Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-07-26 17:56:00
Newsletter

Zimny prysznic w upalnej Astanie

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Mateusz Kostrzewa
Legia Warszawa przegrała pierwszy mecz w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów UEFA. Wojskowi ulegli Astanie 1:3, a jedyną bramkę dla naszej drużyny zdobył Armando Sadiku.

Relacja minuta po minucie dostępna jest tutaj.

 

Sztuczna murawa, 4-godzinna różnica czasowa, trudne warunki atmosferyczne - przed meczem z Astaną dużo mówiło się o tych właśnie pozapiłkarskich powodach, dla których legionistom w starciu z mistrzem Kazachstanu miało grać się wyjątkowo trudno.

 

Trener Magiera posłał do boju najsilniejszy skład, stawiając przede wszystkim na zgranych ze sobą piłkarzy (na ławce usiedli Sadiku i Pasquato). W ataku zagrał Kucharczyk, za jego plecami zaś Hamalainen. Za defensywę odpowiedzialna była żelazna linia obrony: Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan i Hlousek.

 

Początek należał do gospodarzy, którzy potrafili utrzymać się przy piłce, a agresywnym pressingiem nie pozwalali legionistom na rozwinięcie skrzydeł. Astanie brakowało jednak klarownych sytuacji strzeleckich, a po kwadransie wydawało się, że mistrzowie Polski uspokoją grę.

 

W okolicach 30. minuty legioniści stworzyli dwie znakomite okazje do zdobycia bramki i powinni wyjść na prowadzenie. Najpierw po indywidualnej akcji Guilherme, który wpadł odważnie w pole karne, niewiele zabrakło Kucharczykowi i Hamalainenowi, by wpakować piłkę do siatki. Chwilę później po świetnym dośrodkowaniu Mączyńskiego z rzutu wolnego główkował Jędrzejczyk, ale Mokinowi udało się odbić jego strzał.

 

Niestety po tych dwóch sytuacjach do głosu znowu doszli gospodarze, którym co więcej udało się udokumentować przewagę golami. W 36. minucie w zamieszaniu w naszym polu karnym Kabananga zdołał oddać strzał. Piłka odbiła się od nogi Pazdana, zmieniła tor lotu i zmyliła Malarza. Chwilę przed przerwą natomiast futbolówkę nad 18. metrze przyjął Majeuski, przymierzył po długim rogu i do szatni schodziliśmy przegrywając 0:2.

 

Błyskawicznie po wznowieniu gry Wojskowi stworzyli dwie świetne okazje. Szanse na zdobycie bramki mieli Moulin, który z bliskiej odległości (w asyście obrońcy) przeniósł piłkę nad poprzeczką, i Guilherme. Brazylijczyk po ładnej akcji strzelił w krótki róg z lewej strony pola karnego, ale Mokin popisał się dobrą interwencją.

 

Potem przez dłuższy czas na boisku istniała już tylko Astana. Legioniści byli wolniejsi od przeciwników, a nasza niedokładność i niecelne podania tylko napędzały kolejne kontrataki gospodarzy. Na szczęście kilka razy dobrze bronił Malarz, a czasem mistrzowie Kazachstanu strzelali niecelnie i nie podwyższyli swojego prowadzenia.

 

W 63. i 70. minucie trener Magiera przeprowadził dwie zmiany, które miały ogromny wpływ na dalsze losy spotkania. Nagya zmienił Pasquato (debiut w Legii), a Hamalainena Sadiku. I w 79. minucie Włoch dośrodkował z prawego skrzydła do Kucharczyka, ten wyłożył piłkę do Albańczyka, który z najbliższej odległości skierował ją do pustej bramki i wynik meczu oraz perspektywy na rewanż stały się nieco lepsze.

 

Niestety, w doliczonym czasie drugiej połowy - tak samo jak przed przerwą - legioniści nie potrafili utrzymać koncentracji i po fatalnej stracie pozwolili Astanie wyprowadzić zabójczy kontratak. Pędzący środkiem boiska Kabananga wyłożył piłkę na prawą stronę do Twumasiego, a ten silnym strzałem po długim rogu ustalił wynik spotkania na 3:1 dla gospodarzy.

 

 

FK Astana - Legia Warszawa 3:1 (2:0)

 

Bramki: Kabananga 36', Majeuski 45+1', Twumasi 90+4' - Sadiku 79'.

 

Żółte kartki: Muzikow, Logwinenko, Kabananga, Anicic. 

 

FK ASTANA: Mokin - Szomko, Anicic, Logwinenko, Szitow - Muzikow, Kleinheisler (Grahovac 80'), Majevski, Twumasi - Despotovic (Murtazajew 20', Postikow 89'), Kabananga

 

Rezerwowi: Eric, Bejsbekow, Tagybergen, Maliy

 

LEGIA: Malarz - Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Moulin, Mączyński - Guilherme, Hamalainen (Sadiku 70'), Nagy (Pasquato 63') - Kucharczyk (Michalak 83')

 

Rezerwowi: Cierzniak, Czerwiński, Kopczyński, Broź


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Marcin Płowicz
Marcin Płowicz
Porucznik
2017-07-26 14:23:30
Wygrana i czekamy na rewanż a u nas 3:0 i następny do golenia.
To mamy dobrą zaliczkę 2:0 dla Astany....
Stawiam jeszcze jedną dla Kazachów i do Warszawy przyjadą z obroną tylko. Liga Mistrzów z głowy.
Wiktor
Podporucznik
2017-07-26 17:00:24
Niestety ten mecz potwierdza, iż słaba dyspozycja z ligi jest faktem. Nie oszukujmy się. Zespół jest nadal nie zgrany i co najgorsze nie widać w nim woli walki. Rozumiem przegrywać, ale Legia po stracie bramki nie rzuciła się do ataku. Brakuje tej zadziorności, ambicji. Ok, można przegrać (nawet w Astanie), ale po walce. Na co nasi piłkarze liczą, że w Warszawie Astana się położy? Nie, nie ma na co czekać. Trzeba mocno powalczyć w drugiej połowie choćby o druga bramkę i jakaś nadzieja będzie. Błagam, tak chciałbym znów oglądać mecze Legii w Lidze Mistrzów.
bacio
2017-07-26 17:02:26
I po temacie... przegrać można, ale nie tak...
Wiktor
Podporucznik
2017-07-26 17:28:55
Przykro na to patrzeć, ale .............. Legia jest bezradna. Na dodatek jest 72 minuta , a nasi chłopcy już chyba nie maja siły.
Wiktor
Podporucznik
2017-07-26 17:30:21
Zastanawiam się, czy inni kibice Legii (moi koledzy) też widzą słabość naszej drużyny, czy jeszcze się oszukują, iż to błąd przy pracy itd.
Wiktor
Podporucznik
2017-07-26 17:31:46
Tylko choć jedną strzelcie, to będzie w ogóle jakaś szansa. Bez tego żadnych szans.
Wiktor
Podporucznik
2017-07-26 17:32:58
Moulin cieniuje totalnie. Boże jak brakuje Vadisa. On by coś wykreował, a Legii ewidentnie brakuje rozgrywającego. Mączek gra dobrze, ale on musi mieć wsparcie.
Wiktor
Podporucznik
2017-07-26 17:35:57
I jak to jest w życiu, niektórzy powiedzą gorszy, nie Polak itp., a ja już widzę potencjał Sadiku i dziękuję mu za to !!!!!!!!
Wiktor
Podporucznik
2017-07-26 17:50:42
.................... ?!?................
Toudi
Toudi
Porucznik
2017-07-26 18:13:17
to są efekty rotowania zespołem na początku rozgrywek. brak zgrania, niedokładności podań a obrona zagrała skandalicznie. coś się sypie usypany z piachu misterny plan na LM i budżetowy.trzeba jeszcze zagrać o LE. Jędza, Dąbrowski to cienie zawodników z poprzedniego sezonu. wystarczyło trochę szybkości i dokładności aby nas pojechać. to co gramy w lidze nie jest przypadkiem. wypadkiem przy pracy było wyeliminowanie Finów, reprezentujących [poziom trzeciej ligi.
bolek74
bolek74
Podporucznik
2017-07-26 18:15:20
bolek74
bolek74
Podporucznik
2017-07-26 18:16:30
SKANDAL...Co tam robIł pan piłkarz DĄBROWSKI
Kryzys w(L)egii jest już bardzo widoczny. Przegrywamy z bardzo przeciętnymi drużynami. W zespole widać brak woli walki. Widać , że trener Magiera nie ma recepty na te kłopoty. Jak dla mnie już po Lidze Mistrzów .

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN