Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-11-26 15:39:00
Newsletter

Trybuna Legionisty: Był lider, nie ma lidera

Autor: Dominik Bożek
Właśnie skończyła się seria zwycięstw stołecznego klubu w rozgrywkach ekstraklasy. Wydaje mi się, że każdy czuł podskórnie, iż ten piękny czas dobiegnie do końca, bo - umówmy się - Legia ostatnimi czasy miała sporo szczęścia. A to nie trwa wiecznie.

Porażka z Koroną, na szczęście, nie ma tak gorzkiego smaku jakby mogło się wydawać. Za nami dobry mecz z dość szybkim tempem, jak na warunki naszej ligi. Byliśmy świadkami walki na boisku, ładnych akcji indywidualnych i zespołowych. Ponadto towarzyszyły nam nieoczekiwane zwroty akcji, cudowne interwencje Arkadiusza Malarza i kontrowersje sędziowskie - co też dodawało pikanterii do boiskowych zdarzeń.

Najbardziej - z ludzkiego punktu widzenia - jest mi żal Arkadiusza Malarza. Bramkarz Legii zaliczył jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) występów w bluzie z eLką na piersi. Najgorsze jest to, że nie będzie tego miło wspominać, bo wynik na to nie pozwala. 37-latek mógł dwoić się i troić, a i tak by to było za mało, gdyż koledzy z formacji obronnej nie zagrali na odpowiednim poziomie.

Jako fan piłki nożnej jestem usatysfakcjonowany tym meczem. Obie drużyny grały o zwycięstwo. Nie było zbędnego kombinowania i obyło się też bez chamstwa. Jedyne co zepsuło ten mecz to sędzia, ale na ten temat zostało powiedziane już wszystko. Niemniej jednak, z przebiegu gry, zwycięstwo należało się drużynie gospodarzy.

Od kilku spotkań może podobać się gra Guilherme. Wobec absencji Miroslava Radovica można śmiało powiedzieć, że mamy nowego lidera na boisku, który nie gra pod siebie tylko dla dobra drużyny. Jest praktycznie wszędzie i widać po nim ogromne zaangażowanie, które większość kibiców tłumaczy staraniami o nowy kontrakt. Ja napiszę tak: dobrze by było, gdyby każdy zawodnik tak grał myśląc o dogodniejszej umowie. Szkoda, że coraz częściej mówi się o odejściu pomocnika, ale rzeczywistość jest niestety taka, że nie stać nas na utrzymanie najlepszych i trzeba się przyzwyczajać do takich zmian personalnych.

Nadzieje na dobry wyniki porzuciłem w momencie zejścia zawodnika z numerem 6. Szczególnie, kiedy zdałem sobie sprawę kto za niego wchodzi. Łagodnie mówiąc, nie jestem fanem Pasquato. Włoch mnie jednak zaskoczył na plus. Dał o wiele więcej niż przypuszczałem. Inna sprawa, że nie miałem wobec niego zbyt wygórowanych oczekiwań. Muszę mu jednak oddać, że jego wyborne podanie przy golu Hamalainena dało mi nadzieje na korzystny rezultat. Szkoda sytuacji Kucharczyka - wtedy były zawodnik Juventusu mógłby dopisać sobie jedną asystę więcej, a Legia pewnie nie wracałaby z pustymi rękoma.

Chciałbym w tym miejscu odnieść się do komentarza użytkownika o nicku Monter, jaki pojawił się pod moim ostatnim tekstem w ramach Trybuny Legionisty. Oczywiście, mam nadzieje, że to dla wszystkich jasne: nie ma miejsca na żadną przemoc fizyczną na stadionie i każde takie działanie powinno być potępiane. Pisząc o „odrobinie fanatyzmu” nie miałem absolutnie na myśli niczego co wiązałoby się incydentami takimi jak ten, który został przywołany przez Montera.

We wtorek gramy u siebie z Bytovią. Mam nadzieje, że będzie mi dane zobaczyć na żywo zawodników, którzy nie dostają zbyt wielu szans na grę. Nie oczekuję, że dostanę jakiegoś objawienia, aczkolwiek chcę zobaczyć na boisku zaangażowanie. W wywiadach i na kulisach meczów widać to u każdego. Pora to pokazać w meczu.

Twitter: @DominikBozek
     
     


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Możesz się zalogować się i komentować z użyciem swojego profilu

Treść
~gunner
31.178...
2017-11-26 17:13:32
Lepiej brzydko wygrać niż pięknie przegrać.............
Toudi
Toudi
Podporucznik
2017-11-26 19:29:44
złotek/frankowski /var/- Legia 3:2 gdybyśmy zgrali normalnie w obronie to wynik powinien być inny.
gunner
Podporucznik
2017-11-27 12:45:30
Pierwsza bramka dla Korony super akcja, druga spalony na styk plus przeszkadzający w interwencji zawodnik Korony,trzecia po spalonym.Czy ja wiem czy to wszystko to wina obrony ? Piłka jest grą błędów..............

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN