Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-05-06 19:16:00

Wyniki Plebiscytu: Europejski Mecz Stulecia

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Mateusz Kostrzewa
Ogłaszamy wyniki głosowania w kolejnej kategorii Plebiscytu Stulecia Legii Warszawa - Waszymi głosami Europejskim Meczem Stulecia zostało spotkanie ze Spartakiem Moskwa (3:2) w sezonie 2011/12!

EUROPEJSKI MECZ STULECIA: Spartak Moskwa - Legia 2:3 (sezon 2011/12 - rewanż fazy play-off Ligi Europy)

 

Przewaga meczu ze Spartakiem nad drugim w głosowaniu spotkaniem z IFK Goeteborg w eliminacjach Ligi Mistrzów 1995/96 była znacząca (4,381 do 2,584). Trzecie miejsce w głosowaniu zajął natomiast pamiętny rewanż z Sampdorią w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1990/91, który zdobył 2,009 głosów.

 

Sezon 2010/11 był w wykonaniu legionistów słabiutki. Drużyna wzmocniona licznymi transferami z zagranicy miała pod wodzą nowego trenera, Macieja Skorży, odzyskać mistrzostwo dla Warszawy, ale skończyło się fiaskiem. Co prawda Wojskowym udało sie zakończyć rozgrywki na najniższym stopniu podium, ale 11 porażek to liczba, która nie przynosiła chluby. Zwłaszcza że oczekiwania przed rozgrywkami były ogromne.

 

Legionistom udało się jednak uratować sezon czternastym w historii Klubu triumfem w Pucharze Polski. Zwycięstwo w finale smakowało tym lepiej, że Wojskowi po dramatycznym spotkaniu i serii rzutów karnych pokonali Lecha Poznań. Zdobycie trofeum dało drużynie Macieja Skorży prawo występu w eliminacjach Ligi Europy od 3. rundy.

 

W niej Legia trafiła na turecki Gaziantepspor, którego po wyrównanych bojach pokonała w dwumeczu 1:0. Jedynego gola strzelił dla Legii Miroslav Radović, po podaniu nowej gwiazdy polskiej Ekstraklasy - Danijela Ljuboi. W jednej z pomeczowych relacji można było przeczytać, że wyeliminowanie Turków to osiągnięcie, które musiało robić wrażenie na całej lidze.

 

W 4., ostatniej, rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Europy Wojskowi wylosowali Spartaka Moskwa. Niewielu dawało drużynie Skorży jakiekolwiek szanse na awans. Bogaty przeciwnik ze stolicy Rosji jawił się jako przeszkoda nie do przejścia.

 

W pierwszym meczu, który odbył się w Warszawie, pięknie zatańczył jednak duet Radović - Ljuboja. "Rado" już w 3. minucie strzelił sensacyjnego gola na 1:0 dla Legii, a w 69. minucie po nieprawdopodobym podaniu piętą od "Ljubo" ponownie wyprowadził legionistów na prowadzenie (nieco ponad kwadrans wcześniej Rosjanie trafili bowiem na 1:1).

 

Na stadionie zapanowała ogromna euforia - zarówno wśród kibiców, jak i piłkarzy Legii - z której skrzętnie skorzystali goście. Już dwie minuty później ponownie był remis, drugiego gola wbił Wojskowym Ari. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2, a w zgodnej opinii mediów i ekspertów Spartak mógł być prawie pewny awansu do fazy grupowej z powodu dwóch bramek zdobytych na wyjeździe. Szczególnie, że w rewanżu legioniści mieli być osłabieni - z powodu nadmiaru żółtych kartek w Moskwie nie mógł zagrać Miroslav Radović.

 

Początek moskiewskiego rewanżu był dla Legii brutalny. Na boisku istniał tylko Spartak, który już po 27 minutach prowadził 2:0. Już 60 sekund później rozpoczął się jednak festiwal cudów. Jeden z obrońców gospodarzy w niezrozumiały sposób został przy linii końcowej boiska, dzięki czemu Kucharczyk nie był na spalonym, gdy piłka trafiła do niego po nieudanym strzale Vrdoljaka. "Kuchy" przymierzył pod poprzeczkę, nie dając żadnych szans bramkarzowi. 1:2.

 

Dwie minuty przed przerwą lewonożny Maciej Rybus huknął z dystansu prawą nogą, trafiając w same widły. 2:2. Dwumeczu rozpoczynał się od nowa! A co było w drugiej połowie, pamiętamy wszyscy... W doliczonym czasie gry, kiedy obydwa zespoły szykowały się już do dogrywki, Jakub Wawrzyniak idealnie dośrodkował na głowę Janusza Gola, który precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Spartaka i wprowadził Wojskowych do fazy grupowej Ligi Europy. Po raz pierwszy w historii.

 

Rosyjski komentator telewizyjny wypowiedział wtedy pamiętne słowa: "I wsio. Można gratulować warszawskiej Legii".

 

A Pablopavo mówił dla legia.com o spotkaniu ze Spartakiem tak: - Kiedy Janek Gol zdobył bramkę w ostatniej prawie minucie, to rzuciłem się na podłogę i przez trzy minuty krzyczałem „AAAAAAAAA”. Miałem już trzydzieści parę lat i od dawna mi się to nie zdarzyło. Oglądaliśmy to z kolegami – raczej trzeźwi, więc nie alkohol wzbudził ten entuzjazm – mając świadomość, że to mecz z tych, który będzie się pamiętać, opowiadać wnukom, o ile tylko będzie się je miało.     

 

W sobotę (7 maja) o 19:16 ogłosimy zwycięzcę w kategorii Krajowy Mecz Stulecia!


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

maik
maik
Starszy żołnierz
2016-05-07 10:45:10
Widzę, że głosuje głównie młodzież, która pamięta co najwyżej lata 90-te :-(. Wcześniej też były super mecze.
Toudi
Toudi
Podporucznik
2016-05-07 12:14:03
dokładnie tak.feyenoord czy st.etienne to daleka historia, ale to właśnie wtedy rodziła się potęga Legii.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN