Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-03-15 13:14:00
Newsletter

Sa Pinto: Czujemy sportową złość

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
- Moi zawodnicy są bardzo pewni siebie i wierzą, że mogą osiągać dobre wyniki. Czekamy na ten mecz, chcemy zapomnieć o tym co wydarzyło się w Częstochowie. Taka jest nasza mentalność, potrzebujemy tego - powiedział na konferencji prasowej przed meczem ze Śląskiem Wrocław trener Legii Ricardo Sa Pinto.



- O tym, czy Jarosław Niezgoda będzie brany pod uwagę przekonamy się jutro. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Marko Vesovicia. 

 

- Moi zawodnicy są bardzo pewni siebie i wierzą, że mogą osiągać dobre wyniki. Czekamy na ten mecz, chcemy zapomnieć o tym co wydarzyło się w Częstochowie. Taka jest nasza mentalność, potrzebujemy tego. Chcemy stale wywierać nacisk na Lechię Gdańsk. Byłoby dobrze, gdybyśmy mieli kilka dni więcej na odpoczynek, ponieważ nasz rywal nie grał w środku tygodnia ale mimo to chcemy zrobić swoje. Będziemy walczyć o komplet punktów. 

 

- Drużyna, która nie grała meczu w środku tygodnia jest w bardziej komfortowej sytuacji. Wpływ na to mają również złe stany boisk. Oczywiście przydałaby się nam dłuższa przerwa, ale takie są zasady i musimy je zaakceptować. Przepisy są równe dla wszystkich. Wiem, że mój zespół, pomimo zmęczenia, jest głodny gry i zły na siebie. Dlatego potrzebujemy rozegrać kolejne spotkanie jak najszybciej. Chcemy pokazać, że zasługujemy na wysokie zwycięstwo. 

 

 

- Nie ma dla mnie znaczenia, że w Śląsku gra kilku byłych zawodników Legii. Dla nas to po prostu kolejny mecz. Wrocławski zespół gra bardzo dobrze na własnym stadionie, na wyjazdach z kolei nie notuje najlepszych rezultatów. Oczekuję po nich defensywnego stylu gry i przeprowadzania kontrataków. Jest tam kilku zawodników z bardzo dużym doświadczeniem – Marcin Robak, Michał Chrapek czy Robert Pich. Nie możemy pozwolić sobie na stratę łatwych bramek, będziemy uważać na ten aspekt gry. Nie chcę odnosić się do osoby Krzysztofa Mączyńskiego. 

 

- Rozumiem, że w opinii dziennikarzy nie byliśmy wystarczająco mocni, aby wyeliminować Raków Częstochowa. Mamy świadomość, że nie wyglądało to tak, jak tego oczekiwaliśmy. Osiągamy całkiem niezłe wyniki i chcemy kontynuować, co dobre w naszej grze. Zaznaczam, że mamy o trzy punkty więcej, niż w analogicznym okresie rok temu. Proszę zwrócić uwagę, ile punktów ma np. Lechia Gdańsk, to duża niespodzianka. Moja drużyna stara się ciągle wygrywać. 

 

- Gdy przeprowadzam zmiany, robię to z uwagi na poszczególnych przeciwników, bądź też kontuzję. Pracujemy bardzo ciężko, każdy zawodnik pokazuje mi na treningach, że zasługuje na szansę. Zawsze staram się podejmować najlepsze decyzje dla swojej drużyny. Nasze ostatnie mecze są bardzo intensywne, dlatego muszę zachować równowagę w wyjściowym składzie. Nie lubię zmian, ale często jestem do nich zmuszony. 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

gunner
Kapitan
2019-03-15 16:48:15
Daj Pan spokój Panie Rysiu , pitolisz Pan ciągle to samo i ciągle bez sensu. Najlepiej byłoby jakby Pan zmienił klimat. Razem ze swoimi współpracownikami i wynalazkami.
Sa Pinto: Czujemy sportową złość Kibice: Czujemy wkurwienie

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN