Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-09-10 13:00:00
Newsletter

Trybuna Legionisty: Po Śląsku

Legia we Wrocławiu zagrała tak jak nas przyzwyczaiła w tym sezonie - fatalnie, bez pomysłu i zaangażowania - pisze Dominik Bożek w kolejnym tekście na Trybunie Legionisty.

Nawet przy korzystnym wyniku miałem nieodparte wrażenie, że drużynie ze stolicy nie należy się nawet punkt. Robiąc sobie podsumowanie tzw. klarownych sytuacji strzeleckich wyszło mi, że powinniśmy ten mecz przegrać w o wiele większych rozmiarach i do zera, bo bramkę zdobyliśmy w nieprawidłowy sposób. Oczywiście, karny dla Śląska też jest mocno kontrowersyjny, ale patrząc obiektywnie - wygrana należała się ekipie z Wrocławia.

Z uśmiechem słuchałem wypowiedzi pomeczowej trenera Urbana, w której stwierdził, że jego zespół był minimalnie lepszy i kibice byli świadkami dobrego widowiska. Wiadomo - kurtuazja dobra rzecz, ale bez przesady. Nie było to ani dobre widowisko, ani Śląsk nie był minimalnie, tylko znacznie lepszy.

Marcin Robak ustrzelił dublet, a mógł nawet pokusić się o zabranie piłki po meczu zgodnie z tradycją, w sytuacji kiedy piłkarz notuje hat-trick. Po ludzku było mi go nawet żal w sytuacji, w której strzelił z niczego w poprzeczkę. To mogła być bramka kolejki. Siłą rzeczy wróciłem myślami do naszego ostatniego meczu z Lechem, gdzie Nenad Bjelica pod naporem prezesów posadził go na ławce wystawiając Kownackiego, który był niewidoczny na boisku (jak zwykle w spotkaniach z nami). Oczywiście to tylko gdybanie, ale jestem przekonany, że gdyby trener drużyny ze stolicy Wielkopolski się nie ugiął to wynik byłby inny. 34-letni napastnik obnażył naszą obronę bez problemu dochodząc do licznych sytuacji strzeleckich.

Naszym piłkarzom jakby nie zależało na tym meczu. Nie widziałem sportowej złości czy agresji. Arkadiusz Malarz, jako jedyny krzyczał i mobilizował piłkarzy z pola. Jednak jako bramkarz znajduje się on daleko od graczy ofensywnych, gdzie nie ma kompletnie komunikacji. Każdy gra swój mecz. W przerwie na reprezentacje oglądałem m.in. mecz Turcji z Chorwacją, gdzie Luka Modric - na pozór spokojny człowiek - wychodził z siebie kiedy jego drużynie po prostu nie szło. Krzyczał, mobilizował. Wymagał od innych tyle ile wymagał od siebie. U nas tego nie ma.

Osobny akapit należy poświęcić sędziemu, który miał fatalne zawody. Błędna decyzja goniła kolejną. Trzeba jednak oddać, że mylił się w obie strony co paradoksalnie sprawiło, że wynik na koniec był jak najbardziej uczciwy.

Wspomniany przeze mnie wcześniej Arkadiusz Malarz w wywiadzie pomeczowym powiedział, że za bardzo chcemy strzelić ładną bramkę. Trochę jest w tym racji, patrząc na ilość stworzonych sytuacji. Czasem, jak nie idzie, trzeba spróbować zaryzykować jakiś strzał z dystansu czy pójście na przebój. Tak, aby dać pretekst rywalowi do popełnienia błędu, bo nie oszukujmy się - Śląsk nie jest drużyną, która nie popełniłaby takiego błędu. My jednak próbujemy grać kombinacyjnie co nam obecnie kompletnie nie wychodzi. Fajnie poklepał sobie nawet Sadiku (dla niektórych najlepszy legionista w tym spotkaniu), ale ja wciąż mam przed oczami sytuację, w której uderzył piłkę z ostrego kąta tak, że ta wyleciała na aut.

Źle się dzieje i nawet nikt z klubu nie próbuje tego ukryć. W gabinetach są co chwilę podejmowane decyzje, które mają na celu ugaszenie pożaru. Problem w tym, że wszystkie one nie dają efektu. Widać, że rację miał Michał Żewłakow, który ostatnio w wywiadzie przyznał, że nie wszyscy ciągną wózek w tę samą stronę. Najgorsze jest to, że - o ironio - nie gramy co 3 dni, więc trzeba będzie poczekać cały tydzień na zmazanie plamy, przez co ten okres będzie zapewne obfitował w kiszeniu się we własnych problemach. Zauważmy, że przerwa reprezentacyjna nie wpłynęła dobrze na samopoczucie naszych piłkarzy. Nadal wyglądają na zmęczonych. Teraz należy zadać pytanie: czym oni są zmęczeni?

Twitter: @DominikBozek


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Możesz się zalogować się i komentować z użyciem swojego profilu

Treść
~sadownik58
95.40.1..
2017-09-10 22:11:14
A policzyłeś, ile mieli urlopu oraz okresu przygotowawczego po poprzednim sezonie? Poczytaj trochę o roztrenowaniu i przemyśl to.
Marek WarSaw
Marek WarSaw
Porucznik
2017-09-11 10:38:40
To co wyprawia obecnie trener, to jest wręcz niebywałe, jest taki chaos taktyczny, że trudno się dziwić piłkarzom ze nie wiedzą co grać, w każdym meczu inny skład, sam bym zgłupiał
Marek WarSaw
Marek WarSaw
Porucznik
2017-09-11 10:48:38
Tomek Jodłowiec od kilku meczy świetnie grał na swojej nominalnej pozycji, czyli defensywny pomocnik, to trener ustawia go na pozycji skrzydłowego, nie wiadomo, śmiać się czy płakać, to jest po prostu sabotaż, i jeszcze na konferencji po meczu mówi że porażka przez błędy indywidualne, nie, z Pana powodu, Panie trenerze, przegraliśmy ten mecz, mota się Pan, po prostu nie wie co robić, kolejny temat, Arek Malarz, druga bramka ewidentnie jego wina, jak piłkarz z 5 metra może strzelić bramkę głową, to powinno być wyłapane przez Arka, od dawna wiadomo, że Arek nie potrafi grać na przedpolu, mamy genialnego trenera bramkarzy, dlaczego nic się tym nie robi, naprawdę smutek ogarnia, jak się na to wszystko patrzy, wiadomo, dumny po zwycięstwie, wierny po porażce, i tak będzie do grobowej deski, ale źle się dzieje w naszej Legiuni Ukochanej

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN