Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-05-14 20:00:00
Newsletter

Guilherme: Nic nie jest w stanie mnie zdekoncentrować

Autor: Iza Kruk Fot. Jacek Prondzynski
Atmosfera, którą my czujemy na boisku, wsparcie trybun sprawia, że zostawiamy serce na boisku. To znowu dodaje skrzydeł kibicom. Jedno napędza drugie. W trakcie meczu jesteśmy jednością.

Czy można powiedzieć, że czujesz się już w Warszawie, jak w domu?

 

Guilherme: - Muszę powiedzieć, że wyobrażałem sobie to miasto zupełnie inaczej. Myślałem, że cały czas panuje tutaj zima (śmiech). Na szczęście prawda okazała się zupełnie inna, nie odczuwam nawet tych niższych temperatur. Warszawa to energiczne miasto, dobrze skomunikowane, pełne fantastycznych osób. Bardzo dobrze mi się tutaj żyje. W wolnym czasie można zwiedzić piękne miejsca, zjeść w fajnych restauracjach, zrobić zakupy w najróżniejszych sklepach. Polacy mogą być dumni z takiej stolicy. 

 

Pojawia się jednak dużo spekulacji, że możesz opuścić Warszawę.

 

Jestem już w Legii trochę czasu i mogę powiedzieć, że od kiedy się pojawiłem, cały czas słyszałem wiele najróżniejszych wersji, co do mojego kontraktu, transferów.  Jestem więc szczerze mówiąc przyzwyczajony do tych spekulacji. Nie są one w stanie zdekoncentrować mnie w tym momencie. Całą swoją uwagę skupiam na tych pięciu ostatnich meczach. Nasz cel, jakim jest mistrzostwo Polski, jest dla mnie teraz najważniejszy. 

 

 

Co Twoim zdaniem wyróżnia Legię na tle innych klubów w Europie?

 

Nasz klub ma bardzo dobrze funkcjonującą strukturę, wspaniałych ludzi, którzy są zawsze pomocni. Niedługo powstanie także nowy Ośrodek i doskonałe warunki dla Akademii i pierwszego zespołu. Zrobimy ogromny krok naprzód. To jeszcze bardziej zachęci nowych piłkarzy do przychodzenia do Legii, zwłaszcza młodych, z potencjałem. Jeśli miałbym jednak wymienić coś, czego nigdy nie widziałem w żadnym innym klubie poza Legią, to niesamowici kibice. Legia i kibice to jedno. Atmosfera, którą my czujemy na boisku, wsparcie trybun sprawia, że zostawiamy serce na boisku. To znowu dodaje skrzydeł kibicom. Jedno napędza drugie. W trakcie meczu jesteśmy jednością.

 

Co sprawia, że jesteś w Legii szczęśliwy?

 

Wiele spraw wpływa na to, że czuję się tutaj szczęśliwy. Najważniejsze, że jest przy mnie najważniejsza osoba w moim życiu, czyli moja żona Ivy. Mogę na nią liczyć zawsze, bez względu na okoliczności. Czuję ogromną sympatię od kibiców i otaczających mnie osób. Moi koledzy z zespołu wielokrotnie pokazali, że darzą mnie ogromnym szacunkiem. Te wszystkie małe rzeczy składają się w większą całość, która sprawia, że jestem tutaj bardzo szczęśliwy. 

 

A który moment w klubie był do tej pory dla Ciebie najszczęśliwszy?

 

Jest wiele takich momentów. Pierwsze miesiące w Legii były dla mnie bardzo trudne ze względu na kontuzje, nie grałem, a mimo to otrzymałem ogromne wsparcie od kibiców. Nigdy tego nie zapomnę. Jest jednak jeden moment szczególny, wymarzony. Bramka w UEFA Champions League w meczu ze Sportingiem. Dziś natomiast koncentruję się przede wszystkim na kolejnym mistrzostwie, chce być rekordzistą wśród Brazylijczyków, jeśli chodzi o tytuł mistrza Polski (śmiech).

 

 

Na mecz ze Sportingiem przyjechał z Brazylii Twój brat. Jakie były jego wrażenia, jeśli chodzi o Warszawę, Legię?

 

Muszę przyznać, że w sumie to niewiele mógł powiedzieć, bo zabrakło mu słów (śmiech). Był zafascynowany tym, co zobaczył. Do tego moja bramka, która dała nam awans do kolejnej rundy Ligi Europy UEFA. Wcześniej opowiadałem mu wiele o Legii i Polsce, ale jego rzeczywistość kilkukrotnie przerosła jego najśmielsze oczekiwania.

 

Twoim najlepszym kolegą w zespole jest Kasper Hamalainen, czy układacie już plan na mecz z Lechem?

 

(śmiech) Tak, to prawda, że Kasper jest moim najlepszym kolegą, z którym spędzam najwięcej czasu. Razem dzielimy pokój na zgrupowaniach, siedzimy obok siebie w autokarze. To bardzo dobry zawodnik, bardzo ważna część naszego zespołu. Wiem, że wygrał wiele plebiscytów i konkursów, zawsze wnosi ogromną jakość. Jego osoba jest dla mnie autorytetem i motywacją do pracy. 

 

Trwa konkurs plastyczny „Ma(L)owana Legia”, na większości prac nadsyłanych przez dziewczynki jest Gui (śmiech).

 

To pewnie przez moje włosy (śmiech). Już nie mogę się doczekać, kiedy je wszystkie zobaczę.

 

Dziękujemy Panu Adamowi Mieszkowskiemu za tłumaczenie i pomoc przy realizacji wywiadu.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN