Legia Warszawa
vs Rangers F.C.
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-12-01 11:00:00
Newsletter

W sobotę tylko trzy punkty!

Autor: Kamil Majewski Fot. Janusz Partyka
Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie nad lubińskim Zagłębiem legionistów czeka kolejne niełatwe zadanie. Do Warszawy przyjeżdża rozpędzona Korona Kielce. Podopieczni Gino Lettieriego znów zaskakują piłkarską Polskę, a przy Łazienkowskiej z pewnością zechcą pokusić się o kolejną niespodziankę.

Najważniejszą informacją przed sobotnim meczem pomiędzy Legią a Koroną jest to, że kielczanie tracą do stołecznego zespołu zaledwie punkt. Wojskowi wyczerpali margines błędu – grupa pościgowa naciska coraz mocniej, lider z kolei ucieka, mając na tę chwilę pięć punktów przewagi. Podopieczni Ricardo Sa Pinto nie mogą pozwolić sobie już na stratę punktów, jeśli nie chcą jeszcze bardziej skomplikować sobie sytuacji w walce o obronę tytułu mistrzowskiego.

 

 

Kielczanie od początku sezonu udowadniają, że nie wolno ich lekceważyć. Boleśnie mogli przekonać się o tym legioniści. W 2. kolejce LOTTO Ekstraklasy, jeszcze za kadencji Deana Klafuricia, Wojskowi, nie bez problemów, pokonali Koronę na wyjeździe 2:1. Od pierwszego gwizdka sędziego spotkanie toczyło się głównie w środku pola, nieznacznie odważniej atakowali jednak zawodnicy Korony. W 32. minucie padła pierwsza bramka. Ivan Jukić przyjął piłkę w polu karnym, obrócił się i uderzył z woleja. Futbolówka odbiła się jeszcze od blokującego uderzenie Mateusza Żyry i zatrzepotała w siatce bramki strzeżonej przez Arkadiusza Malarza.

 

 

Po przerwie Wojskowi zaatakowali ze zdecydowanie większym animuszem. Po 10 minutach od gwizdka rozpoczynającego drugą część meczu potężnym uderzeniem z dystansu bramkarza Korony pokonał Krzysztof Mączyński. W 66. minucie legioniści wyszli na prowadzenie. Adam Hlousek dośrodkował z lewej strony, a w polu karnym Złocisto-krwistych największą czujnością popisał się Jose Kante. Gwinejczyk zwiódł obrońców drużyny przeciwnej i strzałem głową zdobył drugą bramkę dla przyjezdnych ze stolicy. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Wojskowi mogli cieszyć się z pierwszego ligowego zwycięstwa w obecnym sezonie. Trzy punkty zdobyte wówczas w Kielcach nikogo jednak nie uspokoiły. Atmosfera wokół drużyny była nie najlepsza, a jej styl gry pozostawiał wiele do życzenia.

 

 

Problemy z tamtej części sezonu Wojskowi mają już za sobą. - Nie boimy się Legii, choć do kadry wróciło wielu kontuzjowanych zawodników. Mamy respekt przed każdą drużyną. W defensywie warszawianie są teraz zwarci. Mają też duże umiejętności techniczne, co widać w ofensywie – stwierdził trener kielczan, Gino Lettieri. Słowa włoskiego trenera nie oznaczają jednak, iż kielczanie do stolicy przyjadą prosić o jak najniższy wymiar kary. W ostatnich tygodniach legioniści mają olbrzymie problemy z wygrywaniem przy Łazienkowskiej, co rywal z pewnością postara się wykorzystać. W ośmiu rozegranych jak dotąd meczach przed własną publicznością Legia zdołała zgromadzić zaledwie 12 punktów. Dokładnie takim samym wynikiem, biorąc jednak pod uwagę tylko mecze wyjazdowe, może pochwalić się Korona.

 

 

- Korona Kielce to dobry zespół, który notuje serię trzech kolejnych zwycięstw. Kielczanie są niezwykle konkurencyjni i pewni siebie. Mają w swojej kadrze niezłych piłkarzy, jak Elia Soriano czy Marcin Cebula. Będzie to kolejny trudny mecz. Jesteśmy jednak skupieni na tym, aby osiągnąć nasz cel – powiedział na konferencji prasowej przed sobotnim starciem trener Legii, Ricardo Sa Pinto. 

Legioniści, mimo małej różnicy punktowej, są zdecydowanym faworytem sobotniego starcia. Kurs na ich zwycięstwo w Fortunie wynosi 1,77. Remis wyceniany jest na 3,70, z kolei kurs na zwycięstwo kielczan to 4,75.

Mecz 17. kolejki LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa – Korona Kielce odbędzie się w sobotę, 1 grudnia. Początek spotkania o godz. 20:30. Zapraszamy na relację LIVE na naszych kanałach!


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN