Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-09-11 18:00:00
Newsletter

Trybuna Legionisty: Stabilizacja

Autor: Dawid Ziółkowski
Słowo, które zawarłem w tytule, po sportowym i finansowym trzęsieniu ziemi, jakie spotkało Legię, jest w Klubie odmieniane przez wszystkie przypadki. Niestety stabilizacji próżno szukać w wyjściowym zestawieniu Mistrzów Polski, co niewątpliwie przekłada się na osiągane wyniki i styl gry - pisze Dawid Ziółkowski w kolejnym tekście na Trybunie Legionisty.

W jednym z tekstów do „Trybuny Legionisty”, konkretnie po meczu z Astaną, broniłem Jacka Magiery, sposobu jego pracy, warsztatu i wyborów personalnych. To było w połowie sierpnia, po 6 rozegranych spotkaniach na wszystkich frontach - Superpuchar, liga i eliminacje Ligi Mistrzów. Uważam że ocenianie szkoleniowca wtedy, już na starcie, było zbyt pochopne. Teraz nie mam zamiaru zaprzeczyć samemu sobie i stwierdzić że Magiera jednak się nie nadaje, ale mamy już niemal połowę września, za nami kilkanaście rozegranych spotkań, a wydaje się, że nadal nie ma pomysłu na to, w jakim systemie i ustawieniu ten zespół ma grać.

 

Dobre kilkadziesiąt minut zajęło mi rozpisanie i rozłożenie na czynniki pierwsze wszystkich meczów w tym sezonie, pod względem wyjściowego składu. Wnioski niestety są smutne. Drużyna nie wskoczy na właściwe tory i nie osiągnie pewnych automatyzmów, jeżeli w każdym spotkaniu będziemy grać innym składem, a dodatkowo innym ustawieniem taktycznym. 

 

W 16 spotkaniach sezonu 2017/2018 trener Magiera stosował głównie ustawienie 1-4-2-3-1. Tak zagraliśmy w aż 13 meczach. Na pierwszy rzut oka dowodzi to, że plan taktyczny na drużynę jest jasno określony, jednak tak różowo to nie wygląda, jeśli przyjrzymy się personaliom. 

 

Przy ustawieniu z dwójką piłkarzy w środku również potrzebne jest zgranie, o to niestety najzwyczajniej w świecie nie mogło się pojawić. We wspominanych 13 starciach najczęściej, bo 4 razy, szkoleniowiec postawił na parę Kopczyński - Moulin, 3 razy zagrał dwójką Mączyński - Kopczyński, po 2 razy zagrała dwójka Mączyński - Moulin i Moulin - Jodłowiec, a w rewanżowym starciu z IFK Mariehamn u boku Mączyńskiego wystąpił Makowski. 

 

Dodatkowo dochodzą do tego zmiany na pozycjach skrzydłowych, gdzie oglądaliśmy Kucharczyka, Nagy'a, Guilhereme, Szymańskiego, Chimę Chukwu i Hildeberto. Do zmian dochodziło także na pozycji „10”, gdzie zagrali w tym sezonie Guilherme (3 razy), Hamalianen (4 razy), Pasquato (3 razy), Moulin (raz), Mączyński (raz) i Szwoch (raz). W dwóch meczach Wojskowi zagrali ustawieniem 1-4-3-3. W pierwszym starciu z  Mariehamn, gdzie wyglądało to dość przeciętnie i to na tle tak słabego rywala, oraz z Sheriffem Tyraspol w Warszawie, gdzie również to ustawienie kompletnie nie zdało egzaminu. 

 

Przerabialiśmy to już w zeszłym sezonie, kiedy Besnik Hasi z uporem maniaka zestawiał Legię w formacji 1-4-3-3 choć nie miał do tego wykonawców. Teraz, choćby po odejściu Vadisa nie ma ich tym bardziej. Ofensywne ustawienie z trójką w środku ma sens kiedy ustawia się tam graczy ofensywnych, a nie dwóch środkowych, nastawionych bardziej na destrukcję niż kreowanie gry Mączyńskiego, Moulina czy Kopczyńskiego. Oczywiście, Jacek Magiera musiał dokonywać korekt także za względu na kontuzje, ale rotacja pojawiała się już przed falą kontuzji, jaka pojawiła się w drużynie. Brak jakichkolwiek automatyzmów w grze był widoczny aż nadto we Wrocławiu. Było mnóstwo zagrań niecelnych, nie w tempo, za plecy partnera, które zwalniały akcje. 

 

Nad sobotnim meczem także chciałbym się chwilę pochylić. Trener Magier „zaserwował” nam trzeci w obecnym sezonie wariant taktyczny, tym razem ustawienie 1-4-4-2, ale z tzw. rombem w II linii. Niestety danie okazało się kompletnie nieudane i doprowadziło kibiców do niestrawności. Wybranie takiego właśnie ustawienia, kosztem skrzydłowych, okazało się kompletnym niewypałem. To przecież boki pomocy były w ostatnim czasie siłą napędową Legii, tymczasem we Wrocławiu po skrzydle musiał biegać Jodłowiec. Nie jest przypadkiem, że Śląsk tak nękał nas swoimi akcjami na bokach, czy to Cotry z lewej czy Madeja (!) z prawej strony. Ci zawodnicy mieli tam, jakby mawiał Hasi, otwarty bulwar i mogli robić co im się żywnie podobało. 

 

Niestety Jacek Magiera sam ograniczył sobie pole manewru do minimum. Rzecz jasna, z gry wypadł Michał Kucharczyk, który był w ostatnim czasie wyborem nr 1 na którąś ze stron, ale wśród rezerwowych zostali choćby Nagy czy Szymański, na boku pomocy grywał także Pasquato, a przecież jednym z wariantów miał być także Chima Chukwu...

 

Patrząc na wielorakość wariantów ustawienia i personalnych przypomniały mi się pierwsze miesiące pracy selekcjonera Adama Nawałki. On także sprawdzał różne możliwości, powoływał różnych zawodników, na wieść o obecności których wielu pukało się w czoło (pewien dziennikarz nazwał go nawet „małpą z karabinem”). Faza testów skończyła się jednak wraz z początkiem meczów o punkty eliminacji EURO 2016, gdzie w niemal wszystkich spotkaniach zastosował tę samą taktykę, a finalnie doprowadziło nas do awansu do turnieju we Francji. Na pomeczowej konferencji Jacek Magiera stwierdził, że woli próbować i być krytykowanym, niż nic nie robić. Niestety, mecze o ligowe punkty nie są dla mnie odpowiednim poligonem doświadczalnym. Po odpadnięciu z europejskich pucharów liga, a zasadzie jej wygranie jest priorytetem. 

 

A przynajmniej być nim powinna. Brakiem stabilizacji wyjściowego składu możemy tylko stracić. Co zrobił Stanisław Czerczesow po przyjściu do Warszawy? Prochu nie wymyślił - widząc jaki materiał piłkarski posiada postawił na twardą grę dwójką typowo defensywnych piłkarzy w środku pola, szybkich skrzydłowych i dwóch napastników. Jaki owoc to przyniosło, wszyscy wiemy. 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Możesz się zalogować się i komentować z użyciem swojego profilu

Treść
gunner
Podporucznik
2017-09-11 20:06:24
Każdy dzień z trenerem Magierą i jego sztabem to dzień stracony
~Pablito
195.94...
2017-09-12 13:57:25
Świetny tekst, gratulacje. Napisałeś dokładnie to co wszyscy widzimy. Wszyscy poza trenerem niestety.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN