Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-08-10 10:04:00
Newsletter

Vuković: Ważna jest koncentracja

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
- Nie spałem dużo. Nie było czasu, aby wszystko poukładać w głowie i powiedzieć coś nowego. Zagraliśmy poniżej własnych możliwości piłkarskich. Brakowało agresywności, doskoku do rywali i to wszystko na naszym boisku, co jest dla nas jeszcze większym problemem. Jedyny pozytyw to to, że jest to dwumecz i mamy jeszcze szansę na odrobienie strat – powiedział przed meczem z Piastem Gliwice trener Aleksandar Vuković.

- Gramy mecz za meczem i każdy jest dla nas ciężarem, ponieważ w Legii trzeba wygrywać. Z własnego doświadczenia wiem, że schodzi z niektórych ciśnienie, które ciężko znoszą i wreszcie zaczną prezentować to, co potrafią. Nie da się zapomnieć przez miesiąc jak się gra w piłkę. Nie jest tak, że oni nie chcą. Być może zabrzmi to hasłowo, ale musimy pracować ciężko. Niektórzy lepiej odnajdują się w sytuacji, kiedy jest ciężko. 

 

Teraz wszyscy mają sytuację, w której mogą z większą szyderą podchodzić do naszego klubu. Z Piastem przegrywaliśmy jednak nawet wtedy, gdy byliśmy w lepszej formie, ponieważ to trudny rywal. Chcę udowodnić ludziom, którzy wieszczą nasz koniec, że się mylą. Nad wszystkim się zastanawiamy. Nie wyglądamy dobrze pod kątem fizycznym. Bez biegania nie ma szans na zwycięstwo z kimkolwiek. W poprzednim meczu przegraliśmy właśnie przez to. Ważna jest koncentracja. Jest grupa zawodników, którzy mogą pracować ciężej i jest grupa, która musi się regenerować.

 

Dominik Nagy bardzo się starał i jestem mu wdzięczny. Na nietypowej dla siebie pozycji zrobił wszystko, co mógł, aby załatać dziurę na lewej obronie po kontuzji Adama Hlouska. To nie jest komfortowa sytuacja ani dla niego, ani dla mnie, jednak musimy sobie z tym poradzić. Wczoraj w pewnym momencie najważniejszego meczu gramy na prawej obronie z Michałem Kucharczykiem i na lewej z Dominikiem Nagyem, ponieważ mamy tylko takie możliwości. To tylko świadczy o skali problemów, w jakich się znaleźliśmy. Musimy walczyć, takie mam podejście.

 

 

Na papierze można zamiatać, trzeba jednak przenieść to na boisko. Jest to problem złożony, ponieważ większość ludzi śledzi i ma okazję porównać to z tym, co działo się rok i dwa lata temu. Wszyscy pamiętamy, jak przeszliśmy Dundalk, jak przeszliśmy Zrijnski. Problem jest bardzo złożony i nie taki prosty do rozwiązania, ponieważ połamało się na tym kilku znakomitych fachowców. Nie tylko Legia ma taki problem. Przydałaby się bardziej szczegółowa analiza tego tematu. Jest czas na szyderę i krytykę, jednak warto się zastanowić, dlaczego generalnie polskie kluby mają tak słaby początek. Nie jest to kwestia trenera czy dwóch. Dlaczego później kluby potrafią grać na miarę swoich możliwości, a na początku sezonu tak nie jest? 

 

Piast Gliwice jest drużyną, która w ostatnim sezonie utrzymała się dopiero w ostatniej kolejce, a teraz dobrze ruszyli. Mają trenera, który umie funkcjonować w lidze i jest gwarantem sukcesów. Myślę, że ten zespół będzie groźny dla każdego. Tomasz Jodłowiec wygląda dobrze i będzie miał podwójną motywację, aby pokazać się na tle byłych kolegów z drużyny. Jeżeli chcemy coś zmienić w naszej grze i wynikach, po prostu musimy sprawić, żeby trudniej grało się przeciwko nam. Póki co bardzo często gra się rywalom za łatwo, ze zbyt dużą swobodą. 

 

W grudniu 2016 roku Legia była w miejscu, do którego dążyła przez wiele lat, gdy po kilku mądrych ruchach można było wskoczyć na wymarzony poziom klubu typu FC Basel. Teraz jest ciągła walka o to, aby do tego punktu wrócić. To potrwa, ponieważ ta drużyna, która jest teraz, być może nie jest na takim poziomie, jednak nie jest też tak słaba, jak wygląda w tej chwili. Musimy pracować nad tym, aby to zmienić.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

discover99
2018-08-10 11:37:48
2011 rok to ostatni rok w którym Legia grała dobrze. Od tego czasu Legia nic nie gra a mistrzostwa, które tylko zaciemniają prawdziwy obraz drużyny są wymęczone także przy słabej postawie przeciwników. Następna rzecz to chybione transfery. Od czasu uformowania się grupy bałkańskiej (Vukovic, Radovic) wspomaganej przez bałkańskich trenerów a także ich pomocników (Żewłakow) za Legią ciągnie się seria bezsensownych transferów i ogromnego marnotrawienia kasy. Sprawa nastęna: brak zaangażowania i pracy piłkarzy na obozach przygotowawczych. Do tej pory widzę piłkarzy Legii jak w Warce pod namiotem siedzą sobie na rowerkach treningowych i żartują zamiast zapierdalać. No i sprawa kondycji piłkarzy Legii za które odpowiedzialny był pan Rzepka. Ten pan od kilku lat jest trenerem przygotowania fizycznego zespołu i od kilku lat zespół jest nieprzygotowany. Konkluzja: prezes Mioduski nie ogarnia prowadzenia Legii i powinien jak najszybciej pozbyć się udziałów. Legię trzeba mocno przewietrzyć a także podziękować za współpracę całej grupie bałkańskiej.
gunner
2018-08-10 13:26:36
discover99 Ty to tak piszesz żeby pisać , czy wiesz o czym piszesz ? Twierdzisz że ostatni raz Legia dobrze grała w 2011,a później to tylko coraz gorzej.To może idąc tym tropem ja mogę napisać ( bo chodziłem i widziałem) że Legia najlepiej grała w 1969-1970 bo była w półfinale PEMK. Albo na początku lat 90 kiedy grali w półfinale PZP.A w wymienionym przez ciebie roku Legia zajęła III miejsce w lidze ze stratą 7 punków do mistrza i 11 porażkami. Bramki w całym sezonie 7 na plusie.
Marek Legia
Marek Legia
Starszy żołnierz
2018-08-11 11:03:27
Ja na waszym miejscu wziąłbym urlop i nie psuł bym innym nerwów i nie pozbawiał Legi kibiców
O tej wypowiedzi Vuko chyba redaktorzy portalu zapomnieli. Otóż na piątkowej konferencji powiedział on również: "...Można porównać tę sytuację do wydarzeń sprzed dwóch lat. Wtedy zremisowaliśmy z Realem Madryt. Tamta Legia grała tylko odrobinę lepiej niż obecna. Wystarczy przypomnieć sobie, w jakim stylu awansowaliśmy wtedy do Champions League i jak graliśmy w Ekstraklasie." Z całym szacunkiem Vuko, ale chyba w obydwu przypadkach oglądaliśmy kompletnie inne mecze.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN