Legia Warszawa
vs KuPS Kuopio
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-02-17 10:00:00
Newsletter

Wygrać i zmniejszyć dystans

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Jacek Prondzynski
Legia Warszawa wraca na Łazienkowską! W pierwszym ligowym meczu na własnym stadionie w 2019 roku rywalem Wojskowych będą piłkarze Cracovii. Oba zespoły w ostatnim czasie nie zwykły tracić punktów, co zapowiada pełne emocji spotkanie. Idealne, by z wysokiego C rozpocząć obchody Roku Deyny i wiosenną batalię o mistrzostwo.

Ricardo Sa Pinto nie ukrywa, że w spotkaniu z Cracovią liczy na więcej bramek zdobytych przez Legię niż miał okazję zobaczyć podczas meczu z Wisłą Płock. - Jeśli ktoś powie mi, że powinniśmy być bardziej efektywni, przyznam mu rację. Powinniśmy „zabić” mecz w Płocku wcześniej i wykorzystać sytuacje, które sobie stwarzaliśmy. Byłbym usatysfakcjonowany, gdybyśmy zagrali w niedzielę tak, jak przed tygodniem w Płocku, ale z większą skutecznością. Dla mnie jednak najważniejsze są trzy punkty - powiedział portugalski szkoleniowiec na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem. Nie będzie to jednak zadanie łatwe. W ostatnich kolejkach Cracovia zachwycała formą. Piłkarze z Małopolski wygrali wszystkie pięć ostatnich spotkań, tracąc przy tym tylko trzy gole. Jednak legioniści także mają się czym chwalić, jeśli chodzi o grę defensywną. W ostatnich pięciu kolejkach podopieczni trenera Sa Pinto stracili dwa gole.

 



Solidna obrona obu ekip nie oznacza, że w niedzielę kibice nie mogą oczekiwać popisów strzeleckich. Pod względem statystyki strzelonych goli Wojskowi plasują się na drugiej pozycji w tabeli. Co prawda Pasy są w tej klasyfikacji zdecydowanie niżej, lecz wiąże się to ze słabym początkiem sezonu. W ostatnim czasie siła rażenia Cracovii uległa znacznej poprawie, o czym świadczy dziesięć bramek zdobytych w ostatnich pięciu meczach. To drugi wynik w lidze.

 



Stawka meczu jest ogromna. Piłkarska wiosna dopiero się zaczyna, lecz sezon już teraz wkracza w decydującą fazę. Legioniści tracą do liderującej Lechii cztery punkty (mając jeden rozegrany mecz mniej) i nie mogą sobie pozwolić na wpadkę, która mogłaby powiększyć stratę do gdańszczan. Co więcej, w obliczu sobotniego remisu Lechii Gdańsk z Koroną Kielce (0:0), ewentualne zwycięstwo Wojskowych pozwoliłoby im zmniejszyć dystans do lidera na jeden punkt. Również Cracovia ma o co walczyć. Podopieczni trenera Michała Probierza zajmują ósme miejsce w ligowej tabeli, ale do trzeciej w stawce Jagielloni Białystok tracą zaledwie sześć oczek. Pasy czują też na sobie oddech goniących drużyn, a ich byt w grupie mistrzowskiej wcale nie jest pewny. Tuż za plecami Cracovii czai się ich lokalny rywal - Wisła Kraków, która do ekipy z ulicy Józefa Kałuży traci po 21. kolejkach jedynie punkt.

 

BILETY NA MECZ Z CRACOVIĄ

MOŻNA KUPIĆ W TYM MIEJSCU

 



Zespół Michała Probierza do Warszawy przyjedzie pełen optymizmu, ale też rozwagi. - Bardzo dużo zespołów przegrywa w Warszawie już przed meczem - chodzi o mentalne podejście. Wiemy o tym i pracujemy nad tym. Nie wszystko jednak da się dostrzec, ale robimy swoje, żeby się dobrze przygotować. Musimy dawać z siebie więcej. Legia ma swoją specyfikę. Jest to zespół, który w ostatnich latach bryluje w tej lidze, a więc musimy zagrać dobre spotkanie i utrzymać dobry poziom - mówił na przedmeczowym spotkaniu z dziennikarzami szkoleniowiec Pasów.

 



Wzrok wielu kibiców będzie skierowany właśnie na konfrontację trenerów. Michał Probierz mierzył się z Legią dwadzieścia trzy razy, prowadząc łącznie sześć klubów. Bilans urodzonego w Bytomiu szkoleniowca nie jest najlepszy. Kierowane przez niego zespoły wygrały z Wojskowymi tylko pięciokrotnie, natomiast aż jedenaście razy musiały przełknąć gorycz porażki. Ostatni raz na Łazienkowskiej Probierz wygrał cztery lata temu, kiedy to 15 lutego przyjechał do Warszawy z Jagiellonią. Ricardo Sa Pinto nie miał jeszcze okazji stanąć naprzeciw szkoleniowca Pasów. Co prawda Portugalczyk prowadził zespół przeciwko Cracovii, lecz w tamtym spotkaniu, na początku września minionego roku, Probierza przy linii bocznej nie było. Pauzował z powodu zawieszenia dyscyplinarnego.

 




Według zakładów bukmacherskich Fortuna zdecydowanym faworytem niedzielnej potyczki są legioniści. W przypadku zwycięstwa Wojskowych za jedną postawioną złotówkę można odebrać 1,63 zł, za remis 3,8, zaś za ewentualną wygraną Pasów 6.

Przy okazji spotkania 22. kolejki LOTTO Ekstraklasy przy Łazienkowskiej rozpoczną się oficjalne obchody „Roku Deyny”. #RokDeyny wspiera społeczny komitet obchodów tego wydarzenia, w skład którego wchodzą m.in.: Mariola Deyna, Janusz Dorosiewicz, Wiktor Bołba, Andrzej „Bosman” Piórkowski, Dariusz Dziekanowski czy Andrzej Halicki. Przewodniczącym komitetu jest prezes Legii Dariusz Mioduski. Z okazji tego wydarzenia przygotowaliśmy wiele aktywności, które będą mieć miejsce przed niedzielnym spotkaniem, a także w trakcie najbliższych miesięcy, a o których będziemy informować na bieżąco. Zapraszamy wszystkich na Łazienkowską - razem otwórzmy #RokDeyny!

 

BILETY NA MECZ Z CRACOVIĄ

MOŻNA KUPIĆ W TYM MIEJSCU

 

Początek niedzielnego meczu Legia - Cracovia o godz. 18:00. Zapraszamy także do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach!


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN