Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-01-12 23:13:00
Newsletter

Trening w strugach deszczu

Autor: Jakub Jeleński Fot. Mateusz Kostrzewa
Mimo, że Floryda nazywana jest Stanem Słońca, na popołudniowych zajęciach legionistów nieustannie padał deszcz. Prawdziwy pogodowy armagedon nastąpił jednak pod koniec treningu.

Galeria zdjęć znajduje się tutaj. Fot. Mateusz Kostrzewa

 

Piłkarze o 15:00 zjawili się w centrum treningowym Florida Atlantic University i od razu przystąpili do rozgrzewki. Zawodnicy chwilę poświęcili rozbieganiu wokół boiska, po czym przeszli do dwóch rodzajów ćwiczeń – bramkarze przeszli pod opiekę trenerów Krzysztofa Dowhania i Wojciecha Kowalewskiego, natomiast pieczę nad zawodnikami z pola sprawowała reszta sztabu szkoleniowego. 

 

Pierwszym ćwiczeniem Wojskowych była gra w „dziadka” za pomocą… rąk. Piłkarze na wzór rugbistów wymieniali między sobą piłkę, by po kilku minutach skupić się już wyłącznie na futbolu, w wydaniu, który wszyscy znamy. Zawodnicy doskonalili szybkość, wykonując biegi przez płotki i między tyczkami, a także trenowali dokładność podań. Dla piłkarzy trenerzy przygotowali specjalne manekiny, wokół których ich podopieczni musieli wymieniać się piłką. 

 

W tym czasie bramkarze ćwiczyli wyrzut piłki, posyłając ją do stojącego kilkadziesiąt metrów dalej trenera Dowhania, a za moment Wojciech Kowalewski sprawdzał refleks golkiperów w wychodzeniu do dośrodkowań. Po chwili oba ćwiczenia zostały połączone i bramkarze najpierw musieli chwycić zagrywaną ze skrzydła piłkę, a następnie posłać ją na drugą flankę możliwie jak najdokładniejszym wykopem. 

 

Po upływie kilkudziesięciu minut przyszła zasłużona chwila odpoczynku i zawodnicy najpierw uzupełnili płyny, a następnie poświęcili trochę czasu na rozciągnięcie mięśni. Kiedy sztab trenerski zdecydował, że legioniści są wystarczająco gotowi, rozpoczęło się kolejne ćwiczenie. Drużynie wyznaczono pole o wymiarach 40x20 metrów, wewnątrz którego przeprowadzono gierkę. Indywidualnie wówczas z trenerem Kowalewskim pracował Radosław Cierzniak. 

 

Na koniec zajęć zawodnicy rozegrali między sobą krótki mecz na zmniejszonym boisku, a po krótkim rozciąganiu opuścili trening. O ile deszcz regularnie padał przez całe zajęcia, o tyle tuż po ich zakończeniu nastąpiło prawdziwe oberwanie chmury. Woda lała się z nieba strumieniami i wszyscy zawodnicy razem ze sztabem szkoleniowym czym prędzej popędzili do autobusu. Wyjątkiem był Michał Kucharczyk, który idąc spokojnym krokiem oznajmił: - No i przed czym tak uciekacie? Ciepły deszczyk, przyjemny. Doceniajcie co macie, wolicie żeby padał taki jak u nas o tej porze roku?

 

 

 

 

 

 

Zgrupowanie Legii Warszawa na Florydzie odbywa się pod patronatem Marszałka Senatu RP.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Więcej na temat

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN