Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-08-06 18:00:00
Newsletter

Trybuna Legionisty: Kac po Niecieczy

Trudno być kibicem Legii. Szczególnie w takie dni jak ten. Jesteśmy po przegranej w Niecieczy - miejscu, w którym nigdy nie wygraliśmy. Uczucie żenady towarzyszy mi od rana - pisze w kolejnym felietonie kibic Legii - Dominik Bożek.

Może lepiej byłoby cieszyć się z ładnego odpadnięcia w Lidze Europy jak robią to w innych zespołach? U nas, w Legii, by to nie przeszło. Jak rozumiem optymizm w szeregach Arki (zrobili wynik ponad stan i mają dobre wejście w ten sezon) tak nie rozumiem poczucia dumy w tym drugim zespole. Trochę im zazdroszczę podejścia, bo dzięki niemu dni po porażkach są łatwiejsze, aczkolwiek jeśli masz ambicje takie jakie my, to w takich sytuacjach na pewno nie poczujesz dumy. Niezależnie jak dobry mecz byśmy zagrali. Musi być wynik, bo bez wyniku nie ma rozwoju.

Legia zagrała znowu tak samo. Niby mają piłkę, niby prowadzą grę, ale nie ma konkretów. Ten mecz to był istny rollercoaster. Możecie teraz wybuchnąć śmiechem, bo widowisko w Niecieczy dla postronnego obserwatora mogło być bardzo żenujące i usypiające. Ja niestety nie mam takiego podejścia oglądając Legię. Dlatego jak zaczynało coś się zazębiać, poszły dwa-trzy szybkie podania i piłka już była na wysokości pola karnego przeciwnika to ciśnienie powoli mi się podnosiło. Zaczynałem powoli wstawać z krzesła jakby to miało pomóc piłkarzom. Niestety, w większości te akcje kończyły się brakiem dokładności. I tak oto nadzieja na strzelenie bramki powoli mi się podnosiła, po czym brutalnie spadała na samo dno kibicowskiego serca.

Kiedyś słyszałem w którymś z wywiadów o koncentracji w takich meczach. To była rozmowa z Arturem Borucem, który wprost wypalił, że we Włoszech na niektórych niewypełnionych stadionach, przy piknikowej atmosferze, przechodził obok meczu. Nie mógł się na nim skupić przez ten cały klimat wokół. Następnie pochwalił Anglię, gdzie każdy mecz to święto i nie da się przejść obok niego obojętnie. Kibice może nie są fanatyczni, ale świetnie reagują na wydarzenia boiskowe, dzięki czemu podkręcają tempo spotkania. Wydaje mi się, że na takim stadionie w Niecieczy ten brak koncentracji dopadł niektórych zawodników. To ich oczywiście nie tłumaczy, ale wydaje mi się, że jadąc na taki stadion, gdzie słychać tylko naszych kibiców (znowu świetna robota, Panowie!), koncentracja mogła gdzieś ulecieć. Chociaż, ja widząc co robią kibice przejeżdżając taki kawał drogi do tak nieciekawej miejscowości, zrobiłbym wszystko, żeby ten wyjazd uprzyjemnić im wynikiem.

Bardzo dziwny mecz zagrał Jakub Czerwiński. Podał niecelnie, po czym zrobił efektowny odbiór. Bardzo skutecznie odebrał piłkę, aby następnie podać niecelnie. Nie wspominając o tym strzale z dystansu, po którym Jan Mucha musiał sparować piłkę na poprzeczkę. Ten strzał nie powinien zakamuflować złego występu piłkarza. Napisałem na początku akapitu, że zagrał dziwny mecz. Przepraszam, już się poprawiam: zagrał zły mecz.

Tak samo jak cały blok obronny, który na razie okazale wygląda tylko na papierze. Trudno mi uwierzyć, że to są reprezentanci Polski i Czech.

Sebastian Szymański dostaje coraz więcej szans. Robi się duże zainteresowanie wokół tego chłopaka. Na tę chwilę wydaje się, że mógłby pójść w ślady Bielika. Ja mam tylko jeden problem: dajmy temu chłopakowi zagrać jedną dobrą rundę, a najlepiej cały sezon w piłce seniorskiej. Nie chwalmy go za dobrą zmianę jaką dał w meczu z Astaną, gdzie udało mu się parę razy prosto kopnąć piłkę i gdzie biegał za piłką jak opętany. Chłopak ma 18 lat, zarabia pieniądze jakich my w większości nie będziemy zarabiać, przy czym może o sobie poczytać w gazetach i na portalach - to wszystko może mu zrobić niezły mętlik w głowie. Mi, w jego wieku, na pewno by zrobiło. Wam zresztą też. Dlatego nie dokładajmy do tego mętliku swojej cegiełki. A przede wszystkim: niech na początku zasłuży na taki rozgłos.

Oglądając pomeczową konferencję Jacka Magiery nie dało się nie odczuć zmęczenia jakie towarzyszy drużynie. Kiedy trener zaczął opowiadać ile meczów drużyna rozegrała w przeciągu ostatniego okresu to podziałało to nawet na mnie na tyle, że zmieniłem pozycję siedzącą na fotelu na pozycję leżącą na kanapie. Mam ten komfort, jako kibic, że mogę odpocząć. Pracownicy klubu takiego komfortu nie mają. Nie zamierzam się nad nimi z tego powodu użalać. W końcu pobierają jakieś pieniądze z kasy klubu za swoje zmęczenie i zaangażowanie. Po prostu ten brak energii widać nawet na boisku. Ale po to zdobywamy te trofea, po to chcemy grać na jesieni w europejskich pucharach, ażeby grać co te trzy dni. Pewnie trudno jest grać w takim schemacie w okresie wakacyjnym po krótkim urlopie, ale na litość Boską! To są zawodowcy i reprezentanci różnych krajów! Tutaj trzeba grać i wygrywać. Nikt mi nie wmówi, że nie dało się wygrać tego meczu z Termalicą. Niezależnie od tego ile meczów grają i gdzie: wygrywanie w takich meczach to obowiązek.


Dominik Bożek


Twitter: @DominikBozek


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Możesz się zalogować się i komentować z użyciem swojego profilu

Treść
Marcin Płowicz
Marcin Płowicz
Porucznik
2017-08-06 22:51:20
Wygrać to był obowiązek i basta. Wqrwiliscie wiele ludzi
Ka L isz
Ka L isz
Starszy żołnierz
2017-08-06 23:26:20
Na jaką kawę zaprosi Magiera piłkarzy po porażce z Termaliką? - na JACKObsa ;-)
~kle
80.50.2..
2017-08-10 16:59:00
Współczuję wszystkim którzy pastwią się nad J.M. wszak "Tak krawiec kraje jak mu materii staje" a u nas z materią, mizernie to mało powiedziane. Odpowiedzialni za taki stan rzeczy są wszyscy odpowiedzialni za tzw. transfery i nie chodzi mi o te bieżące (skądinąd wg mnie średnie)tylko o te wcześniejsze, za które wciąż płacimy duże pieniądze mimo, że grajki nie grają, a gdyby tak ich pensje przeznaczyć na skauting na serio? pomarzyć dobra rzecz. Pozdrawiam

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN