Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-08-25 19:40:00
Newsletter

Vuković: Pokazaliśmy swój charakter i mentalność

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
- W przerwie w szatni powiedziałem, że ten mecz jest do wygrania. To jednak nie nastąpiłoby bez wiary tych, którzy są na boisku. Brawa dla moich zawodników - powiedział po meczu z ŁKS-em trener Legii Aleksandar Vuković.

 

- Jestem zadowolony ze zwycięstwa w takich okolicznościach na trudnym terenie. Mocno zmieniliśmy dziś skład. Jakiś czas temu mieliśmy sparing z Radomiakiem Radom i podobny skład do dzisiejszego zagrał w nim dobrze. Właśnie dlatego miałem pewność, że mogę dzisiaj zdecydować się na takie zestawienie. 

 

- ŁKS grał bardzo dobrze, ale my potrafiliśmy tworzyć okazje. Z nadziejami spoglądamy na czwartkowe spotkanie z Rangers FC. Takie zwycięstwa świadczą o charakterze i mentalności mojego zespołu. Bez tego nie da się zwyciężyć. W przerwie w szatni powiedziałem, że ten mecz jest do wygrania. To jednak nie nastąpiłoby bez wiary tych, którzy są na boisku. Brawa dla moich zawodników. 

 

- Według mnie Jarosław Niezgoda jest w coraz lepiej formie. Znam go bardzo dobrze. Jest to piłkarz widoczny w każdej chwili. Ma to „coś”, czego nie można ani kupić, ani wytrenować. Jest tam, gdzie być powinien. On przecież miał wiele problemów zdrowotnych, dlatego z cierpliwością podeszliśmy do wprowadzania go do gry. 

 

- Jeżeli chodzi o Carlitosa - o jego braku zadecydowały kwestie prywatne. Był on przewidziany do gry w dzisiejszym meczu. Nie znaczy to, że nie wystąpi on już w barwach Legii. Podkreślam to cały czas, mimo, że ludzie chcą chyba słyszeć coś innego. Prawda jest prosta. Nie miałem z nim nawet najmniejszej sprzeczki. Widzieliście, że kadra jest bardzo szeroka. Ma on takie same szanse na grę, jak każdy inny piłkarz. O transferze możemy mówić wtedy, gdy na papierze jest już wszystko jasne. Dla mnie Carlitos nadal jest piłkarzem Legii. W momencie, gdy będzie inaczej, będę się zastanawiał. 

 

- Widzieliśmy pierwsze mecze ŁKS-u i zrobił on na nas wielkie wrażenie. Grał piłkę nietypową dla polskiej ekstraklasy, ale byliśmy na to przygotowani. Jest to sposób gry, który jest w pewnym sensie trudny. Szczególnie, gdy drużyna przegra jeden lub dwa mecze. Wtedy łatwiej o błąd w technicznym stylu. Liczyłem, że będziemy agresywni i będziemy kreować okazje. Wiedziałem, że ten mecz mogą wygrać ludzie gotowi na ciężką pracę przez 90 minut. Nie jest łatwo, aby po trzech trudnych meczach rozegranych w siedem dni, dwa dni później grać kolejny. 

 

- Uważam, że dziś przede wszystkim zwycięzcą jest Michał Karbownik. To zaledwie 18-letni chłopak, którego podczas okresu przygotowawczego na lewej obronie wystawiałem z konieczności. On jednak spisywał się na tej pozycji bardzo dobrze. Dziś wygraliśmy mecz, Jarosława Niezgodę oraz właśnie Michała.

 

Kazimierz Moskal (trener ŁKS-u Łódź): 

 

- Moje wrażenia nie są najlepsze. Aby wygrać, nie wystarczy strzelić dwóch goli. Trzeba strzelić o jednego więcej, niż przeciwnik. Nie możemy przegrywać takich spotkań. Jest to dla mnie niezrozumiałe. Patrzyłem na naszą grę, patrzyłem wczoraj na Raków Częstochowa. Niby gramy, ale może brakuje nam wyrachowania? Zdawaliśmy sobie sprawę, że mamy trudny terminarz ale nie jest to wytłumaczenie. 

 

- Strata trzeciego gola to trudny moment. Prowadziliśmy dwa razy ale Legia potrafiła odwrócić losy spotkania. Nie mogę zarzucić swoim zawodnikom, że nie zostawili na boisku zdrowia. Szereg rzeczy miał wpływ na to, że w końcówce nie przycisnęliśmy tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Zgadzam się, że trudno nam gonić wynik. Nie wymyślę nic mądrego. Fakty są takie, że z pogonią za rywalem mamy problem. 

 

- Mieliśmy taki pomysł, aby spróbować odbudować naszych napastników. Teraz możemy gdybać, ale nie wiem na ile mogłoby to odwrócić losy spotkania. Muszę na spokojnie obejrzeć ten mecz jeszcze raz. Powtórzę - nie możemy przegrywać w ten sposób. Aby zacząć punktować, musimy grać solidnie w defensywie. Michał Kołba zaliczył dziś kilka kluczowych interwencji ale to nie wystarczyło. Zawodnicy Legii czuli się pod naszą bramką zbyt swobodnie. 

 

- Nie ukrywam, że jest to dla mnie trudny moment. Wiem, że potrafimy dobrze grać i że mój zespół stać na dobrą grę. Mimo to w ostatnich czterech spotkaniach nie zdobyliśmy punktu. Każda porażka to ziarno niepewności. Człowiek wtedy zastanawia się, co dalej. Co robić, co zmienić? Nie da się pstryknąć palcami i powiedzieć, że w kolejnym meczu nie stracimy już gola. 

 

- Szukanie na ostatnią chwilę zawodników nie jest proste. Myślę, że ŁKS nie pracuje w ten sposób. Nie możemy po dwóch meczach szukać radykalnych rozwiązań. 

 

- W sporcie zawsze jest potrzebne szczęście ale nie możemy mówić tylko o tym. Na cholerę nam ta praca, skoro mamy liczyć na szczęście? 

 

- Jeśli przegrywa się cztery mecze z rzędu, pewność siebie spada. Będąc piłkarzem również miałem trudne momenty, ale jedynym wyjściem jest kolejny mecz. Co mam powiedzieć po takich meczach? Że kończę przygodę z trenerką? Łukasz Sekulski ma skończyć karierę? Musimy przygotować się jak najlepiej do kolejnego spotkania. 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

JU1916
Podporucznik
2019-08-25 21:18:38
Vuko zagrał w pokera i tę partyjkę wygrał - chwała drużynie, pochwały dla grających dzisiaj legionistów, zwłaszcza dla młodzieży. Wnioski trener powinien wyciągnąć w kontekście rewanżu czwartkowego: jeżeli nawet nie Carlitos, którego pewnie tracimy, to jest w (L) gość, który umie strzelać bramki. Cieszy także rosnąca dyspozycja Nagy'a - dziś wraz z Antolicem najlepsi na boisku. Jedziemy z Gersami!

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN