Legia Warszawa
vs Europa FC
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-06-18 10:10:00
Newsletter

Trener Vuković: Jesteśmy otwarci na zawodników Akademii

Autor: Jakub Wydra Fot. Aleksandra Wór, Jacek Prondzynski
Dwaj zawodnicy zespołu rezerw - Radosław Cielemęcki i Maciej Rosołek - wezmą udział w pierwszym obozie przygotowawczym seniorskiej drużyny Legii Warszawa. - Jesteśmy otwarci na młodych zawodników, ale oni - poprzez swoją pracę, dobrą grę, jak i pozaboiskową postawę, muszą zasłużyć na szansę w "jedynce". Nikt nie dostanie tutaj miejsca tylko dlatego, że jest młody i zdolny. Ci zawodnicy muszą również pamiętać, że sama obecność w I zespole, szansa treningów - to dopiero początek ich drogi, a nie jej meta - wyjaśnia trener Wojskowych, Aleksandar Vuković. Łącznie, na zgrupowaniu w Warce trenować będzie 8 naszych absolwentów.

Pierwsze zgrupowanie w okresie przygotowawczym do nowego sezonu Legia spędzi w Warce. Odbywać się będzie ono w dniach 17 - 22 czerwca. W kadrze pierwszego zespołu Wojskowych na obóz znalazły się dwie nowe twarze, dotychczas występujący w Legii II zawodnicy - Radosław Cielemęcki i Maciej Rosołek.

 

Decyzja, by właśnie tych dwóch zawodników wyróżnić zaproszeniem na zgrupowanie seniorskiej drużyny i dać im szansę zaprezentowania się w "jedynce" wynika przede wszystkim z pozytywnej oceny ich gotowości na taki ruch, dokonanej przez wielu ludzi w naszym klubie. Począwszy od oceny trenera Kobiereckiego, przez Marka Saganowskiego - który doskonale zna ich z drużyny U18, którą w poprzednim sezonie prowadził, Dyrektora Akademii Jacka Zielińskiego, Dyrektora Sportowego Klubu Radka Kucharskiego, na mojej ocenie kończąc. Wybór Rosołka i Cielemęckiego nie jest więc dziełem przypadku. Decyzja ta poprzedzona była wnikliwą obserwacją i analizą postępów sportowych tych zawodników, ale również gotowości mentalnej, by wziąć z nami udział w przygotowaniach do nowego sezonu – wyjaśnia trener pierwszego zespołu Legii, Aleksandar Vuković.

 

 

 

Uwzględniliśmy również nasze zapotrzebowanie na konkretne pozycje i profile zawodników. Będą z nami pracować nie tylko dlatego, że swoją postawą zasłużyli na szansę i przejawiają duży potencjał, ale też dlatego, że mogą być przydatni dla drużyny w treningu, mając przy tym szansę skonfrontować swoje obecne możliwości na tle czołowych piłkarzy w Polsce. W naszej opinii będzie to dla nich korzystne – dodaje.

 

 Jak powinno wyglądać wprowadzanie młodych graczy do seniorskiej drużyny Legii?

 

To oczywiste, że młodego zawodnika wchodzącego do pierwszego zespołu należy traktować trochę inaczej, niż tych doświadczonych, będących w drużynie już dłuższy czas. Przede wszystkim trener musi wykazać się cierpliwością, bo młody gracz potrzebuje czasu, by zaadoptować się w seniorskim zespole, tak w szatni, jak i na boisku. Gra w takim klubie, jak Legia, niesie za sobą dużą presję i duże oczekiwania, dlatego młody chłopak musi otrzymać czas i wsparcie, by się do tego przyzwyczaić. Oczywiście, nie chodzi o to, by dawać mu taryfę ulgową, musi się on w pierwszej kolejności bronić umiejętnościami. Sztab szkoleniowy ma jednak za zadanie wspierać go w tym procesie adaptacji, bo inaczej istnieje ryzyko, że chłopak przepadnie. W przypadku Cielemęckiego i Rosołka na pewno pomocne będzie to, że już współpracowali z trenerem Saganowskim, znają go, on zna tych zawodników i wie jak do nich trafić. To powinno przyspieszyć ich proces aklimatyzacji w „jedynce” – zauważa Vuković.

 

Radosław Cielemęcki urodził się w 2003 roku i występuje na pozycji środkowego pomocnika. Sezon 2018/2019 rozpoczynał w drużynie U17, jeszcze jesienią awansował do rok starszej kategorii, gdzie współpracował z obecnym asystentem trenera Vukovicia, Markiem Saganowskim. Dzięki dobrej grze w pierwszej części sezonu oraz w sparingach U18 przed rundą wiosenną - w których legioniści grali z zespołami seniorskimi - został przesunięty do drugiej drużyny. Szybko zadebiutował w III lidze, łącznie rozgrywając w tym sezonie siedem spotkań i strzelając jednego gola na tym poziomie rozgrywkowym.

 

Od lat regularnie występuje również w juniorskich reprezentacjach Polski. Do naszej Akademii trafił latem 2016 roku z Górnika Wałbrzych. Choć według przepisów mógłby jeszcze występować w Centralnej Lidze Juniorów U17, dziś jedzie na zgrupowanie z pierwszym zespołem.

 

 

Maciej Rosołek to zawodnik wszechstronny - może występować na każdej pozycji w ofensywie, przede wszystkim jako wysunięty napastnik, ale również na "dziesiątce" oraz na obu skrzydłach. Urodził się w 2001 roku, a do naszej Akademii trafił latem 2015 roku z MKP Pogoń Siedlce.

 

Już w sezonie 2017/18 grał w CLJ U19, gdzie w 21 spotkaniach zdobył 10 bramek (pełniąc głównie rolę skrzydłowego lub cofniętego napastnika). Zaliczył również jeden występ w UEFA Youth League oraz zadebiutował w III lidze. Rozgrywki 2018/19 rozpoczął w Legii U18, w siedmiu meczach strzelając siedem goli. Bardzo szybko otrzymał więc szansę w drugiej drużynie, stając się już na stałe jej pełnoprawnym zawodnikiem. Na tym poziomie rozegrał 18 spotkań, zdobywając siedem bramek - co jest najlepszym (ex aequo z Piotrem Cichockim) wynikiem w LII w tym sezonie ligowym. Ma za sobą również powołania do reprezentacji Polski. Więcej o Rosołku można przeczytać TUTAJ.

 

Trener zapewnia również, że już w trakcie zbliżającego się sezonu możemy spodziewać się kolejnych zaproszeń zawodników Legii II na poszczególne treningi.

 

– Jesteśmy w trakcie budowy nowego zespołu, pamiętając przy tym, że od nadchodzącego sezonu w Ekstraklasie obowiązywał będzie przepis o młodzieżowcu. Pod koniec sierpnia wiele kwestii w kontekście kształtu kadry I drużyny będzie już jasnych, wówczas na pewno kolejni gracze z rezerw będą pojawiać się na naszych treningach. Obserwacja zawodników występujących w Legii II trwa cały czas, trener Marek Saganowski ma być łącznikiem pomiędzy pierwszym i drugim zespołem, uważnie przyglądać się chłopcom, którzy występują w LII. Traktujemy "dwójkę" bardzo poważnie, monitorujemy postępy poszczególnych zawodników, cały czas doskonalimy i usprawniamy komunikację pomiędzy I i II drużyną, tak by nie pominąć nikogo, kto zasługuje swoją postawą by bliżej mu się przyjrzeć – podkreśla Vuković.

 

W nowym sezonie rolę osoby wspierającej współpracę między pierwszym i drugim zespołem Legii oraz dbającej o rozwój młodych zawodników pełnił będzie również wieloletni gracz Wojskowych, Inaki Astiz. Więcej o nowej roli Astiza przeczytasz TUTAJ.

 

 

 Jakie cechy są dla trenera Vukovicia najważniejsze, w kontekście młodych zawodników otrzymujących szansę pokazania się w pierwszym zespole Legii?

 

Przykładem dla tych chłopców powinni być Sebastian Szymański czy Radek Majecki. Po pierwsze, umiejętności czysto piłkarskie oraz umiejętność prezentowania ich nie tylko w treningu, ale przede wszystkim w meczach. Po drugie, co jest bardzo istotne - głowa, odpowiednia mentalność, ale i dojrzałość, która jest niezbędna, by odpowiednio spożytkować pracę z pierwszą drużyną. Majecki i Szymański trafiając do seniorskiego zespołu prezentowali nie tylko wysokie umiejętności, ale również byli na to gotowi psychicznie, swój talent potrafili poprzeć ciężką pracą i pokorą, chłodną głową. My jesteśmy otwarci na młodych zawodników z Akademii, ale oni - poprzez swoją pracę, dobrą grę, jak i pozaboiskową postawę, muszą zasłużyć na szansę w "jedynce". Nikt nie dostanie tutaj miejsca tylko dlatego, że jest młody i zdolny. Ci zawodnicy muszą również pamiętać, że sama obecność w I zespole, szansa treningów - to dopiero początek ich drogi, a nie jej meta. Tylko od nich zależy, czy wykonają kolejny krok, czy przepadną – mówi szkoleniowiec.

 

O tym, jak powinna wyglądać droga młodego zawodnika Akademii do pierwszej drużyny mówił również Dyrektor APLW, Jacek Zieliński w rozmowie, która dostępna jest TUTAJ.

 

Z "jedynką" od kilku miesięcy trenują również Michał Karbownik (rocznik 2001) i Mateusz Praszelik, który zadebiutował już nawet w pierwszym zespole w spotkaniu Pucharu Polski.

 

W mojej opinii kilkumiesięczny pobyt w pierwszej drużynie, regularny udział w treningach bardzo pomógł tym zawodnikom w staniu się lepszymi, dojrzalszymi piłkarzami. Co ważne, obaj cały czas grali w zespole rezerw, więc zdobywali przy tym doświadczenie na poziomie piłki seniorskiej oraz utrzymywali się w rytmie meczowym. Są to zawodnicy, którzy w najbliższym czasie powinni wykonać kolejny krok do przodu i otrzymać szansę gry w "jedynce". Pierwszym celem dla nich powinien być teraz debiut w ekstraklasowym spotkaniu, ale muszą przy tym pamiętać, że to tylko jeden z wielu kroków do zostania piłkarzem pierwszego składu. Zarówno Karbownik, jak i Praszelik są dobrymi, utalentowanymi pomocnikami, ciężko pracują, robią postępy i jeśli dalej będą prezentować taką postawę, jestem pewien, że otrzymają swoją szansę w nadchodzącym sezonie. Tylko od nich będzie zależeć, czy tę szansę wykorzystają – zauważa "Vuko".

 

Trener odniósł się również do procedury przesuwania najzdolniejszych zawodników do starszych kategorii wiekowych, która od pewnego czasu funkcjonuje w naszej Akademii.

 

Jestem zwolennikiem takiego postępowania. Tak działo się chociażby z Sebastianem Szymańskim i według mnie bardzo mu to pomogło. Szybciej dojrzał do seniorskiej piłki, płynniej zaadoptował się do wymagań dorosłego futbolu. Podobną drogą powinni podążać inni, o ile spełniają kilka bardzo istotnych warunków. Po pierwsze, muszą na to zasługiwać, wyraźnie przewyższać umiejętnościami swoje dotychczasowe środowisko, przejawiać potencjał do dalszego rozwoju oraz w ocenie trenerów i kadry zarządzającej Akademii być na taki ruch gotowi psychicznie - bo wejście do nowego zespołu, do nowej szatni, starszej, gdzie na starcie jest się tylko jednym z wielu graczy w kolejce do grania, to na pewno obciążająca psychicznie sytuacja. Jak widać, składa się na to wiele czynników i każdy jest równie ważny. Takiemu zawodnikowi trzeba jednak podnosić skalę trudności, bo to stymuluje jego dalszy rozwój i daje mu większą szansę na progres umiejętności. W trudniejszych warunkach, w rywalizacji z silniejszymi fizycznie rywalami, gdzie trzeba dużo szybciej myśleć na boisku i przede wszystkim wywalczyć sobie pozycję w nowym zespole, taki gracz zdobywa cenne doświadczenie radzenia sobie zarówno na boisku, jak w szatni. Takie postępowanie, o ile jest przeprowadzane z głową, będzie dla zawodników bardzo rozwojowe i pozwoli im szybciej dojrzeć, piłkarsko i życiowo – ocenia Aleksandar Vuković.

 

Łącznie, w obozie z pierwszą drużyną Legii weźmie udział ośmiu absolwentów naszej Akademii. Oprócz wspomnianej wyżej czwórki - Radosław Majecki. Cezary Miszta, Mateusz Żyro i Michał Kopczyński. Zabraknie natomiast Mateusza Wieteski, który z reprezentacją Polski U21 bierze obecnie udział w mistrzostwach Europy. Pełna kadra na zgrupowanie w Warce dostępna jest TUTAJ.

 

O tym, że Legia nie boi się stawiać na swoich wychowanków i młodych zawodników świadczy również poprzedni sezon. Wojskowi zajęli 3. miejsce w klasyfikacji Pro Junior System punktującej występy młodych graczy w Ekstraklasie. W kilku spotkaniach na boisku mogliśmy oglądać trzech bądź czterech absolwentów Akademii. Regularnie grali Mateusz Wieteska (rocznik 1997), Sebastian Szymański (1999), drogę od trzeciego do pierwszego bramkarza pokonał Radosław Majecki. Kilka występów zaliczyli również wypożyczeni później do innych klubów Ekstraklasy Mateusz Żyro i Mateusz Hołownia. Na ławce rezerwowych zasiadał Cezary Miszta, w rozgrywkach Pucharu Polski zadebiutował Mateusz Praszelik.

 

Teraz podobną drogą mogą podążyć kolejni - Maciej Rosołek i Radosław Cielemęcki. Jak podkreśla trener Vuković wszystko zależy od nich i - o ile nie zapomną o ciężkiej pracy, pokorze i ciągłym rozwoju swoich umiejętności - otrzymają szansę w pierwszym zespole Legii.

 

A więc, Panowie, do dzieła!


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN