Legia Warszawa
vs Europa FC
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-05-19 19:16:00

Wyniki Plebiscytu: Trener Stulecia

Autor: Kacper Ruszczak, Jakub Jarząbek Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii
Trenerem Stulecia Legii Warszawa wybraliście Jaroslava Vejvodę - szkoleniowca, który z Wojskowymi pracował w latach 1966-69 i 1973-75, wygrywając mistrzostwo i Puchar Polski!

Vejvoda zdobył w Plebiscycie Stulecia 3,744 głosy, a tuż za jego plecami uplasował się Paweł Janas (3,625 głosów), który wprowadził Legię do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na najniższym stopniu podium znalazł się natomiast Dragomir Okuka (2,128 głosów) - trener drużyny, która w 2002 roku zdobyła mistrzostwo Polski i Puchar Ligi.

 

Jaroslav Vejvoda został trenerem Legii Warszawa pierwszego lipca 1966 roku. Wcześniej pracował w Dukli Praga, z którą zdobył cztery Mistrzostwa Czechosłowacji. Jako piłkarz był świetnym napastnikiem, a jako trener wychował kilku zawodników, którzy w 1962 roku zdobyli wicemistrzostwo świata, na czele z Josefem Masopustem - najlepszym piłkarzem Europy 1962 roku według "France Football". W Legii wprowadził własne, odmienne standardy trenowania. Aby dogonić najlepszego wówczas w kraju Górnika Zabrze, uznał, że potrzeba w pierwszej kolejności postawić na przygotowanie fizyczne. Legioniści trenowali dużo i ciężko, jednak jak pokazały późniejsze wyniki, była to jedyna droga, jaką wówczas można było obrać.

 

Inauguracyjny sezon Vejvody w Warszawie zakończył się czwartą lokatą w lidze. W grze zespołu widać było poprawę, a w drużynie rozpoczynała się zmiana pokoleniowa. Do głosu dochodzić zaczęło kilku młodych zawodników, zatem perspektywy były obiecujące. Potwierdzeniem tego były wyniki w kolejnym roku. Legia osiągnęła wicemistrzostwo kraju, do ostatniej kolejki walcząc o tytuł z Ruchem Chorzów. Był to największy sukces w lidze od siedmiu lat. Rok później na Wojskowych nie było mocnych i wywalczyli oni mistrzostwo kraju, po zaciętej walce z Górnikiem Zabrze. Pod wodzą Vejvody drużyna grała też w europejskich pucharach – w sezonie 1968/1969. W Pucharze Intertoto w rywalizacji z niemieckim Hannoverem 96, duńskim Frem Kopenhaga oraz szwajcarską Bellinzoną Legia wygrała cztery mecze i zremisowała dwa kolejne, kończąc występy na pierwszym miejscu w grupie i inkasując sporą gratyfikację finansową. Legioniści wystąpili również w tamtym sezonie w Pucharze Miast Targowych. Wojskowi sensacyjnie wyeliminowali z rywalizacji niemieckie TSV 1860 Monachium, później okazali się lepsi od belgijskiego Waregem, ostatecznie ulegając w kolejnej rundzie węgierskiemu Ujpestowi Budapeszt.

 

Wspomnijmy o filarach drużyny Vejvody. Z powodu jego metod treningowych bliski zakończenia kariery był Lucjan Brychczy, który miał problemy ze znoszeniem reżimu narzuconego zespołowi. Ostatecznie panowie doszli do porozumienia. Vejvoda wytłumaczył napastnikowi, że potrzebuje go do utrzymania równowagi w drużynie, do której sprowadzono młodych i zdolnych zawodników. Dodatkowo zapewnił, że jeżeli zaufa jego metodom, będzie w stanie powrócić do dobrej formy i przedłużyć w dobrym stylu swoją piłkarską karierę, co później udało się osiągnąć. Podstawowi ofensywni zawodnicy jego drużyny to kolejna legenda naszego klubu – Kazimierz Deyna oraz Robert Gadocha. Świetny okres swojej kariery pod wodzą Vejvody przeżywał także Janusz Żmijewski, seryjnie trafiając w polskiej lidze, a także występując w reprezentacji Polski. "Wojewoda" zadbał również o przemodelowanie bloku obronnego, czyniąc kluczowymi jego postaciami takich zawodników jak Feliks Niedziółka, Andrzej Zygmunt, Zygfryd Blaut oraz Władysław "Lacha" Stachurski.

 

Po triumfie w ligowej rywalizacji „Jarda” postanowił dość nieoczekiwanie opuścić warszawski klub. Do dziś nie ustalono, jakie były tego powody. Mówi się, że wpływ na tę decyzję mogło mieć wtargnięcie wojsk polskich na terytorium Czechosłowacji w tym samym roku. Vejvoda powrócił do Dukli, a także został asystentem trenera reprezentacji Czechosłowacji. Jego następcą został Edmund Zientara, a Legia w pierwszym sezonie jego pracy obroniła mistrzostwo Polski i dotarła aż do półfinału Pucharu Mistrzów. Filarami zespołu, który osiągnął ten historyczny wynik, byli zawodnicy wypatrzeni i ukształtowani piłkarsko przez Vejvodę, zatem jego udział w sukcesach jest znamienny.

 

Do Legii Warszawa Jaroslav Vejvoda powrócił cztery lata później i ponownie miał za zadanie wyprowadzić drużynę z kryzysu i poprawić słabsze w ostatnich latach wyniki. W sezonie 1973/1974 Wojskowi występowali w Pucharze Zdobywców Pucharów, jednak odpadli w pierwszej rundzie, po dwumeczu z greckim PAOK-iem Saloniki. W lidze zajęli czwarte miejsce, co było dość sporym rozczarowaniem. W drużynie wciąż występowali medaliści olimpijscy z 1972 roku, a także aktualni reprezentanci Polski. Rok później Legia skończyła sezon dwie lokaty niżej i obie strony zdecydowały o zakończeniu drugiej przygody Vejvody z naszym klubem. Kolejnym trenerem naszego zespołu po odejściu „Jardy” został Andrzej Strejlau.

 

Kandydatów do miana najlepszego trenera stulecia było kilku, wygrać mógł oczywiście tylko jeden z nich. Vejvoda, w czasie gdy był szkoleniowcen Legii, poprowadził ją do wielkich sukcesów oraz podłożył podwaliny pod drużynę, która błysnęła w europejskich pucharach. Odkrył dla europejskiego futbolu Gadochę i Deynę, a także reanimował karierę Brychczego. Bez „Jardy” historia Legii byłaby znacznie bardziej uboga.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

RobM
Szeregowiec
2016-05-19 23:18:06
Cześć. Grób Trenera znajduje się w Pradze, cmentarz (hrbitov) Brevnov D14-17. Brak oznaczeń, miejscowy grabarz/murarz pomógł znaleźć. Pozdrawiam.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN