Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-06-13 19:16:00

Wyniki Plebiscytu: Postać Stulecia

Autor: Jakub Jarząbek Fot. Eugeniusz Warmiński, Mateusz Kostrzewa
Postać Stulecia to kolejna kategoria Plebiscytu Stulecia Legii Warszawa. Zwycięzca mógł być tylko jeden – Pan Lucjan Brychczy!

Lucjan Brychczy w głosowaniu w kategorii Postać Stulecia zdobył 7529 głosów. Wyprzedził w niej Kazimierza Deynę (3408 głosów), Krzysztofa Dowhania (635 głosów), Stanisława Mielecha (173 głosy), Wiesława Gilera (141 głosów)i Zygmunta Wasseraba (32 głosy).

 

To legenda nie tylko Legii Warszawa, ale i całej polskiej piłki. Urodzony 13 czerwca 1934 roku w Nowym Bytomiu zawodnik, a później trener i obecnie honorowy prezes Klubu, wydaje się być na Łazienkowskiej „od zawsze”. Trudno wyobrazić sobie Wojskowych bez niego.

 

Brychczy-piłkarz został zawodnikiem Legii Warszawa w 1954 roku. Wówczas przeniósł się do Warszawy z Piasta Gliwice, na specjalne życzenie prowadzącego wówczas nasz Klub Węgra Janosa Steinera. To właśnie zagraniczny szkoleniowiec wymyślił mu pseudonim „Kici”, a często pytania o swoją strategię na dane spotkanie podsumowywał słynnym stwierdzeniem „Kici, Ernest pikum pakum, Ernest szus, ein gol CWKS”.

  

Steiner uczynił go kluczowym ogniwem swojego zespołu, a współpraca obu panów szybko zaowocowała wielkimi sukcesami naszego Klubu. Wspomniany duet poprowadził go do pierwszego w historii dubletu (mistrzostwo i puchar) zdobytego na polskich boiskach w 1955 r. Były to pierwsze trofea zdobyte przez Legię, zatem, z racji na to, że Brychczy jest w Klubie do dzisiaj, jego postać jest związana ze wszystkimi, jakie zdobyła Legia w swojej historii!

 

 

Już bez Steinera w roli trenera, ale dalej z Brychczym w roli napastnika, drużyna dokonała rok później kolejnej historycznej rzeczy. Obrony obydwu trofeów była wyrazem supremacji na krajowym podwórku. Na kolejne musiał jednak zaczekać do 1964 roku – wówczas Legia sięgnęła po Puchar Polski. Udało mu się go zdobyć również dwa lata później.

 

Drugi najlepszy okres kariery zawodniczej w Legii Warszawa wiąże się z czasem, kiedy trenerami Wojskowych byli Jaroslav Vejvoda i Edmund Zientara. Pierwszy z nich położył podwaliny pod „Wielką Legię”, a rezultatem  było wygranie ligi w 1969 roku. Gdy „Jarda” został szkoleniowcem Legii, wycieńczony intensywnością zajęć Brychczy nosił się z zamiarem zakończenia kariery, jednak obaj panowie doszli do porozumienia. Kici coraz częściej występował jako pomocnik i organizator gry zespołu, a także jako mentor młodszych zawodników. Wówczas pod swoje skrzydła wziął Kazimierza Deynę, ale Kaka nie był ostatni...

 

Pod wodzą Vejvody Legia odzyskała prymat w kraju, wygrywając ligę w 1968 roku. Tytuł ten obroniła rok później, już z wspomnianym Zientarą w roli trenera. W tamtym sezonie drużyna osiągnęła jednak jeszcze jeden świetny wynik – awansowała do półfinału Pucharu Europy. To najlepszy wynik polskiego zespołu w historii, a wiodącą rolę w wyeliminowaniu po drodze takich drużyn, jak między innymi Saint-Etienne czy Galatasaray, odegrał właśnie „Kici”.

  

Jako zawodnik w Legii Warszawa Brychczy zagrał w sumie 19 sezonów. W jej barwach wystąpił w 452. meczach, zdobywając 226 bramek. W reprezentacji Polski zadebiutował w 1954 roku w meczu z Bułgarią. Uczestniczył w 58 meczach strzelając 18 goli. Jest członkiem Klubu Wybitnego Reprezentanta. Może chyba tylko żałować, że nie miał okazji występować z następną generacją zawodników -„Orłów Górskiego” i odnosić z nią sukcesów na międzynarodowej arenie…

 

 

Po zakończeniu kariery w 1972 roku zdecydował się pozostać w naszym Klubie, w którym jest do dzisiaj i służy swoją radą i doświadczeniem każdemu, kto tylko poprosi o pomoc. Pierwszym trenerem Legii Warszawa był w 1972 roku, w latach 1979-1980, 1987, 1990 oraz w zastępstwie w 1998 i 1999. W pozostałych latach pełnił funkcję asystenta innych szkoleniowców prowadzących Wojskowych, mając w wielki udział w każdym kolejnym sukcesie, jaki odnosili legioniści. W obliczu zasług dla Klubu został w 2013 roku mianowany jego honorowym prezesem. Obecnie wciąż obecny w klubie, udzielający się w jego społeczności i obserwujący rozwój swoich następców. Obecny szkoleniowiec drużyny – Besnik Hasi już zapowiedział, że również będzie korzystał z jego wiedzy i rad.

 

Przez całą karierę interesowały nim się wielkie zachodnie firmy, na czele z AC Milan i Realem Madryt. Na boisku zawsze cechowały go elegancja i niesamowita technika. Przez całą karierę zobaczył tylko jedną czerwoną kartkę, a jego strzały z rzutów wolnych i technika pokazywana na treningach, do dzisiaj robią wrażenie i przez lata zawstydzały młodsze pokolenia. Zawsze wierny i oddany Legii, wielki autorytet. Od tego roku trybuna południowa naszego stadionu nazwana jest jego imieniem.

 

 Przy okazji przypominamy, że dzisiaj – 13 czerwca Pan Lucjan obchodzi 82. urodziny. Z okazji jubileuszu jeszcze raz życzymy wszelkiej pomyślności i wielu kolejnych niezapomnianych chwil przy Łazienkowskiej! Panie Lucjanie, wszystkie naj(L)lepszego!


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN