Legia Warszawa
vs Wisła Płock
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-09-15 21:45:00
Newsletter

Trybuna Legionisty: Królestwo za spokój

Autor: Dawid Ziółkowski
Patrząc na to co wydarzyło się w Legii w ostatnią środę śmiało można stwierdzić że ulubionym utworem prezesa Mioduskiego nie jest na pewno „Jaki tu spokój” zespołu „Stauros”. Mówiąc już całkowicie poważnie, ów spokój będzie w najbliższych miesiącach w Klubie niezwykle potrzebny.

Pomimo, że krytyka Jacka Magiery pojawiała się praktycznie od samego początku sezonu zewsząd, to decyzja o jego zwolnieniu była mimo wszystko (przynajmniej dla mnie) sporym zaskoczeniem, żeby nie powiedzieć szokiem. Tym bardziej, że jeszcze nieco ponad miesiąc temu Dariusz Mioduski zapewniał o zaufaniu do szkoleniowca, mało tego – stwierdził nawet że szykowana jest dla niego nowa umowa. Życie brutalnie zweryfikowało jednak tę wizję i „za sterami” siedzi już nowy szkoleniowiec. O tym za chwilę.

Po zdymisjonowaniu Magiery dość szybko ujawniła się grupa jego obrońców, którym taka decyzja się nie spodobała. To była klasyczna musztarda po obiedzie. Gdzie się skrywali kiedy był na stanowisku? Nie chcę jednak poświęcać miejsca tej kwestii. Sam broniłem szkoleniowca po porażce z Astaną, ale fakty są niestety brutalne. Zespół pod jego wodzą przegrał wszystko, co było dla Klubu najważniejsze na starcie kampanii 2017/2018, przegrał przede wszystkim awans do fazy grupowej Ligi Europy. Gdyby zaraz po meczu z Sheriffem Magierze podziękowano za współpracę, byłby to krok jak najbardziej logiczny i ta decyzja w pełni by się obroniła. Timing zmiany na stanowisku trenera dopiero teraz jest dla mnie fatalny. Po odpadnięciu z mistrzem Mołdawii Magiera pracował dokładnie 20 dni, prowadząc zespół jeszcze w dwóch spotkaniach. Prezes Mioduski stwierdził, że liczył na to że w grze zespołu coś zmieni się po przerwie na kadrę, tylko na jakiej podstawie? W drużynie nie było wtedy 5 zawodników, 4 z podstawowego ostatnio składu – Pazdana, Jędrzejczyka, Mączyńskigo i Sadiku. Doliczając do tego kontuzje nie było fizycznej możliwości przygotowania czegoś nowego, poprawy jakichkolwiek elementów gry. Dodał także, że w drużynie potrzebny jest wstrząs. Być może rzeczywiście tak jest, jednak teraz najważniejszy jest spokój. Spokój który przede wszystkim powinien mieć człowiek który ma poprowadzić Legię Warszawa do mistrzostwa Polski – Romeo Jozak.

Nie oszukujmy się – nikt z nas nigdy wcześniej nie słyszał o tym człowieku. Każdy był zaskoczony, że to on ma przejąć ewidentnie rozbity mentalnie i będący bez formy zespół. Nie będę koloryzował i mówiąc wprost kłamał, że ta decyzja mi się spodobała. Wręcz przeciwnie, jedna kilkanaście godzin pomogło ochłonąć o dojść do prostego wniosku – nie należy nikogo oceniać zanim zdążył cokolwiek zrobić. Prezes Mioduski przekazał drużynę tercetowi Jozak – Klafurić – Sos i teraz nie pozostaje nic innego jak czekać na efekt ich pracy. Patrząc na oblicza nowych szkoleniowców od razu przypomniało mi się wejście do Legii jesienią 2015 roku trójki Czerczesow – Panikow – Stauce. Być może to dobry znak? Zanim zasiadłem do napisania tego tekstu obejrzałem zapis konferencji prasowej nowego trenera przed starciem z Cracovią. Wnioski? Bije od niego pewność siebie, poczucie odpowiedzialności i świadomość tego, w jakim klubie się znalazł. Przez lata pracował przecież w największym chorwackim klubie, czyli Dinamie Zagrzeb. Wie co to presja, a to może mu tylko w pracy z Legią pomóc.

 

Na pierwszej konferencji z Jozakiem prezes Mioduski zaznaczył, że cel dla zespołu jest niezmienny – obrona mistrzostwa Polski, a następnie gra w europejskich pucharach. To mają być fundamenty „jego” autorskiej Legii i skrupulatnie przygotowanego przez niego planu. Kontrakt z chorwackim szkoleniowcem został jednak podpisany tylko do końca sezonu, co z jednej strony jest rozsądne, ale z drugiej całkowicie niespójne z promowaną wizją. Co w przypadku, jeśli Legia będzie w maju finiszowała na 2. lub 3. miejscu? Wówczas znów pożegnamy opiekuna I zespołu? Licząc od 2014 roku, czyli de facto od momentu w którym w Klubie pojawili się nowi właściciele, witamy już piątego trenera. Ba, Chorwat jest CZWARTYM trenerem w ciągu ostatnich 24 miesięcy. Prezes mocno skrytykował model, według którego Legia Warszawa funkcjonowała za prezesury Bogusława Leśnodorskiego. Sam podkreśla, że ma strategię i chce wprowadzić plan długofalowy. Próba wprowadzenia tego planu z Jackiem Magierą w roli głównej spaliła na panewce. Jednak teraz, skoro podjęto tak duże ryzyko i oddano drużynę w ręce Romeo Jozaka, to może warto dać mu szansę prowadzenia jej nieco dłużej niż rok? Oczywiście wszystko będzie zależało od stylu gry, końcowego wyniku i grupy wielu innych czynników, ale po tylu miesiącach zawirowań właścicielskich, a potem trenerskich przydałoby się w tym Klubie trochę spokoju. Prawda?

 

Twitter: @ZiolekDawid


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Możesz się zalogować się i komentować z użyciem swojego profilu

Treść
~Jerzy
84.10.1..
2017-09-16 10:04:23
Pełen obaw jestem i wydaje mi się, że to się nie uda. Obawiam się, że trener Romeo w październiku sam poda się do dymisji.
YeLonki
YeLonki
Podporucznik
2017-09-16 12:26:00
Artykuł z serii przedwczesnych. "Na kredyt trzeba mieć pokrycie,anie tylko możliwości" Na dziś jest Cracovia i jutro trzeba ją rozjechać.!!! I wtedy taki artykuł. Pzdr. (L)
YeLonki
YeLonki
Podporucznik
2017-09-16 12:30:21
Do Jerzy Ludzi ocenia się po czynach,anie po wydaje mi się.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN