Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-10-21 12:19:00
Newsletter

TOP 5 meczów z... Lechem

Autor: Dariusz Kosiński, Jakub Jarząbek Fot. Jacek Prondzynski
Rywalizacja Wojskowych z Lechem Poznań od lat elektryzuje kibiców w całym kraju. Jak wyglądały potyczki obydwu drużyn na przestrzeni lat? Przyjrzyjmy się najlepszym meczom Legii z Lechem w historii.

Wybieranie najlepszych spotkań z Kolejorzem nie należy do najłatwiejszych. Zespół z Poznania należy bowiem do czołówki rywali, których Legia spotykała na swojej drodze najczęściej. Wojskowi częściej w swojej historii grali tylko z Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze i Ruchem Chorzów. 

 

Pierwszy raz Legia spotkała się z poznaniakami w 1948 roku i od tego czasu obie drużyny rywalizowały ze sobą już 123 razy (109 meczów w lidze, 11 w Pucharze Polski, trzy w Superpucharze). Statystki przemawiają na korzyść Wojskowych, którzy wygrali 52 razy, 33 mecze natomiast zakończyły się rezultatem remisowym. Optymizmem napawa także bilans bramkowy - 166:118 dla Legii. Najlepszym strzelcem naszej drużyny w spotkaniach z poznaniakami jest Lucjan Brychczy, który zdobył z tym rywalem aż 12 bramek.

 

24 października 1948 r.
Legia Warszawa - ZZK Poznań 3:1 (2:0) - pierwsze zwycięstwo

 

Były to pierwsze rozgrywki ligowe po wojnie. Rok wcześniej legioniści, grając systemem nieligowym, uzyskali awans do I ligi. Ostatecznie Legia zakończyła rozgrywki na czwartym miejscu, a w drugim spotkaniu w historii odniosła przed własną publicznością zwycięstwo nad drużyną z Poznania. Bramki dla gospodarzy zdobywali Kazimierz Górski, Zdzisław Mordarski i Aleksander Szymański, czyli trzej najlepsi strzelcy drużyny w tamtym sezonie. Górski i Szymański w całych rozgrywkach zdobyli bowiem po 11 bramek. Mordarski mógł się pochwalić dwoma trafieniami mniej.

 

16 września 1956 r.
ZSK Poznań - Legia Warszawa 0:6 (0:4) - najwyższe zwycięstwo

 

Sezon 1955/56 obfitował w rekordowe wyniki. W tych rozgrywkach legioniści wygrali z Wisłą Kraków aż 12:0, a także odnieśli najwyższe zwycięstwo w historii nad Lechem. Piłkarze ze stolicy grali od 17. minuty w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Ciupy. Po fantastycznym występie Lucjana Brychczego, który wpisał się na listę strzelców cztery razy, a także trafieniach Kempnego i Pohla, Legia wygrała w Poznaniu aż 6:0. W całym sezonie straciła raptem 17 bramek, strzelając przy tym aż 65, i po raz drugi z rzędu została mistrzem Polski. Królem strzelców rozgrywek został Henryk Kempny, autor 21 bramek.

 

9 maja 1980 r.
Legia Warszawa - Lech Poznań 5:0 (3:0) - wygrany finał Pucharu Polski

 

Po wyeliminowaniu Wigier Suwałki, Gwardii Warszawa, Odry Opole i Chrobrego Głogów Legia znalazła się w finale Pucharu Polski, który rozgrywany był w Częstochowie. Legioniści od początku dominowali i w 24. minucie prowadzili za sprawą Marka Kusto, który popisał się piękną "podcinką". Później Wojskowi pokonali bramkarza rywali jeszcze cztery razy, a ozdobą spotkania był fenomenalnie wykonany przez Adama Topolskiego rzut wolny, po którym piłka wylądowała w samym okienku bramki strzeżonej przez Mowlika. Wielkopolanie mieli szansę na zmianę wyniku, ale Jacek Kazimierski obronił rzut karny.

 

2 maja 2015
Lech Poznań - Legia Warszawa 1:2 (1:1) - Puchar jest nasz!

 

Obie drużyny lubiły natrafiać na siebie w finałach rozgrywek Pucharu Tysiąca Drużyn. Nie inaczej było w sezonie 2014/15, kiedy to podopieczni Henninga Berga zagrali finałowe spotkanie na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zaczęło się źle. W 20. minucie spotkania Tomasz Jodłowiec strzelił gola samobójczego. Dziesięć minut później "Jodła" trafił już do właściwej bramki i oba zespoły schodziły do szatni przy rezultacie remisowym. Po przerwie bramkę zdobył Marek Saganowski, a lechici do końca spotkania nie potrafili wyrównać. W końcówce meczu czerwoną kartkę obejrzał Barry Douglas i osłabieni gracze z Poznania nie umieli doprowadzić do dogrywki, a Wojskowi cieszyli się ze zdobycia 17. w historii Klubu Pucharu Polski.

 

19 marca 2016
Lech Poznań - Legia Warszawa 0:2 (0:2) – Riposta Nikolicia

 

Po raz pierwszy (drugi nastąpił już w fazie mistrzowskiej) oba zespoły w rundzie wiosennej zeszłego sezonu spotkały się w 28. kolejce rozgrywek. Ciężar gatunkowy spotkania, jak zwykle, był wysoki – Legia ścigała się wówczas z Piastem Gliwice na czele ligowej tabeli, broniący tytułu mistrzowskiego Lech miał większą stratę. Ewentualne zwycięstwo w perspektywie dzielenia punktów w drugim etapie rozgrywek wciąż dawało jednak „Kolejorzowi” nadzieję na włączenie się do walki o najwyższe laury. Ponadto, tradycyjnie, przedstawiciele obu zespołów nie szczędzili sobie „przyjemności” w prasie, w czym brylował duet Jan Urban (prowadzący wówczas Lecha) oraz Nemanja Nikolić.

Węgier na prasowe komentarze odpowiedział w najlepszy sposób – dwoma bramkami strzelonymi w końcówce pierwszej połowy. Przy pierwszej z nich, w 42. minucie otrzymał podanie ze środka pola od Tomasza Jodłowca, wyszedł sam na sam z Buriciem i pewnym strzałem pokonał Bośniaka. Trzy minuty później „Niko” zadał Lechowi decydujący cios, wykorzystując rzut karny po faulu Tetteha na Dudzie. W drugiej połowie wynik nie uległ zmianie, ale godny podkreślenia jest styl, w jakim Legia „dowiozła” to zwycięstwo do końca. Mecz był pełen walki, jednak nasi zawodnicy zwłaszcza w drugiej części spotkania nie pozwolili rywalom na stworzenie groźnych sytuacji. Koniec końców, nasz zespół przywiózł do Warszawy pewne trzy punkty, po pewnym zwycięstwie i jednym z najlepszych meczów w mistrzowskim sezonie 2015/2016.

 

A tych, którzy wolą zobaczyć wideo z bramkami „Niko”, zapraszamy do obejrzenia skrótu tamtego spotkania:

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN