Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-10-17 12:03:00
Newsletter

UYL: Dopełnić formalności

Autor: Jakub Wydra, Marlena Penc, JP Fot. Jacek Prondzynski
We wtorek, o godzinie 18:00 na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej 3, juniorzy starsi Legii rozegrają rewanżowe spotkanie I rundy fazy mistrzowskiej UEFA Youth League z islandzkim Breidablik. W pierwszym meczu podopieczni Piotra Kobiereckiego pokonali rywala 3:1 po dwóch bramkach Kacpra Wełniaka i jednej Mikołaja Neumana.

W przypadku awansu Wojskowi spotkają się w kolejnej rundzie ze zwycięzcą meczu Ajax Amsterdam – Hammarby IF (4:0 w pierwszym spotkaniu). O pierwszym wyjazdowym spotkaniu Legii U19 pisaliśmy w TYM miejscu. Trener Piotr Kobierecki powołał na wtorkowe spotkanie rewanżowe między innymi zawodnika pierwszego zespołu, Sebastiana Szymańskiego, trenujących z „jedynką” Mateusza Żyro i Miłosza Szczepańskiego oraz graczy trzecioligowych rezerw - Mateusza Bondarenko, Kamila Orlika, Mateusza Praszelika, Aleksandra Wańka oraz Michała Górala. Oto osiemnastoosobowa kadra drużyny na mecz z Breidablik:

Bramkarze: Mateusz Kochalski, Paweł Łakota

Obrońcy: Michał Król, Mateusz Żyro, Mateusz Bondarenko, Kacper Pietrzyk, Bartosz Olszewski, Konrad Matuszewski

Pomocnicy: Mateusz Szwed, Mateusz Olejarka, Mikołaj Neuman, Kamil Orlik, Sebastian Szymański, Miłosz Szczepański, Aleksander Waniek, Mateusz Praszelik

Napastnicy: Kacper Wełniak, Michał Góral

 

TYM miejscu znajdziecie informację na temat biletów na wtorkowe spotkanie Legia - Breidablik.

 

Dziś poznacie naszych młodych zawodników z zupełnie innej strony. Poprosiliśmy ich o zdradzenie nam kilku tajemnic ze swojego życia, faktów, o których wie tylko wąskie grono najbliższych im osób. Oto nasi piłkarze, jakich nie znacie:

 

Mateusz Kochalski (bramkarz, 2000)

Na poziomie „trampkarza młodszego” podchodził do rzutów karnych, co jest dość nietypowe wśród bramkarzy. Dzięki temu miał na swoim koncie sześć zdobytych bramek w lidze. W wolnych chwilach gra na gitarze, jako jedyny w zespole słucha też rocka i metalu.

 

 

Paweł Łakota

(bramkarz, 2001)

Początkowo występował jako zawodnik z pola. Gdy w pewnym momencie w jego zespole brakowało bramkarzy, wziął rękawice i powiedział trenerowi, że dziś to on może stanąć między słupkami. Wypadł na tyle dobrze, że trener postanowił zostawić go na tej pozycji na stałe. Tak zaczęła się jego przygoda z grą na bramce.

 

 

Michał Król (obrońca, 2000)

W szóstej klasie podstawówki, gdy po raz pierwszy pojechał na kadrę województwa lubelskiego, nikt nie chciał wziąć go do swojego pokoju. Poza nim, została tylko jedna osoba, którą spotkał podobny los. Tak zaczęła się jego przyjaźń z Mateuszem Kochalskim.

 

 

Mateusz Bondarenko (obrońca, 1999)

Gdy strzelił gola w sparingowym spotkaniu pierwszego zespołu z Mazurem Karczew, podbiegł do narożnika ciesząc się, kiedy cały zespół wrócił już na swoją połowę. Była to podobna „cieszynka” do tej z meczu z Realem Madryt w UYL - wówczas cała drużyna świętowała ważną bramkę na 2:2. W sparingu każdy czekał na kolejne gole, a wynik był już rozstrzygnięty. Gdy obejrzy się obie „cieszynki” ciężko znaleźć różnice. Bartłomiej Urbański nadał tej „cieszynce” ksywkę "Kaczuszka".

 

 

Mateusz Żyro (obrońca, 1998)

Wiele osób, w tym trenerzy, zwraca się do niego z przekąsem „Michał”. W jednym ze spotkań podczas sprintu osiągnął prędkość 34 km/h, co jest wynikiem ponadprzeciętnym. Do tej pory on sam, jak i koledzy z drużyny nie wiedzą, jak to się stało.

 

 

Kacper Pietrzyk (obrońca, 1999)

Boiskowe umiejętności to nie jedyne talenty młodego obrońcy. Jako czternastolatek oddawał się również innym pasjom, między innymi… muzyce. Był nawet członkiem kapeli, w której grał na gitarze basowej.

 

 

Bartosz Olszewski (obrońca, 1999)

Bartek poza boiskiem, uchodzi za „Perfekcyjnego Pana Domu”. Uwielbia, gdy wokół niego panuje porządek, a wszystko znajduje się na swoim miejscu. W mieszkaniu, które dzieli z dwoma kolegami, to on sprawuje pieczę nad czystością. Być może to właśnie dlatego został obrońcą?

 

 

Konrad Matuszewski (obrońca, 2001)

Dziś słynie z pięknych bramek zdobywanych z rzutów wolnych, ale nie zawsze były to gole strzelane dla naszego zespołu. W wieku jedenastu lat grając w kadrze województwa świętokrzyskiego strzelił dwie bramki przeciwko… Legii. Dobrze, że dziś jest już po właściwej stronie barykady.

 

 

Mateusz Szwed (pomocnik, 2000)

Gdy był młodszy i jeździł na obozy z zespołem UKS Niedźwiadek, często płakał z tęsknoty za rodzicami. Koledzy z drużyny nie mieli dla niego zrozumienia, śmiejąc się, ale Mateusz dziś podkreśla, że to właśnie tamte doświadczenia wyrobiły w nim silny charakter.

 

 

Mikołaj Neuman (pomocnik, 2000)

Podczas pierwszego naboru do rocznika 2000 w Legii na testach, oprócz Mikołaja, był jeszcze inny chłopak o podobnym nazwisku – Michał Neumann. Na zakończenie testów trenerzy odczytywali listę zawodników, którzy dostali się dalej i wyczytano imię Mikołaja, zaś rodzice Michała zaczęli poprawiać trenerów: „Michał!” Trenerzy odpowiedzieli: „Nie, Mikołaj!”. Rodzice, nie mogąc uwierzyć w takie rozstrzygnięcie, zawołali: „Jak Mikołaj, jak Michał!” Koniec końców szkoleniowcy wiedzieli lepiej, i to Mikołajowi było dane zostać zawodnikiem najlepszego klubu w Polsce.

 

 

Mateusz Olejarka (pomocnik, 1999)

Egzamin na prawo jazdy zdał za piątym razem. Przy pierwszym podejściu nie zdał za wymuszenie pierwszeństwa, za drugim razem przez niebezpieczną odległość przy parkowaniu, trzeci raz za przejechanie na pomarańczowym świetle, a czwarty, gdy wyjeżdżając z ulicy jednokierunkowej i skręcając w lewo, zapomniał ustawić się bliżej lewej krawędzi jezdni.

 

 

Kamil Orlik (pomocnik, 1999)

Jego idolem nie jest żaden z piłkarzy, a… koszykarz LeBron James. Pasją Kamila jest gotowanie, a popisowym daniem – łosoś z makaronem parpadelle, sosem szpinakowym i talarkami ziemniaczanymi.

 

 

Mateusz Praszelik (pomocnik, 2000)

Rok temu, przed wylotem do Dortmundu na mecz Ligi Młodzieżowej z Borussią, Mateusz spóźnił się na zbiórkę prawie pół godziny. Koledzy z drużyny śmiali się, że on miał do tego prawo, bo przecież jest najstarszym i najbardziej doświadczonym zawodnikiem w drużynie. W rzeczywistości był to jego pierwszy wyjazd z tym zespołem, będąc jednocześnie najmłodszym graczem w kadrze. Za karę musiał podczas posiłku zaśpiewać piosenkę „Agnieszka” z repertuaru zespołu Łzy, a za publikę miał wszystkich trenerów, dyrektorów oraz zawodników, którzy pojechali do Dortmundu.

 

 

Aleksander Waniek (pomocnik, 1998)

Pięć lat temu, podczas spotkania ligowego z Jagiellonią, podawał piłki przy trybunie zwanej „Żyletą”. Wynik meczu był dla legionistów niekorzystny, nie dziwi więc fakt, że bramkarz „Jagi” Jakub Słowik grał na czas. Biegał za każdym razem po piłkę, zamiast brać ją od chłopca. Zdenerwowany Olek za każdym razem wbiegał więc na boisko, po czym stawiał mu futbolówkę na piątym metrze, by jak najszybciej wznawiał grę. Legijna krew od małego!

 

 

Miłosz Szczepański (pomocnik, 1998)

Podczas jednego z turniejów we Francji, po meczu z Benfiką Lizbona został okradziony ze swoich rzeczy. Sytuacja była na tyle poważna, że wracał do Polski... w klapkach. Do tej pory miał również szansę dwukrotnie zagrać na płycie głównej stadionu przy Łazienkowskiej 3 i zdobył w tych meczach dwie bramki.

 

 

Sebastian Szymański (pomocnik, 1999)

Dziś Sebastian to naturalny środkowy, ofensywnie usposobiony pomocnik, ale nie zawsze tak było. Niewiele osób wie, że na początku kariery występował na pozycji lewego obrońcy. Wynikało to przede wszystkim z bardzo dobrze opanowanej gry lewą nogą. Dopiero po pewnym czasie dostrzeżono jego ogromny potencjał do kreowania akacji i przesunięto na stałe do środka pola, ewentualnie na lewe skrzydło.

 

 

Kacper Wełniak (napastnik, 2000)

Jego pierwsza przygoda z Legią mogła skończyć się dla niego tragicznie, a wszystko przez waleczność, jaka cechuje tego napastnika. Kacper przebywał na testach przy Ł3 w marcu 2013 roku. Pierwszego dnia, na wieczornym treningu zrobił wślizg i niefortunnie postawił stopę na murawie, doznając złamania piszczela i kości strzałkowej. Żeby mógł jeszcze kiedykolwiek wrócić na boisko, konieczna była operacja. Rekonwalescencja trwała osiem miesięcy, po czym wrócił do gry w swojej dotychczasowej drużynie, KS Czarni Nakło. Po upływie kolejnych pięciu miesięcy otrzymał drugą szansę testów w zespole Legii rocznika 2000. Po ponad pół roku od powrotu na boisko został w końcu zawodnikiem naszego klubu.

 

 

Michał Góral (napastnik, 1999)

Od dłuższego czasu wykonuje rzuty karne w stylu Roberta Lewandowskiego. Jak sam zaznacza zaczął strzelać w ten sposób wcześniej niż reprezentant Polski. Koledzy śmieją sią, że „Lewy” wzoruje się na naszym królu strzelców.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN