Legia Warszawa
vs Arka Gdynia
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-09-14 19:43:00
Newsletter

Trybuna Legionisty: Dziękuję!

Zapraszamy na kolejny tekst na Trybunie Legionisty. Dominik Bożek dziękuje Jackowi Magierze za niespełna rok pracy na stanowisku trenera pierwszej drużyny.

Panie Trenerze!

Dziękuję! 

 

Dziękuję za pierwszą konferencje prasową jaką Pan dał po objęciu klubu z Łazienkowskiej. Po niej od razu stałem się Pana fanem, mimo że miałem obawy czy Pan podoła zadaniu. A podołał, Pan. Nie zmieni tego decyzja, która zapadła w gabinecie na górnym szczeblu. Kiedy zwalniano Hasiego zastał Pan spaloną ziemię. 0:6 z Borusią, 14 miejsce w lidze, brak meczów w pucharze Polski. Wszyscy wiemy jak to się skończyło i nikt nie ma wątpliwości w Pana wkład w finalny sukces.

 

Dziękuję za mecz z Lechią Gdańsk u siebie, kiedy zobaczyłem, że można fajnie poklepać piłkę czerpiąc z tego radość, przy okazji gniotąc rywala i nie dając mu nawet nadziei na punkt. To był jeden z najlepszych meczów Legii w lidze jaki w życiu widziałem. Pamiętam jak później w parku, świętując z kolegami zwycięstwo, skandowaliśmy ile sił w płucach Pana nazwisko.

 

Dziękuję za fachowość i ostrożne dobieranie słów na konferencji. Nie pamiętam takiego trenera, który nie zaliczyłby jakiejś żenującej wypowiedzi, po której zadawałem sobie pytanie: „co on tutaj robi?”. Oczywiście, można zarzucić, że Pana wywiady były nudnawe, ale na litość Boską: był Pan poważnym trenerem poważnego klubu. Pokój prasowy to nie scena rockowa, gdzie liczy się show. Dla mnie jest to miejsce, gdzie powinna liczyć się przede wszystkim retoryka. A jak chcemy show to można zadzwonić do trenera Probierza. Chociaż nie, pewnie i na niego nas już nie stać.

 

Dziękuję za pracowitość i przywiązanie do barw klubowych. Zawsze Pan utożsamiał się z Legią co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste. Był Pan z nią na dobre i na złe. Kiedy jakiś młody piłkarz miał problem to Pan był pierwszym, który wyciągnął do niego pomocną dłoń. Nie wiem czy wiecie, ale nawet Bartek Kapustka w trudnych chwilach dostał od trenera słynną książkę pt. „szczęście czy fart?” mimo, że nie miał z nim nic wspólnego. 

 

Dziękuję najbardziej, z całego serca, za mecz ze Sportingiem. Mecz, który wydawał mi się nierealny. Nigdy nie przypuszczałem, że będę świadkiem czegoś takiego. Oto polska drużyna wygrywa z klasowym europejskim zespołem, kiedy stawką jest wiosna w pucharach. Nie było mowy, że klub ze stolicy Portugali odpuścił sobie. Moim oczom ukazał się klub, który na najwyższym europejskim poziomie radzi sobie nadzwyczaj dobrze i zasłużenie odprawia z kwitkiem uznany klub z półwyspu iberyjskiego. Bez kompleksów, które przez tyle lat były odczuwalne. Po tym meczu nie mogłem spać przez całą noc. Emocje, które mi towarzyszyły jeszcze następnego dnia były tak mocne, że zapamiętam je do końca życia. Dla mnie po tym meczu bohaterem nie był Vadis, Prijovic, czy Guilherme, tylko Pan - mózg. Nieprzeciętny mózg.

 

Życzę Panu, żeby Pan znów odnalazł szczęście. Szczęście, na które solidnie Pan pracuje każdego dnia. Kibicuję Panu, nie tylko jako wybitnemu ex-trenerowi Legii, tylko jako człowiekowi. Tym Pan zauroczył nas, kibiców. Inteligentny, pracowity, dobry - takim ludziom jest najciężej. Dlatego trzymam kciuki i z uwagą będę śledzić Pana poczynania.

 

Szczerze, jestem przerażony tym co się stało. Nie chcę się rozwodzić nad oceną tych decyzji. Moje przerażenie miesza się z ciekawością: w którą stronę to wszystko pójdzie? Po ludzku, jest mi po prostu smutno w związku z tym, że Legię opuszcza tak wartościowy człowiek jak Jacek Magiera.

 

Twitter: @DominikBozek  

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Możesz się zalogować się i komentować z użyciem swojego profilu

Treść
gunner
Podporucznik
2017-09-15 14:40:36
Jeszcze we wtorek pisałem że " każdy dzień z trenerem Magierą i jego sztabem to dzień stracony ". Jeszcze we wtorek. Natomiast dziś posypuję głowę popiołem i uważam że lepszym rozwiązaniem byłoby wzmocnienie sztabu trenerskiego poprzez wymianę asystentów bo czego mógł nauczyć Magierę np Tomasz Łuczywek albo Vuković ? Błąd był mój i błędem jest ruch prezesa

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN