Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-08-14 09:00:00
Newsletter

Wrócić z tarczą spod Akropolu

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski, Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka
Atromitos w zeszły czwartek przyjechał na Łazienkowską głównie po to, by nie stracić bramki i, mimo widocznej przewagi legionistów, cel swój osiągnął. Przed rewanżem to Wojskowi są faworytem, można jednak spodziewać się, że Grecy zagrają zupełnie inaczej i postawią trudniejsze warunki.

Posiadanie piłki: 66 - 34, strzały (celne): 28 (14) - 3 (1), rzuty wolne: 25 - 11, rzuty rożne: 16 - 1. To jednak tylko część statystyk z czwartkowego, pierwszego meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europy UEFA pomiędzy Legią Warszawa a Atromitosem Ateny. Wojskowi całkowicie zdominowali rywala, a wiele osób przecierało wręcz oczy ze zdumienia mając w świadomości to, że Grecy mieli być przecież zespołem o wiele lepszym niż gibraltarski Europa FC czy fiński KuPS Kuopio.

 

 

Cóż nam jednak z kolosalnej przewagi, skoro najważniejsza ze statystyk, liczba strzelonych goli, nie zmieniła się przez cały mecz? A przecież w piłce nożnej, jak powiedział niegdyś Kazimierz Górski, chodzi o to, aby zdobyć o jedną bramkę więcej niż przeciwnik. To, ku niezadowoleniu Wojskowych i trenera Aleksandara Vukovicia się nie udało. - Zagraliśmy poziom lepiej, ale jesteśmy Legią, gramy u siebie i nie chcemy remisować 0:0. Musimy się poprawić, a jedynym sposobem jest praca. W następnym meczu musimy tego dokonać - stwierdził szkoleniowiec Legii tuż po zakończeniu pierwszego starcia. 

 

 

No właśnie - legioniści zagrali poziom lepiej, niż miało to miejsce w poprzednich meczach. W końcu gra się zazębiała. Wojskowi przeprowadzali składne akcje, kilkoma podaniami wychodzili z własnej połowy, nie bali się posyłać piłek prostopadłych. Z dobrej strony zaprezentowali się ci, którzy do niedawna byli pod ostrzałem opinii publicznej. Szczęścia brakowało szczególnie Arvydasovi Novikovasovi. Litwin kilkukrotnie był bliski trafienia, jednak albo na posterunku był Balazs Megyeri, albo piłka o centymetry mijała bramkę Greków. 

 

 

Po dobrym meczu przy Łazienkowskiej wiara w powodzenie misji pt. „faza grupowa Ligi Europy UEFA” wzrosła. Legioniści są nie tylko faworytem bukmacherów, ale także ekspertów i postronnych kibiców. Wszyscy jednak spodziewają się, że 4. zespół poprzedniego sezonu Super League zagra zupełnie inaczej. Przy Łazienkowskiej celem Greków było to, aby bramki nie stracić. Nie ukrywali tego ani piłkarze na murawie, ani trener Giannis Anastasiou, który najpierw posłał w bój skład składający się głównie z zawodników usposobionych defensywnie, a następnie, na konferencji prasowej stwierdził, iż z rezultatu osiągniętego w Warszawie jest bardzo zadowolony.

 

 

Jeśli niezły, ale ostatecznie jednak zremisowany mecz sprawił, że przy Łazienkowskiej temperatura w pewnym stopniu zmalała, jakie nastroje panowałyby po zameldowaniu się w fazie play-off eliminacji Ligi Europy UEFA? Wydaje się, że po pierwszym, niezbyt efektownym miesiącu nowego sezonu, nadchodzą lepsze tygodnie. Momentem przełomowym byłoby właśnie zwycięstwo z Atromitosem na bardzo gorącym terenie w Atenach i powrót spod Akropolu z tarczą.

- Siłą rzeczy wydaje mi się, że Atromitos będzie chciał zagrać przed swoją publicznością inaczej - bardziej ofensywnie, choć zdajemy sobie sprawę, że głównym pomysłem rywali na grę jest kontratak. To będzie trudniejszy mecz niż przed tygodniem, nie spodziewam się takiej przewagi naszej drużyny. Sam z siebie „cisnę” w tę stronę, by dla tego klubu zrobić jak najlepszy wynik, jakim byłby awans do kolejnej rundy i fazy grupowej. Mamy świadomość, że nas na to stać i trzeba to udowodnić. Nie jest to łatwe zadanie, ale stać nas na awans. Nie możemy patrzeć, że jesteśmy jedyną drużyną z Polski w grze, musimy skoncentrować się na swoim zadaniu - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej w Atenach szkoleniowiec Legii Aleksandar Vuković.

 

 

Według Zakładów Bukmacherskich Fortuna faworytem środowego meczu są piłkarze Legii. W przypadku ich zwycięstwa stawka wynosi 2,25, w przypadku remisu 3,2, z kolei zwycięstwo gospodarzy to przelicznik 3,5.

Rewanżowy mecz 3. rundy eliminacji Ligi Europy UEFA Atromitos Ateny - Legia Warszawa odbędzie się w środę, 14 sierpnia, o godz. 18:00. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach!


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN