Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-07-08 00:51:00
Newsletter

Kopczyński: Jestem rozgoryczony

Autor: Michał Kacner Fot. Jacek Prondzynski
Na pewno jestem rozgoryczony, że nie udało nam się wygrać i nie dane było mi wznieść trofeum jako kapitan. Nie chcielibyśmy się do tego przyzwyczaić, że zaczynamy sezon od przegrania w Superpucharze. Ciąży nad tym jakieś fatum, ale teraz możemy patrzeć tylko przed siebie i dobrze wystąpić w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Szczerze mówiąc podchodziłem do rzutu karnego z myślą, że strzelę gdzie indziej. W trakcie rozbiegu wydawało mi się, że widzę ruch bramkarzach, który mnie oszukał, a sam był bardzo słaby. Bardzo żałuje tego strzału. Wiadomo, że fajnie jest wyjść i zagrać cały mecz jako kapitan, niż nie wstać z ławki, ale skutek dla drużyny był ten sam. Nie zdobyliśmy znowu tego trofeum, ale już teraz patrzymy do przodu. 

 

Ten mecz był taki, jakiego się spodziewaliśmy. Wiedzieliśmy, że będziemy przeważać, dłużej utrzymywać się przy piłce, a Arka będzie ustawiona w defensywie. Na pewno wykazali się wielką ambicją, my staraliśmy im się do równać w tym aspekcie gry. Drużyny Leszka Ojrzyńskiego mają swój styl i było to widać w dzisiejszym meczu. Nam zabrakło strzelenia zwycięskiego gola, skuteczności w niektórych sytuacjach, a świetny mecz zagrał bramkarz gdynian. Możemy mieć pretensje do siebie, że nie strzeliliśmy tego gola, podobnie jak w rzutach karnych.

 

Wydaje mi się, że ten środek wyglądał całkiem dobrze. Może akurat ja z Thibualtem nie zawiedliśmy, ale niestety oddaliśmy słabe strzały w konkursie jedenastek. Czy bramkarz nas wyczuł czy oszukał. Może trochę ironia losu.

 

Na pewno jestem rozgoryczony, że nie udało nam się wygrać i nie dane było mi wznieść trofeum jako kapitan. Nie chcielibyśmy się do tego przyzwyczaić, że zaczynamy sezon od przegrania w Superpucharze. Ciąży nad tym jakieś fatum, ale teraz możemy patrzeć tylko przed siebie i dobrze wystąpić w eliminacjach Ligi Mistrzów. Względem ubiegłego roku i meczu o SP z Lechem Poznań wyglądało to o wiele bardziej obiecująco. Zagraliśmy o wiele lepsze spotkanie niż wtedy. Będziemy chcieli wygrać w Finlandii i zapomnieć o tym meczu.

 

Myślę, że ta porażka może mieć pozytywny wpływ na naszą postawę w Finlandii. Będziemy chcieli się zrewanżować. Myślę, że dla piłkarza najważniejsze jest, aby szybko zagrać i się odbudować i wygrać. Mam nadzieje, że nas to napędzi. Teraz przygotowywaliśmy się do meczu z Arką. Dopiero od jutra zajmiemy się Finami. Oczywiście jestem w stanie wymienić nazwiska kilku zawodników naszego rywala, rozmawialiśmy z analitykami o tym jaki styl preferują Finowie, ale na poważnie zajmiemy się tym jutro. Nie wiem jaki będzie skład, zobaczymy kto będzie kapitanem w meczu w Finlandii. Wiadomo jakim piłkarzem jest Vadis, ale nie ma go teraz z nami i musimy sobie radzić bez niego. Więc nie będziemy myśleć o nim.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Ja wiem jaki będzie skład....będzie to skład bez ciebie. Większych bredni w życiu nie słyszałem. Ja z Thibaultem nie zawiedliśmy, no patrze i nie wierzę. Kopczyński ty nie dość ze zawiodłeś to byłes najsłabszym zawodnikiem ,który wystąpił w Legii w ostatniej dekadzie. Brawo ty Legijny Dyzmo.Popatrz na komentarze kibiców i zejdz na ziemie fantasto!

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN