THIS WEBSISTE USES COOKIES.
Find out more about why we use it and how you can change the cookies settings in a web browser. By using this website you agree to use cookies, according to the current settings in your browser.
ACCEPT
MENU:

News

2017-12-10 16:26:00

Czwarty raz za Oceanem

W styczniu 2018 roku legionistów czeka wyjazd na prestiżowy turniej Florida Cup. W przeszłości Wojskowi wielokrotnie rozgrywali spotkania za oceanem.

Po raz pierwszy legioniści odwiedzili Stany Zjednoczone w 1959 roku, będąc pierwszym polskim zespołem, który rozgrywał mecze za oceanem. Zanim ówcześni zawodnicy Legii wsiedli do samolotu i udali się w wielogodzinną podróż, działacze wojskowego klubu musieli załatwić wiele formalności. Początkowo partyjni dygnitarze nie zgodzili się na wyjazd zespołu do Stanów Zjednoczonych. Sprawę załatwił ówczesny wiceminister obrony narodowej gen. Duszyński, który w kuluarowych rozmowach przekonywać musiał samego premier Józefa Cyrankiewicza. Takie były ówczesne realia PRL-u.





Pierwsze spotkania Legia Warszawa rozegrała 30 maja 1959 roku z silnym zespołem Hakoah, który dodatkowo został wzmocniony najlepszymi zawodnikami z innych nowojorskich drużyn. Legioniści pewnie wygrali 8:1, mimo że pierwszą bramkę zdobyli gospodarze już w 1. minucie. Trzy gole dla Legii strzelił Błażejewski, dwa razy golkipera rywali pokonali Gadecki oraz Zientara, a po jednym razie Ciupa i Strzykalski. Wojskowi wystąpili w tym spotkaniu w biało-czerwonych koszulkach, by zademonstrować przywiązanie do barw narodowych.





To spotkanie rozpoczęło trzytygodniowe tournée, w którym nasz klub rozegrał aż osiem spotkań. Legia zaprezentowała wysoką formę oraz potwierdziła, że futbol w Europie stoi na dużo wyższym poziomie aniżeli w Stanach Zjednoczonych. Stołeczny klub wygrał pięć spotkań, z najlepszej strony zaprezentował Lucjan Brychczy, który zdobył łącznie 11 bramek. Dla zawodników reprezentujących nasz klub nie była to jedynie okazja, by zmierzyć się z atrakcyjnymi rywalami, ale może przede wszystkim odbyć sentymentalne spotkanie z Polonią mieszkającą kilka tysięcy kilometrów od rodzinnych stron.

- W karierze sportowej zwiedziłem już wiele krajów europejskich. Zawsze jednak o tym marzyłem, by zobaczyć Amerykę. Marzenie się ziściło. Byłem już w Nowym Jorku, Baltimore i Washingtonie. Wszędzie widziałem wiele interesujących rzeczy. Najbardziej jednak cieszę się, a wraz ze mną i moi koledzy, ze spotkań z naszymi rodakami. Pragnę przekazać serdeczne pozdrowienia dla wszystkich Polaków okazujących nam tyle sympatii - mówił kapitan zespołu Edmund Ziętara na oficjalnym spotkaniu w ambasadzie.





Na kolejny wyjazd za ocean legioniści musieli czekać 10 lat. W 1969 roku kilka dni po zdobyciu mistrzostwa Polski Wojskowi udali się kolejne na tournée po Ameryce. Zespół prowadzony przez Ziętarę zaprezentował się bardzo dobrze, wygrywając pięć z sześciu spotkań. Legia nie została wtedy jednak pokonana przez zespół ze Stanów Zjednoczonych, gdyż jedyną porażkę odnieśli z niemieckim Eintrachtem Brunszwik. Na tournée najlepiej spisał się duet Deyna-Gadocha, który w każdym meczu kończył kilkoma bramkami na koncie. Swoje strzelił również Lucjan Brychczy, kończący niedługo później karierę „Kici” spina klamrą historyczne dwa wyjazdy Legii za ocean. Tamta podróż była dla piłkarzy ówczesnych mistrzów Polski okazją do zarobienia sporych pieniędzy. Za każdy mecz Legia miała dostać 700 dolarów, z kolei zawodnicy po 10 na głowę. Ponadto dla każdego przewidziane było tzw. dożywianie w wysokości 7 dolarów za dzień. W tamtych czasach były to pieniądze nieosiągalne dla przeciętnego Polaka.





Na kolejną wizytę Legii w Stanach Zjednoczonych trzeba było czekać ponad 40 lat. W 2010 roku Wojskowi pojechali na Chicago Sister Cities International Cup, w którym wystąpiły takie marki jak: PSG, Crvena Zvezda Belgrad oraz Chicago Fire. W turnieju zagrały zespoły z miast partnerskich największej metropolii stanu Illinois. Dla Wojskowych była to okazja, by zaprezentować się przed tamtejszą Polonią, najbardziej liczną w całym USA.





Po zakończeniu sezonu, w maju 2010 roku, legioniści prowadzeni przez Stefana Białasa zagrali dwa spotkania. W półfinale turnieju przegrali 0:1 z Crveną Zvezdą Belgrad, a w meczu o 3. miejsce pewnie ograli miejscowe Chicago Fire 3:0 po dwóch trafieniach Sebastiana Szałachowskiego i bramce Maciej Iwańskiego. Z kadry Legii na tamten turniej, obecnie w klubie występuje Inaki Astiz oraz Miroslav Radović. 





W styczniu 2018 roku mistrzowie Polski po raz kolejny pojadą podbić Stany Zjednoczone. W prestiżowym Florida Cup Wojskowi zmierzą się jednak z naprawdę silnymi rywalami, na początek czekają ich mecze z Atletico Nacional oraz ekwadorską Barceloną SC. Z poprzednich wizyt za oceanem legioniści wynosili sporo doświadczenia i tym razem będzie podobnie.



Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN