Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-08-21 13:00:00
Newsletter

Warszawskie kadry: Muzeum Przemysłu i Techniki NOT

Autor: Marcin Węcławek Fot. Janusz Partyka
Tysiące technicznych eksponatów to dla fotografa pole do popisu. Mamy tylko nadzieję, że tym odcinkiem Warszawkich Kadrów nie żegnamy jednego z najbardziej fascynujących polskich muzeów, idealnie zresztą wpisanych w przestrzeń Pałacu Kultury. MPiT grozi bowiem likwidacja.

Wyprawa pod ten adres to podróż sentymentalna. Do czasów, kiedy obładowany maluch ledwo toczył się na wakacje, i na nic nie było miejsca, ale na butlę gazową, namiot i rakietki do "babingtona" musiało się znaleźć.  Albo gdy "Stratopolonez" z silnikiem Ferrari V-6 rozbudzał fantazję w stopniu równie mocnym, co przygody "Pana Samochodzika". Wystawiany Sokół 200 – a wyprodukowano ich tylko 78 – jest wgnieciony, bo świeżo upieczony właściciel wyprzedzał wóz z chrustem. Przecież czytać o tym, to jak oglądać film Barei. Być może "Szklana panienka" współcześnie może kojarzyć się raczej z określeniem przyklejonym piłkarzowi Ekstraklasy przez wkurzonych kibiców, ale była (jest, działa!) modelem pozwalającym zrozumieć działanie ludzkiego ciała w obrazowy sposób. Fascynujący rekwizyt, już nie z Barei, prędzej z Lema, albo z Brzechwy, konkretnie ze sceny gdy niecny Golarz Filip budował swojego cyborga. Takich wzruszeń będzie tu więcej. I każdy będzie miał swoje.

 

Kiedy Muzeum Techniki przedstawia swoją historię, zaczyna  od powstałego w 1875 roku Muzeum Przemysłu i Rolnictwa, gdzie " pierwsze naukowe kroki stawiała późniejsza dwukrotna laureatka Nagrody Nobla Maria Skłodowska-Curie". Potem były dwie wojny (w międzyczasie przemysł wyparł z nazwy rolnictwo)  i Kongres Techników Polskich, na którym podjęto decyzje o reaktywacji. Ta stała się faktem w 1955 roku, kiedy to Muzeum zadomowiło się w PKiN. Zebrało kilkanaście tysięcy eksponatów. Pośród nich trudno o faworyta.  – Enigma! – przyznaje pani w kasie, i zastrzega, że każdy z pracownik będzie miał inny typ.  Do oczywistych faworytów należą te wymieniane przez samo Muzeum - "Machina rachunkowa" konstrukcji warszawskiego zegarmistrza Izraela Abrahama Staffela (1842) czy pierwsza na świecie ręczna kamera filmowa Kazimierza Prószyńskiego (1911). Nasz ulubieniec? Uzbrojony w armaty, napędzany na ręczne korby drewniany mobilny wóz bojowy w kształcie grzyba według projektu Leonarda DaVinci.  

 

Trudno zgodzić się z tezą, że muzeum jest martwe. Trzeba posłuchać tych międzypokoleniowych rozmów między ludźmi. Zobaczyć jak robią sobie zdjęcia przy modelach (albo na nich), albo stoją w kolejce, by zagrać w gry z ośmiobitowych czasów. Jak przewodnik doskakuje by z pasją pokazać działanie samolotowego silnika. Turyści nie oczekują powtórki z Centrum Kopernika (choć tu też jest naukowa, interaktywna część i planetarium), raczej czegoś innego, czego jeszcze nie doświadczyli. A to Muzeum ma styl jak żadne.  Instytucja fantastycznie adaptowała bombastyczne wnętrza, eksponaty prowadzą z nimi ciekawy, często niezamierzony dialog, gdy zza prototypów i makiet wyłaniają się socrealistyczne zdobienia, a za oknem szklane domy pną się ku niebu. Szczególnie warto odwiedzić część poświęconą górnictwu – poczucie, że jest się w środku nowoczesnej stolicy, w stalinowskim pałacu i zarazem w kopalni, jest naprawdę niezwykłe. "Muzeum Techniki jest dla nas bardzo ważnym lokatorem, bo jest tutaj od początku. Przestrzenie były projektowane pod kątem tego użytkownika, dlatego jesteśmy silnie związani historycznie" – mówi tvnwarszawa.pl rzeczniczka Pałacu Kultury. I dodaje, że nie może być tak, że muzeum nie płaci.  A nie płaci, bo nie jest w stanie pomimo tysięcy zwiedzających – bo metraż, struktura własnościowa, urzędnicza spychologia. Długo pisać, niekoniecznie tutaj.

 

 

Oczywiście możecie pomóc. Nie tylko przychodząc. Np. Poprzez zakładkę "Wesprzyj muzeum" na stronie http://www.mtip.pl/. Dodatkową motywacją niech będą mocne słowa, które dla natemat.pl wypowiedział  dr hab. inż. Paweł Kabacik z Politechniki (Wrocławskiej, nie Warszawskiej): "Nie możemy być kojarzeni jedynie jako producenci prostych rzeczy i siła robocza do ciężkich prac. Nie pozwólmy zamknąć się w niedorozwoju. Polska miała i ma bardzo zdolnych inżynierów, cenionych za granicą. Nie można w ten sposób zaprzepaszczać ich dorobku". 

 

Kliknij w zdjęcia, żeby zobaczyć je w pełnej rozdzielczości!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN