcar ładnie głową zgrał piłkę do "Hamy", a ten mocnym półwolejem pokonał Sandomierskiego, strzelając swoją pierwszą bramkę dla Legii.

 

A dla tych, którzy chcieliby zobaczyć ten koncertowy występ naszych zawodników i piękne bramki, mamy skrót tego spotkania:

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN