Legia Warszawa
vs Ajax
Czas do meczu
Zaloguj się do programu Legiony, podając swój
adres e-mail oraz hasło
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-12-10 12:00:00

TOP 5 meczów z... Piast Gliwice

Autor: Dariusz Kosiński, Jakub Jarząbek Fot. Janusz Partyka, Jacek Prondzynski, Adam Polak/Archiwum Legii
W niedzielnym meczu LOTTO Ekstraklasy rywalem Wojskowych będzie Piast Gliwice. W oczekiwaniu na kolejne ligowe wyzwanie legionistów, przypomnijmy sobie TOP 5 meczów naszego Klubu z drużyną z Gliwic.

17 kwietnia 2009 r. Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1

  

W sezonie 2008/09 legioniści po raz pierwszy w historii mierzyli się z zespołem Piasta Gliwice. Po efektownym zwycięstwie na własnym stadionie przyszedł czas na wyjazd na Stadion Miejski przy ulicy Okrzei. W pierwszej połowie Wojskowi dominowali na murawie, ale nie byli w stanie potwierdzić tego zdobytą bramką. Po zmianie stron świetnym długim podaniem ze środka pola popisał się Roger Guerreiro, a Takesure Chinyama zdecydował się na minięcie golkipera i oddanie strzału z niemal zerowego kąta.

 

 

Napastnik rodem z Zimbabwe po raz kolejny w sezonie udowodnił, że pod bramką rywali czuje się doskonale i dopisał na swoje konto jeszcze jedną bramkę, która przyczyniła się do zdobycia przez niego tytułu króla strzelców Ekstraklasy.

 

 

 

28 października 2012 r. Legia Warszawa – Piast Gliwice 3:2

 

Świetnie radzący sobie w tamtym sezonie gliwiczanie przyjechali na Łazienkowską w dziewiątej kolejce Ekstraklasy. Goście lepiej weszli w to spotkanie i w 28. minucie, po potężnym uderzeniu Cuerdy, otworzyli wynik spotkania. Dwie minuty później Wojciech Kędziora nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Dusanem Kuciakiem i goście prowadzili już dwiema bramkami. Tuż przed przerwą legioniści zdołali zanotować kontaktowe trafienie. Z prawej strony boiska dośrodkowywał Michał Kucharczyk, a Danijel Ljuboja przepięknym uderzeniem piętą zmieścił piłkę tuż przy prawym słupku bramki strzeżonej przez Dariusza Trelę.

 

 

W drugiej połowie gospodarze zawzięcie dążyli do doprowadzenia do wyrównania, a ta sztuka udała im się dopiero 10 minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Salinasa najlepiej w polu karnym rywali ustawiony był Artur Jędrzejczyk, który strzałem głową z kilku metrów wpakował piłkę do bramki. Rozpędzeni legioniści już dwie minuty później przeprowadzili błyskawiczną kontrę, po której Dominik Furman perfekcyjnie wyłożył piłkę do niepilnowanego Ljuboji, a ten zapewnił Legii zwycięstwo po niezwykle emocjonującej walce.

 

 

 

 

24 marca 2014 r. Piast Gliwice – Legia Warszawa 1:2

  

Kolejnym pamiętnym meczem rozegranym przeciwko Piastowi jest ten z mistrzowskich rozgrywek 2013/14. Goście prowadzili już po dziesięciu minutach gry, a na listę strzelców wpisał się Kamil Wilczek. Tuż przed przerwą wyrównać zdołał Ondrej Duda, a w drugiej połowie legioniści starali się wyjść na prowadzenie. Świetnym trenerskim nosem popisał się wówczas Henning Berg, który najpierw w miejsce strzelca bramki wprowadził Wladimera Dwaliszwiliego, a w 87. minucie spotkania zdecydował się na zdjęcie z murawy Henrika Ojaamy, zaś w jego miejsce desygnował na murawę Jakuba Koseckiego. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry „Kosa” udowodnił swoją szybkość mijając rywali na lewym skrzydle, a następnie wstrzelił piłkę w pole karne, gdzie najlepiej w zamieszaniu odnalazł się Dwaliszwili, który wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości.

 

13 grudnia 2015 r. Legia Warszawa - Piast Gliwice 1:1

 

Jedyne remisowe spotkanie w naszym zestawieniu. Zeszły sezon był wyjątkowy dla drużyny z Gliwic. Od początku rozgrywek (również dzięki zwycięstwu u siebie z Legią) przewodziła ona ligowej stawce i na przedostatni mecz roku w Warszawie przyjeżdżała w glorii drużyny, która wygrała rundę jesienną ekstraklasy. Legia wówczas wysunęła się już na czoło grupy goniącej gliwiczan, a zajmując drugie miejsce w tabeli chciała u siebie wygrać i wywrzeć dodatkową presję.

 

 

Niestety, nie udało się wówczas odnieść zwycięstwa. Przy Łazienkowskiej obejrzeliśmy jednak spotkanie, które śmiało można bylo nazwać hitem rozgrywek. Niezłe tempo i dużo sytuacji strzeleckich. Legia objęła prowadzenie po samobójczym golu Heberta w 62. minucie. Wydawało się wówczas, że trzy punkty są blisko, jednak Piast przyspieszył i 16 minut poźniej wynik meczu wyrównał wprowadzony z ławki rezerwowych Badia. Szkoda było straconych dwóch punktów, jednak poziom spotkania zdecydowanie zasługiwał na to, by poświęcić mu raz jeszcze kilka zdań.

 

 

 

8 maja 2016 r. Legia Warszawa - Piast Gliwice 4:0

 

Chyba najważniejsze spotkanie w całej historii rywalizacji Legii i Piasta. Trzy kolejki przed końcem rozgrywek 2015/2016 obydwie drużyny miały tyle samo punktów w ligowej tabeli i mecz 35. kolejki miał zadecydować o tym, która z nich znajdzie się dużo bliżej mistrzowskiego tytułu. Przy Łazienkowskiej oczekiwano zatem emocji i spotkania, które zelektryzować miało całą piłkarską Polskę.

 

 

Emocji nie zabrakło, ale to Legia konsekwentnie punktowała przyjezdnych. W 28. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę dotknął Hamalainen, ta trafiła do Lewczuka, który umieścił ją w siatce strzałem z najbliższej odległości. Piast później stworzył sobie dwie groźne sytuacje - akcje Koruna i Maka, jednak tuż przed przerwą to Legia zadała drugi cios. Dośrodkowanie od Kucharczyka dostał Guilherme, Brazylijczyk przyjął pilkę w polu karnym, obrócił się i pięknym technicznym strzałem pokonał Jakuba Szmatułę.

 

 

Do przerwy wynik brzmiał 2:0, oglądaliśmy dobrą grę legionistów, a nasza drużyna była o 45 minut bliżej od wyprzedzenia Piasta i wyjścia na ostatnią prostą sezonu w glorii faworyta oraz lidera. Druga połowa rozpoczęła się kapitalnie dla naszego zespołu. W 54. minucie piłkę w środku pola stracił Kamil Vacek, Nikolić dograł na skrzydło do Kucharczyka, a ten kapitalnym podaniem "z fałsza" wyłożył pilkę Hamalainenowi tak, że Finowi zostało tylko dopełnić formalności. Asysta – stadiony świata! Wynik meczu ustalił 15 minut później z rzutu karnego Nemanja Nikolić.

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 459
PLN
Cena 89
PLN
Cena 149
PLN