Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-11-06 21:00:00
Newsletter

Trybuna Legionisty: Półmetek

Autor: Dominik Bożek
Jesteśmy na półmetku rundy zasadniczej. Po piętnastu kolejkach Legia Warszawa zajmuje drugie miejsce, tracąc punkt do lidera. Górnik Zabrze oczarował kibiców i opinię publiczną swoją grą, zdobywając 29 punktów, co – delikatnie mówiąc – nie jest oszałamiającym wynikiem. Cieszy mnie fakt, że na szczycie ligowej tabeli znajduje się zespół z historią i wiernymi fanami, którzy tak licznie przybywają na stadion przy ulicy Roosevelta 81. Mam nadzieje tylko, że to nie potrwa zbyt długo i już za dwa tygodnie po meczu z „Górnikami” będziemy mogli spoglądać na naszych rywali z pierwszego miejsca.

Legia w tej rundzie zdobywa średnio 1,87 punktu na mecz. Patrząc na tabelę innych lig można odnieść wrażenie, że poruszamy się w specyficznej rzeczywistości, gdzie takie osiągnięcie wystarczy na pozycję wicelidera. Sezon temu – w tym samym momencie – lider i wicelider osiągnęli nieco więcej, bo średnią dwóch punktów na mecz. Zespół ze stolicy, który tak, jak dzisiaj - borykał się z niemałymi problemami, zajmował 4. miejsce z dorobkiem 22 punktów (1,46 pkt./mecz). Jest to o sześć punktów mniej, niż obecnie.

Przed zwolnieniem Jacka Magiery zespół po 8 kolejkach miał 13 punktów, co daje średnią 1,625 punktu na mecz. Po zmianie na ławce trenerskiej Legia po siedmiu meczach zdobyła o dwa oczka więcej (2,14 pkt./mecz), przeskakując z piątego na drugie miejsce. Te wszystkie wyliczenia pokazują, że naprawdę nie potrzeba wiele, żeby osiągnąć sukces w naszej rodzimej lidze i naturalnym obowiązkiem obecnego mistrza Polski jest obrona tytułu.


W Szczecinie mieliśmy sporo szczęścia. Wynik nie oddaje obrazu gry, bo – jak dla mnie – na zwycięstwo zasługiwali bardziej Portowcy. Jednak, jak to w piłce bywa, zadecydowały błędy indywidualne, po których mogliśmy trzykrotnie cieszyć się ze zdobytej bramki. Tym razem obyło się bez gola Niezgody, który nas przyzwyczaił do swojej obecności na tabeli wyników. Nie można było mu odmówić chęci, ale czasami zdarza się taki mecz, w którym – jakbyś się nie starał – to ta piłka i tak nie wejdzie. Myślę, że mając w pamięci ostatnie mecze z jego decydującymi trafieniami, możemy śmiało mu wybaczyć strzelecką absencje.

Legia zanotowała czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu, co dawno się nam nie przydarzyło. Można nawet pomyśleć, że po sromotnej porażce w Poznaniu nie ma już śladu, aczkolwiek takie mecze zostają na długo w pamięci – przynajmniej u mnie. Ciekawe jest to, jak to poszło w odwrotną stronę w stolicy Wielkopolski. Legia od tamtej pory zdobyła maksymalną ilość dwunastu punktów, przy trzech punktach Kolejorza. Piłka nożna jest nieprzewidywalna.



Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać przyszłej niedzieli, kiedy u siebie podejmiemy rewelację obecnych rozgrywek. Mecz o lidera ekstraklasy z – tak jak wcześniej napisałem – uznaną marką, to coś czego dawno nie było. Rok temu byliśmy rozpieszczani przez mecze w europejskich pucharach, których teraz w Polsce nie ma. Dziś pozostaje czekać na mecz z Górnikiem.

Twitter: @Dominik Bozek


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Możesz się zalogować się i komentować z użyciem swojego profilu

Treść
Bardzo trafna i zwięzła ocena.Pisz kolego więcej :)
~mrquad
178.42...
2017-11-07 10:33:58
Prawie z całością oceny się zgadzam, trochę odmienne zdanie mam o Niezgodzie. Owszem, piłka go szuka w polu karnym, ale on tej piłki za mało szuka. Po stratach jest nieporadny i wolny, chyba jeszcze taktycznie nie dorósł do tego poziomu. Mam nadzieję, że chłopak się rozkręci, bo ma potencjał i mógłby być dobrym napastnikiem.
Wiktor
Podporucznik
2017-11-07 20:28:03
Witam, ws. Jarka Niezgody ja się przychylam do opinii Dominika Bożka. Dla mnie ten chłopak jest perspektywiczny i należy w niego jak najwięcej inwestować. Jest bardzo szybki, a u napastnika to podstawa. W odniesieniu do uwag MRQUAD-a to nie wina Jarka Niezgody tylko pomocników, którzy za mało piłek mu podają. Natomiast jeśli chodzi o indywidualne wyszkolenie to wiadomo, że nie jest jeszcze Robert Lewandowski. Ale jeśli Jarek będzie się starał, a koledzy zaczną mu więcej podawać i współpracować z nim to efekt będzie niesamowity. Zaufajcie !!! Ps. Nie mogę się już doczekać konfrontacji z Górnikiem Zabrze. Chcę jej bardzo, a zarazem się trochę boję. A jakie jest Wasze zdanie?

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN