Legia Warszawa
vs Europa FC
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-06-03 19:15:00
Newsletter

Besnik Hasi: Legia ma podstawy do walki w Europie

Autor: Marcin Węcławek Fot. Mateusz Kostrzewa
Nowy trener Legii Warszawa mówił na konferencji m.in. o determinacji na boisku, silnej Legii w Europie, zbliżających się zgrupowaniach i fundamentach, na których będzie mógł się oprzeć. Wypowiadał się również Prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski oraz dyrektor sportowy Wojskowych - Michał Żewłakow.

Bogusław Leśnodorski: -  Ja nie będę długo mówił i uprzedzał pytań. Cieszymy się, że jesteśmy tutaj razem. Jestem przekonany, że to nowy etap w historii Klubu i że razem będziemy minimum dwa lata. Rozmowy przebiegały bardzo dobrze, szybko dogadaliśmy się we wszystkich aspektach. Wcześniejsza znajomość z Michałem Żewłakowem z pewnością pomogła, zwłaszcza w ostatnich dniach.

 

Michał Żewłakow:  - Pewien etap się kończy, pewien zaczyna.

 

Besnik Hasi:   - Nazywam się Besnik Hasi. Jestem nowym trenerem Legii Warszawy. Jestem bardzo szczęśliwy i zaszczycony tym, że staje się częścią Klubu z taką piękną historią i tradycją. Mam nadzieję, że osiągnę wszystkie cele, które Klub przede mną postawił.

 

 

- Każdy szkoleniowiec ma inny styl. Spędziłem dwa i pół roku w najlepszym klubie belgijskim, zajmowałem miejsca na podium. Miałem do dyspozycji bardzo młodą drużynę i zagrałem z nią w Lidze Mistrzów, Lidze Europy. Mój charakter nie rożni się od tego jakim byłem zawodnikiem. Dużo wymagam od drużyny, od siebie i ludzi wokół siebie. Nienawidzę braku dyscypliny, również tej taktycznej. Ludzie oczekują w Legii pełni determinacji we wszystkim co robisz – jestem tego świadom. Udowodnię, że podołam temu zadaniu i pokażę to na boisku.   

 

- To, że jestem nowym trenerem nie znaczy wszystko musi być nowe. Skoro coś funkcjonowało w porządku, nie ma co na siłę tego zmieniać. Zostaje trener bramkarzy trener Dowhań, w roli asystenta pozostaje Vuković, dobrze znający zawodników i klub. Ważny jest dla mnie trener przygotowania fizycznego, przyjdzie nowy asystent, który pracuje przy analizie wideo. Jest tu na miejscu człowiek-legenda, Lucjan Brychczy – będę się go radził, mam nadzieję, że dużo mi przekaże

 

- Miałem niewielu czasu odkąd Klub ze mną się skontaktował, ale kiedy trwały rozmowy z poprzednim szkoleniowcem, ale widziałem kilka gier Legii, znałem kilku zawodników – nie wszystkich.  Ambicją nie jest tylko Ekstraklasa, ale też osiągnięcia w Europie. Mamy trochę pomysłów odnośnie tego jak uczynić zespół silniejszym. Rozmawiałem z naszym działem scoutingu, mam pomysły, których nie zamierzam upubliczniać. Wszystkie zostaną podjęte w tym gronie.

 

 

- Kiedy zadecydowaliśmy się na zakończenie kontraktu z Anderlechetem, który przez 14 lat był moim domem, nie był to dla mnie najłatwiejszy moment. Otrzymałem wiele propozycji o których nie chcę w tej chwili wspominać. Podczas sezonu nie chciałem z nikim rozmawiać, ale oferty pochodziły z dobrych klubów. Projekt sportowy zadecydował. Nie uważam tego za krok wstecz. Z największego klubu w Belgii przeniosłem się do największego klubu w Polsce. W ostatnich latach polski futbol się rozwija. Liczy się dla mnie również jakość życia, w końcu przenoszę się tu z rodziną i dziećmi. To będzie duża zmiana, mam nadzieję, że odnajdą się bardzo.  Znałem też Michała z Anderlechtu, ale nie przyszedłem dlatego, że jest on tu dyrektorem sportowym. Najważniejszy jest mój styl pracy. Jestem profesjonalistą, decyzję podejmuję świadomie, choć oczywiście cieszę się, że Michał tu jest.

 

- Czasu jest mało, ale przyzwyczaiłem się do pracy w takich warunkach. Sezon w Belgii rozpoczyna się wcześniej niż gdzie indziej. Zdążę przygotować zespół do tego, co nadchodzi. Szkoda, że aż pięciu graczy gra na Euro i nie ma ich tutaj, zwłaszcza, że będą potrzebować potem odpoczynku, ale pomyślimy jak ich wdrożyć, by uczynili zespół silniejszym. Obóz przygotowawczy będzie świetną okazję by poznać się z drużyną.  

 

 

- Miałem dobre odczucia kiedy rozmawiałem z legijnym scoutingiem, Michałem i Dominikiem, a potem z zarządem i władzami klubu. Kiedy przeprowadzasz się do jakiegoś kraju, opanowanie języka, zrozumienie kultury w jakimś stopniu jest dowodem szacunku, nie mówiąc, że pozwala lepiej dotrzeć do zawodników. Dołożę starań, żeby nauczyć się go tak szybko, jak to jest tylko możliwe. Mówię sześcioma językami, więc nie powinno to być problemem.

 

- Widziałem trzy ostatnie mecze Legii. Nie na żywo, to nie byłoby możliwe, wtedy grał Anderlecht. Legia to dojrzały zespół, z doświadczonymi, silnymi graczami. To solidne podstawy, żeby pójść dalej. Zrobienie czegoś więcej w Ekstraklasie nie jest właściwie możliwe, więc patrzymy na Europę. Jest czas, zarząd będzie obecny na zgrupowaniu, porozmawiamy o tym, na jakich pozycjach drużyna powinna zostać wzmocniona i jacy powinni to być zawodnicy.

 

Michał Żewłakow: - Mam nadzieję, że na Twitterze prezesa nie będą pojawiać się żadne inicjały. Transfery lubią ciszę.

 

Besnik Hasi: - Wszyscy oczekują ode mnie wyników, ale w Anderlechcie stawiałem na młodych, grałem z bardzo młodym zespołem. Jeżeli młodzi są wystarczająco dobrzy, nie mam z tym problemu. Przyjrzę się Akademii Legii i jej reprezentantom już na zgrupowaniu, będziemy współdziałać. Na pewno wprowadzimy trochę młodych zawodników do drużyny. Rozwój Akademii jest ważną sprawą dla Klubu.

 

- Rozmawiamy o Lidze Europy kiedy gramy o Ligę Mistrzów? Postaramy się osiągnąć maksimum. Z poprzednim zespołem udawało się osiągnąć sukcesy. Musimy się skoncentrować na robocie, chcę żeby Legia nie była w europejskich rozgrywkach tylko widzem.  

 

- Musi przyjść moment przełamania, Konkurencja jest duża, będzie trudno.  Mamy ambicję zrobić jak najwięcej, zbudować jak najlepszy zespół. Wiele zależy od tego w jakiej formie wrócą piłkarze z Euro i jakich uda się pozyskać. Ostatnie rundy kwalifikacyjne stoją na wysokim poziomie, trzeba mieć dobrą drużynę, szczęście w losowaniu, ale za wcześnie by o tym mówić. Najpierw mówmy o przygotowaniach.

 

 

Bogusław Leśnodorski: - W Anderlechcie też jest duża presja. Jej obecność byłą jedna z czynników, które braliśmy po uwagę zatrudniając nowego trenera.

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN