Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-03-03 22:23:00
Newsletter

Debiutanckie gole dają trzy punkty!

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Jacek Prondzynski
Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 3:1! Bramki dla Wojskowych zdobyli Thibault Moulin, Maciej Dąbrowski i Sebastian Szymański. Dla "Dąbera" i "Szymiego" były to debiutanckie gole dla naszej drużyny.

Zapraszamy na relację tekstową z tego spotkania, którą znajdziecie pod tym adresem. 

 

Na briefingu prasowym przed spotkaniem z Zagłębiem Lubin trener Magiera zapowiadał, że jest możliwe, aby na "dziewiątce" zagrał Miro Radović. Szkoleniowiec rzeczywiście zdecydował się na takie ustawienie ataku, a miejsce Serba na skrzydle zajął Kasper Hamalainen. Do składu wrócił Maciej Dąbrowski, który opuścił mecz z Bruk-Betem z powodu kontuzji. Urazy wyeliminowały z gry Jakuba Rzeźniczaka i Michała Kucharczyka, natomiast Daniel Chima Chukwu oraz Dominik Nagy nie znaleźli się w kadrze.

 

Już od początku było widać, że Zagłębie chce grać z Legią w piłkę, a nie tylko bronić dostępu do własnej bramki. W efekcie legioniści mieli na boisku więcej miejsca niż w spotkaniach z Ruchem i Bruk-Betem. Czwórka ofensywnych graczy naszej drużyny miała więc okazję, by pograć kombinacyjnie przed polem karnym gospodarzy, co przekładało się na tworzenie dobrych sytuacji strzeleckich. 

 

W 11. minucie po akcji w trójkącie Vadis - Rado - Gui, Brazylijczyk dostał piłkę z prawej strony pola karnego, uderzył po długim rogu, ale piłka minęła słupek. Cztery minuty później okazję miał Radović, który z tego samego miejsca strzelił w róg pod poprzeczkę, ale futbolówkę na rzut rożny wybił bramkarz gospodarzy. Serb wypracował też znakomitą okazję Vadisowi w 27. minucie, dogrywając mu piłkę wzdłuż linii bramkowej, ale Belgowi zabrakło kilku centymetrów, by wpakować ją na wślizgu do siatki.

 

Drużynie pomógł też Arek Malarz, który chwilę później popisał się genialną interwencją po strzale Piątka z 10 metrów. W 37. minucie Wojskowi przeprowadzili natomiast wzorowy kontratak. W "szesnastce" z piłką znalazł się Odjidja, minął bramkarza Zagłębia, ale nie strzelał, bo na linię bramkową wrócili dwaj obrońcy rywala. Belg wyłożył za to futbolówkę Thibaultowi Moulinowi, który nie miał żadnych problemów ze zdobyciem bramki i wyprowadzeniem Legii na prowadzenie!

 

W ostatnich sekundach pierwszej połowy kolejną genialną interwencją popisał się Malarz (tym razem broniąc strzał głową Madery lecący tuż obok słupka) i legioniści schodzili do szatni prowadząc 1:0.

 

Na drugą połowę piłkarze Zagłębia wyszli jednak z zupełnie innym nastawieniem. Gospodarze grali agresywniej, szybko doskakiwali do legionistów, ograniczając im w ten sposób rozgrywanie piłki. Rywale byli też bardzo groźni przy stałych fragmentach gry, z których dośrodkowywał Filip Starzyński. W 56. minucie po centrze z rzutu rożnego do strzału bardzo dobrze złożył się Woźniak i puszczając piłkę tuż obok słupka, nie dał Malarzowi żadnych szans na skuteczną interwencję, doprowadzając do remisu.

 

W ciągu kolejnych dwudziestu minut gospodarze strzelili w podobny sposób jeszcze dwa gole - po uderzeniach Guldana i Todorovskiego, ale sędzia nie uznał żadnego z trafień, dopatrując się przy obydwu spalonych. Jak pokazały powtórki - słusznie. Raz Starzyński strzelił bezpośrednio z rzutu rożnego, a piłkę spod poprzeczki wyjął Arkadiusz Malarz.

 

Mimo, że w drugiej połowie to Zagłębie miało przewagę, to końcówka należała do Legii. Najpierw w 82. minucie Polacek zbił strzał Hamalainena na poprzeczkę, ale w zamieszaniu piłka spadła do Maćka Dąbrowskiego, który trafił na 2:1. Sześć minut później po świetnej indywidualnej akcji Vadisa futbolówka znalazła się w polu karnym pod nogami Sebastiana Szymańskiego, który pewnie umieścił piłkę w siatce.

 

Po dwóch meczach bez zwycięstwa legioniści w końcu sięgnęli po trzy punkty. Oby tak do końca sezonu!

 

 

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 1:3 (0:1)

 

Bramki: Woźniak 56' - Moulin 36', Dąbrowski 82', Szymański 87'

 

Zagłębie: Polacek - Cotra, Guldan, Madera, Todorovski - Kubicki, Piątek, Janoszka, Starzyński, Woźniak - Nespor.

 

Rezerwowi: Małkowski, Dziwniel, Tosik, Janus, Rakowski, Vlasko, Jagiełło.

 

Trener: Piotr Stokowiec.

 

Legia: Malarz - Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Kopczyński, Moulin - Guilherme, Odjidja, Hamalainen - Radović.

 

Rezerwowi: Cierzniak, Czerwiński, Broź, Jodłowiec, Szymański, Kazaiszwili, Necid.

 

Trener: Jacek Magiera.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

bolek74
bolek74
Kapitan
2017-03-03 22:31:56
RUDA ,QRWO, CO OPOWIADASZ CANAL+ ?????
JU1916
Major
2017-03-04 00:12:59
Vadis klasą dla siebie - kasuje całą ligę! Dobry mecz Moulina i Rado, stoperzy bez zarzutu, Malarz też wybronił ważne piłki. No i Seba - gol 17-latka dla (L), gol zamykający mecz - tego dawno u nas nie było. Odnosząc się do @bolek 74: Stokowiec rzeczywiście pobłądził, pełna zgoda. Zobaczy w TV to przekona się, że decyzje sędziów o spalonych były słuszne.
Marcin Płowicz
Marcin Płowicz
2017-03-04 06:40:08
I to był dobry mecz ,oby tak do końca
Budyń
Budyń
Porucznik
2017-03-04 09:21:00
@Marcin Płowicz. Nie do końca, gdyż w drugiej połowie trochę odpuścili i nazbyt dużo pozwolili Zagłębiu, co przełożyło się na te dwa bezpośrednie zagrożenia w postaci spalonych (tutaj dobrze, że boczny chciał i to wychwycił) oraz straconą w końcu bramkę. Efektem słabszej drugiej połowy było również znacznie trudniejsze organizowanie gry w ataku. Pierwsza połowa cieszy - druga do zapomnienia, z jednym wyjątkiem - akcją VOO, po której Szymański strzelił bramkę :) PS. Mam nadzieję, że już tylko lepiej.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN