Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-06-23 21:15:00
Newsletter

Wieteska: Nie chcę iść na łatwiznę

Autor: Iza Kruk Fot. Mateusz Kostrzewa
- Zgrupowanie to czas, kiedy mogę zawalczyć o miejsce w składzie, bo po to wróciłem na Łazienkowską. Nie chcę iść na łatwiznę. Mam nadzieję, że swoją postawą i swoją grą odwdzięczę się klubowi i pokażę, że mój powrót był dobrą decyzją. Chcę pomóc drużynie, jak tylko potrafię – mówi przed sezonem w rozmowie z Legia.com Mateusz Wieteska.

Legia.com: Pamiętam, jak dokładnie rok temu siedzieliśmy w tym samym miejscu i przyszedłeś pożegnać się z  kolegami, ogłaszając swój transfer do Zabrza. Michał Pazdan powiedział wtedy, żebyś się nie martwił, bo szybko wrócisz do Warszawy. 

 

Mateusz Wieteska: Tak, dużo kolegów z drużyny powtarzało mi, żebym się nie przejmował, bo w moim wieku najważniejsza jest regularna gra i łapanie minut. Żebym śmiało rozwijał się, ciężko trenował, a prędzej czy później tutaj wrócę. I mieli rację. Po roku jestem znowu w Legii i mam nadzieję, że tym razem dotrwam do końca obozu (śmiech) i będę mógł dać wiele drużynie.

 


Czy z perspektywy czasu uważasz, że była to dobra decyzja?

 

Tak. Byłem świadomy, że zostając w Legii, nie będę mieć możliwości tak częstej gry na tym najwyższym poziomie. W tamtym momencie uważałem to za najbardziej rozsądne rozwiązanie. Nie było łatwo po raz kolejny wyjeżdżać z klubu, ale dzięki transferowi mogłem rozegrać praktycznie cały sezon w Ekstraklasie, można powiedzieć, że jako podstawowy zawodnik. 

 

Wymienialiście swoje doświadczenia z pozostałymi legionistami rozproszonymi po Polsce?

 

Na Śląsku było dużo zawodników wypożyczonych przez Legię, na przykład Mateusz Hołownia w Ruchu Chorzów. Często się widywaliśmy, rozmawialiśmy. Każdy z nich może potwierdzić, że w naszej sytuacji takie rozwiązanie jest najlepszą opcją. W innych klubach możemy nabierać doświadczenia, które jest właśnie potrzebne do późniejszej gry w Legii. Uważam, że w tym wieku najważniejsza jest gra. Nic nie jest nam zagwarantowane i musimy ciężko zapracować  na wszystko. Niektórzy traktują to jako krok do tyłu, ale ten krok do tyłu umożliwia potem dwa do przodu.

 


O jakie doświadczenie jesteś bogatszy po tym roku?

 

Na pewno mam bagaż minut rozegranych na boiskach ekstraklasy. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, poczułem też jak to jest być ważną osobą w szatni. Grałem regularnie od deski do deski i czułem się istotną częścią drużyny, rozumiem już, jak można to przekładać na boisko.

 

A doświadczenie rywalizacji z Legią?

 

Nie skłamię, jeśli  powiem, że podczas tych meczów motywacja rośnie kilkukrotnie, chcesz się pokazać z jak najlepszej strony. Miałem nadzieję, że moje dobre występy pozwolą mi regularnie o sobie przypominać w Warszawie, że nie zapomną o piłkarzu Mateusz Wieteska, który stara się rozwijać. Moim zdaniem moje występy przeciwko Legii były udane i pomagały mi w tym. Pozostawiałem po sobie dobre wrażenie.

 


Dużo się zmieniło Twoim zdaniem w naszej szatni?

 

Bez wątpienia pojawiły się nowe twarze. Kiedy odchodziłem było wielu innych zawodników. Widzę jednak, że atmosfera jest nadal bardzo dobra, drużyna jest bardzo zżyta. Z kilkoma osobami dopiero się poznajemy, ale mimo różnic językowych komunikacja wygląda bardzo dobrze. 

 

Wróciło wielu nowych zawodników, czy czujecie różnicę w relacjach z tzw. „starszyzną”?

 

Myślę, że właśnie rok temu trzymaliśmy się naszą młodą grupką bardziej na uboczu. Teraz starsi zawodnicy częściej sami do nas podchodzą. W trakcie sezonu obserwowali właśnie mnie, czy Konrada Michalaka, widzieli, jak radzimy sobie na boiskach Ekstraklasy i grą na boisku zapracowaliśmy sobie na ich szacunek.



 

Mamy teraz inny sztab, jakie są Twoje pierwsze wrażenia?

Ja z mojej perspektywy mogę ocenić, że treningi są bardzo skrupulatnie przygotowane pod każdym względem. Dużo biegamy, ale mamy też dużo zajęć taktycznych. W tym momencie, choć bywa ciężko, musimy się dobrze przygotować do nowego sezonu. Sztab niezwykle profesjonalnie podchodzi do każdego elementu treningu. Ja czuję i widzę, że pracując z tymi ludźmi mogę być coraz lepszym piłkarzem każdego dnia.

 

Jak podchodzisz do okresu zgrupowania? Dla wielu zawodników to trudny moment sezonu.

 

Należę do grupy, która jest zwolennikiem ciężkiej pracy w okresie zgrupowania, bo daje gwarancję odpowiedniego przygotowania do nowego sezonu. We wrześniu i w październiku, kiedy to paliwo będzie najbardziej potrzebne, ta ciężka praca przyniesie efekty.

 

Zaskoczyło Cię coś dodatkowo w tym roku?

To już chyba moje siódme zgrupowanie z Legią. Tutaj poziom treningów był zawsze na bardzo wysokim poziomie i ciężko porównać to z innymi zespołami, w jakich miałem okazję występować. Zarówno intensywność, operowanie piłką, dosłownie każdy element.




 

W tym roku czas zgrupowania to też czas mundialu. Śledzisz poszczególne mecze i wyniki?

 

Wszyscy oglądamy mecze wieczorne, kiedy jesteśmy już po treningu, inne, jak tylko pozwala nam grafik treningowy. Ja staram się oglądać każdy, który tylko mogę. Zawiodła mnie niestety drużyna Argentyny, bo poza nasza reprezentacją, kibicuję im mocno. Cały czas mają jednak szanse na wyjście z grupy, więc ta końcówka będzie naprawdę emocjonująca. Zaliczyli falstart, ale mogą jeszcze wyjść z tego obronną ręką.

 

Śledzisz zawodników, którzy występują na Twojej pozycji?

 

Od zawsze wzorowałem się obrońcach reprezentacji Hiszpanii. Autorytetami są dla mnie Pique i i Ramos. Podczas mundialu staram się  podpatrywać wszystkich zawodników na mojej pozycji, u każdego z nich można dostrzec jakiś interesujący element gry, który warto wypróbować potem na boisku. 

 


Jaką drużynę uważasz za faworyta turnieju?

 

Myślę, że w gronie faworytów są Brazylia, Hiszpania, Niemcy. To są zespoły, od których na każdej dużej imprezie oczekuje się najwyższych wyników i tak samo powinno być tym razem.

 

Cele Legii są niezmienne od zawsze, a jakie cele na ten sezon wyznaczasz sobie indywidualnie?

 

Teraz na obozie najważniejsze jest dla mnie, żeby pokazać się z jak najlepszej strony naszym trenerom. Chcę udowodnić, że mogę być potrzebnym zawodnikiem, że warto na mnie postawić. To czas, kiedy mogę zawalczyć o miejsce w składzie, bo po to wróciłem na Łazienkowską. Nie chcę iść na łatwiznę. Mam nadzieję, że swoją postawą i swoją grą odwdzięczę się klubowi i pokażę, że mój powrót był dobrą  decyzją. Chcę pomóc drużynie, jak tylko potrafię.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN