Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-09-12 20:00:00
Newsletter

Jagiellonia - Legia: Raport z obozu rywala

Autor: Kamil Majewski Fot. Janusz Partyka, Włodzimierz Sierakowski, jagiellonia.pl
Bieżący sezon jest kolejnym, w którym Jagiellonia celuje w pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski. Początek zmagań w wykonaniu podopiecznych Ireneusza Mamrota jest niezły, teraz jednak czeka ich jeden z najtrudniejszych testów. Sprawdźmy, co słychać w obozie piątkowego rywala Legii.

Forma 

Z pierwszej części rywalizacji w PKO Ekstraklasie w swoim wykonaniu białostoczanie mogą być zadowoleni. Po siedmiu rozegranych spotkaniach podopieczni Ireneusza Mamrota mają na swoim koncie 14 punktów. Jedyna porażka przytrafiła im się dość nieoczekiwanie w 2. kolejce, kiedy to ulegli przed własną publicznością Rakowowi Częstochowa. W ostatnich trzech seriach gier piątkowy rywal Legii zgarnął dziewięć punktów, zostawiając w pokonanym polu Górnika Zabrze, Wisłę Kraków oraz Koronę Kielce. Jagiellonia może pochwalić się również najlepszym jak dotąd wynikiem, jeśli chodzi o liczbę goli strzelonych. Spora w tym zasługa Jesusa Imaza, który od momentu transferu z Wisły Kraków prezentuje się ze znakomitej strony. Piłkarze z Białegostoku po raz kolejny celują bardzo wysoko, a początek sezonu w ich wykonaniu po raz kolejny pozwala stwierdzić, że będą oni jednym z  najgroźniejszych kontrkandydatów Legii do mistrzostwa Polski.

 

 

Sytuacja kadrowa

Trener Ireneusz Mamrot przed meczem z Legią może mieć spokojną głowę. Żaden z jego podopiecznych nie jest zawieszony za kartki. Co więcej, żaden nie jest nawet zagrożony. Do tej pory po dwa kartoniki obejrzeli Martin Pospisil, Kuba Wójcicki oraz Taras Romanczuk. Po jednym napomnieniu zebrali z kolei Zoran Arsenić, Ognjen Mudrinski, Ivan Runje, Martin Kostal, a także Bartosz Kwiecień. W ostatnim ligowym spotkaniu białostoczanie ani razu nie zostali upomnieni przez arbitra. Szkoleniowiec Jagielloni może więc postawić na najmocniejszy skład i, o ile nie wydarzy się nic niespodziewanego, z pewnością z tej możliwości skorzysta. Mamrot ma swoich zaufanych zawodników i rzadko zmienia wyjściowe zestawienie, a zawodnicy tacy jak Jakub Wójcicki, Zoran Arsenić, Taras Romańczuk i Damian Węglarz nie opuścili nawet minuty. Białostoczanie wiedzą, że ich przewaga nad Legią wynosi zaledwie jeden punkt, a ta ma do rozegrania jeszcze zaległy mecz. Właśnie dlatego w piątek możemy spodziewać się żelaznego zestawienia.

 

 

Na własnym stadionie

Z trzech rozegranych jak dotąd spotkań ligowych na własnym stadionie Jagiellonia wygrała dwa - z Wisłą Kraków (3:2) oraz z Górnikiem Zabrze (3:1). Jedyną porażkę ponieśli w spotkaniu z beniaminkiem z Częstochowy, można więc z pełną stanowczością stwierdzić, że był to wypadek przy pracy. To, że przy Słonecznej gra się ciężko, legioniści wiedzą doskonale. Po raz ostatni zwycięstwo ze stolicy Podlasia wywieźli jeszcze za kadencji Jacka Magiery. 18 listopada 2016 roku wygrali aż 4:1. Od tego momentu oba zespoły w Białymstoku mierzyły się pięciokrotnie - dwa razy wygrywali gospodarze, trzykrotnie padał wynik remisowy.

 

 

 

Kluczowa postać drużyny

Największą gwiazdą jest zdecydowanie wspomniany wyżej Jesus Imaz. Hiszpan na boiskach PKO Ekstraklasy występuje od września 2017 roku, ale dopiero po transferze do Białegostoku pokazuje pełnię swoich umiejętności. W 23 rozegranych jak dotąd spotkaniach w barwach Jagiellonii zdobył aż 17 bramek. Początkowo 28-latek występował jako ofensywny pomocnik, bądź też skrzydłowy, ale w ostatnim czasie Ireneusz Mamrot zdecydował się na zmianę jego pozycji. W meczu ze swoim byłym zespołem, Wisłą Kraków, zagrał w roli „dziewiątki” i odpłacił się hat-trickiem. W tym sezonie ma na swoim koncie aż siedem goli i prowadzi w klasyfikacji na najlepszego strzelca. W ostatnich tygodniach postawą Imaza zachwyca się cała piłkarska Polska, a najlepszym tego dowodem jest nagroda Piłkarza Sierpnia w PKO Ekstraklasie.

 

 

Na co zwrócić uwagę? 

Kluczowym wydaje się to, aby nie dać strzelić Jagiellonii gola jako pierwszej. Stadion w Białymstoku to naprawdę trudny teren i niełatwo jest odrobić tam stratę. W poprzednim sezonie, w 36. kolejce, legioniści stracili gola w pierwszej połowie i, mimo usilnych starań, nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Mecz może być naprawdę zacięty, a o sukcesie jednej bądź drugiej drużyny może zadecydować jeden gol. Właśnie dlatego linia defensywna zespołu Aleksandara Vukovicia powinna zachować koncentrację, szczególnie w pierwszej części meczu. Białostoczanie bowiem, jeśli prowadzą do przerwy, z reguły nie przegrywają.

- Nasza defensywa musi być bardzo skoncentrowana i mam na myśli nie tylko środkowych obrońców, ale także tych bocznych. Nie możemy skupić całej uwagi tylko na Jarosławie Niezgodzie. Bardzo dobrze do naszej ligi wdrożył się Luquinhas. Legia ma również mocny środek pola. Ostatnio również my jesteśmy w dobrej formie, dlatego liczę na dobre spotkanie, ale najważniejsze i tak są trzy punkty - powiedział na łamach  przed meczem z Legią trener Jagiellonii, Ireneusz Mamrot.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN