Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-01-16 11:45:00
Newsletter

Karbownik: Ciężka praca i chłodna głowa

Autor: Jakub Jeleński Fot. Mateusz Kostrzewa
Przed meczem sparingowym z Olimpico Montijo jego nazwisko znała wyłącznie garstka kibiców. Po spotkaniu z Portugalczykami Michał Karbownik sprawił, że zapamiętali go wszyscy oglądający to spotkanie.

Legia.com: - Sporo kibiców zadaje sobie następujące pytanie i nie obraź się, że zadam je w taki w sposób: Kim Ty jesteś i skąd się tutaj wziąłeś?

Michał Karbownik: - Jestem zawodnikiem Legii Warszawa (śmiech). Przyjechałem do niej z Młodzika Radom, klubu zajmującego się szkoleniem młodzieży. Po jednym ze zgrupowań kadry Mazowsza, gdzie przebywali skauci Legii, zostałem zaproszony na testy do klubu. Przeszedłem je, a po nich zdecydowano, że powinienem dostać szansę i zaproponowano mi dołączenie do drużyny.

 

- Dołączenie do Akademii to jedno, ale wyjazd z „jedynką” na zgrupowanie, to zdecydowanie większy kaliber.

- Myślę, że zaprocentowały moje występy w III lidze. Grałem w niej dużo, a praca i wysiłek, które wkładałem w mecze, zostały być może zauważone, za co jestem niezwykle wdzięczny. Jednak między rezerwami Legii a pierwszą drużyną jest ogromny przeskok. Tutaj wszyscy prezentują bardzo wysoki poziom, zupełnie inne są także obciążenia siłowe i przyznam szczerze, po pierwszym dniu przeszła mi przez głowę myśl, że mogę nie wytrzymać takiego tempa. Ale to była tylko myśl – zacisnąłem zęby, powiedziałem sobie, że to jest Legia i jeśli kiedykolwiek chcę w niej zagrać, to muszę zasuwać. Trzeba ciężko pracować każdego dnia, bo tylko wtedy ta praca przyniesie owoce. Wyjazd do Troi traktuję jako doskonałą szansę na naukę i staram się skorzystać z niego jak najwięcej. 

 

 

- Obawiałeś się wejścia do zespołu?

- Przyznam się, że trochę tak. W tej drużynie grają w końcu najlepsi piłkarze w Polsce. Bardzo jednak pomogła mi młodsza grupa zawodników, z którą trzymam się tutaj od samego początku. Sebastian Szymański i Radek Majecki od pierwszego dnia zadbali o to, żeby wprowadzić mnie w tryb funkcjonowania na zgrupowaniu. Starsi zawodnicy także dobrze mnie przyjęli, co prawda nie miałem jeszcze na obozie chrztu, ale obawiam się, że może nastąpić na niego moment (śmiech).

 

- Kiedy dowiedziałeś się o tym, że zagrasz w sparingu z Olimpico?

- W dniu meczu. Po cichu liczyłem na to, że trener da mi szansę, a kiedy ogłosił, że wejdę na plac, bardzo się ucieszyłem. Starałem się zagrać najlepiej jak potrafię, podczas gry także słyszałem wsparcie starszych kolegów, za co bardzo im dziękuję. Jestem dumny z tego, że mogłem wystąpić ramię w ramię z piłkarzami pierwszego zespołu Legii Warszawa. Naturalnie, to tylko mecz sparingowy, więc żartuję sobie, że nie zaliczyłem debiutu, tylko taki pół debiut (śmiech). Oczywiście bardzo bym chciał wystąpić w oficjalnym meczu, ale do tego jeszcze długa droga i mnóstwo ciężkiej pracy.

 

 

- Wczorajszego wieczoru pewnie dostałeś parę powiadomień na portalach społecznościowych.

- Dostałem, za co bardzo dziękuję kibicom, bo dla młodego zawodnika każde wsparcie dużo znaczy. Podchodzę do tego jednak bardzo spokojnie – tylko ciężka praca i chłodna głowa przyniosą pożądane efekty.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN