Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-03-01 10:00:00
Newsletter

Zwycięstwo jest koniecznością

Autor: Kamil Majewski Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski
Po dwóch przegranych meczach z rzędu sytuacja Wojskowych w tabeli uległa pogorszeniu. Mecz z beniaminkiem z Legnicy, którego w rundzie jesiennej legioniści pokonali 4:1, jest zatem doskonałą okazją do powrotu na zwycięski szlak. Na kolejną stratę punktów, szczególnie na stadionie przy Łazienkowskiej, nie ma już miejsca.

Po trzech pierwszych meczach piłkarskiej wiosny fani warszawskiej Legii mają mieszane uczucia. Pierwszy z nich, w Płocku przeciwko Wiśle, zakończył się co prawda skromnym jednobramkowym zwycięstwem Legii, ale okazji do strzelenia większej liczby goli nie brakowało. Dwa kolejne spotkania były jednak nieudane. Legionistom brakowało pomysłu na stworzenie zagrożenia w polu karnym rywali. Sam trener Ricardo Sa Pinto podczas pomeczowej konferencji po meczu z Lechem podkreślał, że w ostatnich tygodniach jego zespół ma w tym aspekcie pewne problemy i z pewnością w tym tygodniu, podczas zamkniętych treningów, skupił się na ich rozwiązaniu.

 

 

Sytuacja Wojskowych w tabeli LOTTO Ekstraklasy jest mniej korzystna niż po rundzie jesiennej. Nie ma jeszcze powodów do dramatyzowania, ale siedem punktów do Lechii, która wydaje się być w dobrej formie, jest stratą, którą należy jak najszybciej niwelować. Nikt nie wyobraża sobie zatem sytuacji, w której Legia, przed własną publicznością, traci kolejne punkty. Jej rywalem będzie bowiem Miedź Legnica, czyli zespół, który przed 24. serią gier plasuje się na 13. miejscu w ligowej stawce. Jesienią Wojskowi pokonali na wyjeździe tą drużyną aż 4:1. W piątek tak okazałe zwycięstwo jest mile widziane, pozwoliłoby ono bowiem nie tylko na zachowanie, bądź też zmniejszenie straty do lidera, ale także na rekompensatę kibicom ostatnich niepowodzeń.

 

 

Historia spotkań Legii Warszawa z beniaminkiem z Dolnego Śląska nie jest długa, jest natomiast bardzo pozytywna. Obydwa zespoły stawały naprzeciw siebie dwukrotnie i za każdym razem legioniści aplikowali rywalom po cztery bramki. Po raz pierwszy do bezpośredniego starcia doszło w ramach rozgrywek o Puchar Polski w roku 2014. Spotkanie rozegrane w Legnicy zakończyło się wynikiem 4:0, a dwa z goli były golami autorstwa Miroslava Radovicia, który wciąż znajduje się w kadrze warszawskiego zespołu. Drugie ze spotkań, to wspomniane już wyżej spotkanie 9. kolejki LOTTO Ekstraklasy, w którym z doskonałej okazji zaprezentował się Cafu. Portugalczyk zdobył wówczas dwie bramki i był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na murawie. W piątkowy wieczór dojdzie do pierwszego w historii starcia pomiędzy obydwoma zespołami rozgrywanego w Warszawie.

 

 

Jeśli Wojskowi marzą o kolejnej obronie mistrzowskiego tytułu, w meczu z Miedzią muszą zaprezentować się z jak najlepszej strony. Jego stawką jest bowiem nie tylko dopisanie do swojego konta trzech punktów, ale także, a może przede wszystkim, oczyszczenie głów. Takim byłoby właśnie wysokie zwycięstwo z niżej notowanym rywalem. Zawodnicy Legii zgodnie podkreślają, że zrobią wszystko, aby wynagrodzić kibicom dwie ostatnie przegrane. Jeśli chodzi o kibiców – ci przez cały tydzień mobilizują się, aby jak najliczniej pojawić się na trybunach. Sympatycy zespołu mistrza Polski głośnym, fanatycznym dopingiem będą starali się w jak największym stopniu pomóc swoim ulubieńcom w osiągnięciu zamierzonego celu. - Potrzebujemy wsparcia kibiców podczas jutrzejszego meczu. Kto może, niech przyjdzie jutro na Łazienkowską 3. Z Waszym dopingiem jesteśmy silniejsi – zaapelował do nich podczas przedmeczowego spotkania z dziennikarzami trener Legii.

 

 

- Przed nami Legia, rywal, który ma markę w Polsce. Jednak jeśli masz w sobie mentalność zwycięzcy, to możesz w Warszawie wygrać. Nie będę nikomu tłumaczył, że grając z Legią w Warszawie nic nie musimy. My musimy zdobywać punkty grając o utrzymanie. Pracujemy taktycznie nad tym spotkaniem, żebyśmy byli dobrze przygotowani. Znamy silne punkty Legii, o których informowaliśmy już zawodników. Wiemy jak będzie trzeba zagrać w Warszawie, żeby wygrać ten mecz. (...) Legia to nie jest słaby zespół. Podchodzimy do niego z szacunkiem. Ma bardzo dobrze wyszkolonych zawodników. Nie chcę mówić o organizacji gry. Trener Sa Pinto gra we własny sposób, który jest jego zdaniem najlepszy. Obaj staramy się przygotować nasz zespół jak najlepiej do tego meczu. Nie możemy patrzeć na słabości Legii, a skupić się na sobie i swoich założeniach na ten mecz. (...) Sytuacja kadrowa w naszym zespole jest dobra. Nikt nie narzeka na urazy, wszyscy są zdrowi, trenujemy. To dla nas duży plus, że mamy do wyboru tak szeroką kadrę. Nikt nie pauzuje za kartki, to jest też bardzo istotne. (...) Legia jest bardzo dobrze przygotowana fizycznie. Wiadomo, że trenerzy i dziennikarze oceniają drużyny inaczej. Patrzymy na walory gry ofensywnej Legii i na problemy defensywne. Legia ma moim zdaniem spory problem w ataku pozycyjnym. Jest to zespół, w którym nie tyle nie widać jakości indywidualnej, ale w kontekście budowania ataku pozycyjnego, widać, że to drużyna, która nie stwarza tylu sytuacji bramkowych, ile powinien tak klasowy zespół stwarzać. (...) W każdym meczu musimy się bić i z takim nastawieniem grać. Musimy być też fizycznie ponad każdym zespołem. W ostatnim meczu było widać zaangażowanie i współpracę pomiędzy moimi zawodnikami. Tak musi być też w Warszawie  powiedział z kolei na konferencji prasowej przed meczem w Warszawie szkoleniowiec Miedzi, Dominik Nowak.

 

 

Z pozoru mecz jak każdy inny może okazać się dla Legii kluczowy. Jego wynik może bowiem odpowiedzieć na kilka pytań, które w ostatnich tygodniach pojawiają się coraz częściej. Do zakończenia sezonu zostało co prawda jeszcze wiele kolejek, lecz ewentualna porażka z Miedzią, przy jednoczesnej wygranej Lechii sprawi, że sytuacja Wojskowych w tabeli LOTTO Ekstraklasy może stać się niezwykle trudna. Nie ma zatem miejsca na błędy, w piątek po prostu trzeba wygrać!

 

 

Według zakładów bukmacherskich Fortuna zdecydowanym faworytem piątkowego mecz są legioniści. Za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo Wojskowych można zarobić 1,5 zł, za remis 4,2, zaś wygrana gości wyceniana jest na 7. Poczętek meczu Legia Warszawa - Miedź Legnica w piątek, 1 marca, o godz. 20:30. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach!

 

BILETY NA MECZ Z MIEDZIĄ LEGNICA

MOŻNA KUPIĆ W TYM MIEJSCU


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN