Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-06-04 20:05:00
Newsletter

Mistrzem Polski jest Legia!

Autor: Kacper Ruszczak
Legia Warszawa piłkarskim mistrzem Polski 2017! Piłkarze Jacka Magiery obronili tytuł po fantastycznej pogoni za rywalami, w której pokazali charakter, wiarę i niezłomność. Mistrz, mistrz, Legia mistrz!

Gdy trener Jacek Magiera rozpoczynał pracę w Legii we wrześniu ubiegłego roku, nasza drużyna miała 12 punktów straty do lidera LOTTO Ekstraklasy. Wielu mówiło, że obrona tytułu przez Wojskowych nie będzie możliwa, zwłaszcza że ci - jako jedyni w lidze - grali nie tylko na krajowych boiskach, ale również na arenie międzynarodowej, rywalizując z Realem Madryt, Borussią Dortmund i Sportingiem CP.

 

Legioniści pod wodzą Magiery zaczęli jednak od razu regularnie punktować, miażdżyli kolejnych ligowych rywali strzelając im po cztery lub pięć goli i dzięki temu udało im się zniwelować stratę w tabeli do pięciu "oczek" na koniec 2016 roku. Mimo że zimą z klubu odeszli dwaj napastnicy - Nemanja Nikolić i Aleksandar Prijović - Magiera znalazł sposób na to, by gole strzelali inni zawodnicy. Efekt? Zakończenie sezonu zasadniczego z raptem dwoma punktami straty do lidera.

 

Legia pokazała klasę w najważniejszych momentach sezonu. Presja nie pętała nóg naszych piłkarzy, którzy ani razu przez cały sezon nie dali się pokonać bezpośrednim rywalom w walce o mistrzostwo. Legioniści skończyli sezon z imponującą passą 15 meczów bez porażki, a odkąd zespół objął Magiera, w LOTTO Ekstraklasie przegrali tylko dwa razy. Nie oddali prowadzenia w tabeli, odkąd awansowali na 1. miejsce po 34. kolejce. 

 

Spotkanie z Lechią legioniści rozpoczęli w najmocniejszym, sprawdzonym w składzie, a na prawą stronę obrony po jednym meczu przymusowej pauzy za żółtą kartkę wrócił Artur Jędrzejczyk. Początek meczu był spokojny, żadna z drużyn nie chciała ruszyć odważniej na rywala, to było raczej badanie się. W pierwszych minutach goście kilka razy postraszyli długimi piłkami do Marco Paixao, który jednak nie był w stanie stworzyć zagrożenia pod naszą bramką, bo od razu było przy nim dwóch-trzech obrońców.

 

Później do głosu doszła Legia, która osiągnęła znaczną przewagę. Najaktywniejsi byli Vadis i Guilherme, choć warto także pochwalić bocznych defensorów, Jędrzejczyka i Hlouska, za częste włączanie się do akcji ofensywnych. Goście byli jednak skuteczni w obronie i skutecznie utrudniali Wojskowym stworzenie klarownych sytuacji. Dobrze zastawiali także pułapki ofsajdowe, w które trzykrotnie - wychodząc na dogodną pozycję - dał się złapać Miro Radović.

 

Około 25. minuty gra zaczęła się zaostrzać, dwie żółte kartki za brzydkie faule dostali piłkarze Lechii, a Milos Krasić uderzył łokciem w twarz Dominika Nagya, co chyba umknęło uwadze sędziego Frankowskiego, bo nie ukarał Serba. Potem dwukrotnie ukarani zostali legioniści - Moulin i Hlousek. Przewagę piłkarską Legii potwierdzała statystyka strzałów - 6 do 3 - ale ani nasza drużyna, ani gdańszczanie nie oddali ani jednego celnego uderzenia. Wynik do przerwy, 0:0, był jednak korzystny dla obydwu zespołów, bo w Białymstoku Lech prowadził 2:0 z Jagiellonią. Przy takim rezultacie na Podlasiu, remis w Warszawie dawał legionistom mistrzostwo Polski, z lechistom udział w eliminacjach Ligi Europy UEFA.

 

Legia i Lechia grały w drugiej połowie spokojnie, ale ostatecznie opłaciło się to tylko Wojskowym, choć nerwówka była niewiarygodna. Gdy mecz w Warszawie zakończył się bezbramkowym remisem, cały czas trwało spotkanie w Białymstoku, gdzie Jagiellonia zdołała strzelić dwa gole i doprowadzić do wyniku 2:2. Sędzia doliczył 10 minut, bo kibice Jagi wrzucili na boisko serpentyny.

 

A my czekaliśmy... I było to koszmarne 10 minut, ale w końcu wszyscy legioniści mogli unieść ręce w górę. Mistrz, mistrz, Legia mistrz!!!

 

Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 0:0

 

Legia: Malarz - Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Kopczyński, Moulin - Guilherme, Odjidja, Nagy - Radović.

 

Rezerwowi: Cierzniak, Rzeźniczak, Czerwiński, Broź, Szymański, Hamalainen, Necid.

 

Trener: Jacek Magiera.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Konrad Kajak
Podporucznik
2017-06-04 20:26:47
Bydło na murawie panie prezesie, człowiek skopany na murawie panie prezesie!!!!! Jeszcze dużo pracy przed panem
Konrad Kajak
Podporucznik
2017-06-04 20:31:00
Skandal na murawie, nadal bydło trzyma Legię za gębę
Konrad Kajak
Podporucznik
2017-06-04 20:32:19
Na murawę nie wolno wejść nikomu z wyjątkiem wyselekcjonowanego bydła????
JU1916
Kapitan
2017-06-04 23:50:40
Mistrz, mistrz, (L) mistrz! Ciężar spadł nam z serca po info z Białegostoku. Nie zakończyliśmy sezonu z przytupem, ale koniec wieńczy dzieło. Gratulacje dla całej drużyny i sztabu legijnego, ale faktycznych architektów sukcesu było dwóch: trener Magiera i magik Vadis.
Cytuję: " Skandal na murawie, nadal bydło trzyma Legię za gębę" Zgadzam się!!!!! Albo świat, albo Albania!!!
obserwator
Porucznik
2017-06-05 08:17:19
obserwator
Porucznik
2017-06-05 08:24:04
Prawdopodobnie był układ ,że porządku na murawie pilnuje SKLW i gwarantuje że nie będzie wiochy . Klient który dostał z kopa był ostrzegany że nie ma wjazdu murawę w czasie dekoracji . Nic mu się nie stało , z pewnością po tym zapał innych do złamania tego ustalenia znacznie osłabł. Jak takie sytuacje nieudolnie załatwia policja było widać w Chorzowie.
Gratulacje! LEGIA MISTRZ!!!
gratuluję Trenerze!!! gratuluję Drużyno!!! (L) Mistrzem Polski!!! PS. Do obserwatora: to żeś argument podał, w tym przypadku to było wg Ciebie bardzo udolne załatwienie sytuacji w porównaniu do tej w Chorzowie? gratuluję myślenia, bo facet ma wstrząśnienie mózgu... Faktycznie udało się uniknąć wiochy, nie ma co... :/ żeby ku*wa jeden kibol Legii z drugim napie*dalali z kopa po głowie leżącego trzeciego kibica Legii... brak słów
Toudi
Toudi
Porucznik
2017-06-05 23:16:23
rozumiem, że kopanie po głowie, na dodatek leżącego to pilnowanie porządku.gratulacje. chyba jednak wyszła z tego wiocha. wschodnia i południowa wyraziła się jednoznacznie o porządkowych. "wyp....ać"

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN