Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-10-04 16:40:00
Newsletter

Wielka Legia Tenisowa

Autor: Dariusz Urbanowicz Fot. Jacek Prondzynski
- Moją grę mogę określić jako agresywną, ale potrafię też zagrać topspinami z końca kortu - twierdzi Iga Świątek. - Ostatnio podoba mi się gra Woźniackiej - mówi Stefania Rogozińska-Dzik. Mistrzynie świata juniorek odwiedziły Legię.

Iga Świątek i Stefania Rogozińska-Dzik, mistrzynie świata - zwyciężczynie Junior Fed Cup, spotkały się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej, która odbyła się na stadionie Legii Warszawa. W konferencji wzięli udział także Lech Sidor - dyrektor sportowy Akademii Tenisowej Legii Warszawa oraz dyrektor zarządzający Klubu Tenisowego Legia Warszawa i menadżer Igi - Artur Bochenek. Obaj zaczęli od gratulacji dla nieobecnych: Mai Chwalińskiej oraz trenera Mikołaja Wejmana. Dołączyła się do tego również Iga:

 

- Szkoda, że nie ma tutaj Mai i trenera Wejmana. Ta maszyna nie funkcjnowałaby bez nich. Byliśmy nieodłącznymi elementami. Dla mnie szczególnie ważny to sukces, bo zdarzył się na stulecie Legii - pochwaliła się Iga, która chwilę później odpowiadała o przebiegu Junior Fed Cup. Poprosiliśmy dziewczyny o streszczenie wydarzeń podczas Junior Fed Cup w Budapeszcie:

 

 

O sukcesie legionistek pisaliśmy TUTAJ.

 

- To mini mistrzostwa świata i nie miałbym nic przeciwko temu, abyśmy za kilka lat spotkali się tutaj i rozmawiali o sukcesie seniorskim w Fed Cup. Dziewczyny powtórzyły sukces z 2005 roku, kiedy to siostry Radwańskie wygrały ten turniej, a wiadomo gdzie są teraz. W 2014 roku opiekowałem się Igą podczas drużynowych mistrzostw Europy do lat 13. Już wtedy od początku, od eliminacji, przez cały turniej do finałów, w których zdobyliśmy srebrny medal, Iga prezentowała niezwykle dojrzały tenis. Ma ogromny potencjał. Ze sportowego punktu widzenia zwycięstwo cieszy mnie również dlatego, że dziewczyny ograły Rosjanki. A w przypadku tego zespołu mamy do czynienia ze zwyciężczynią i półfinalistką Wimbledonu, od paru ładnych lat są czołówką. Pokonanie ich było mistrzostwem świata samym w sobie - powiedział Lech Sidor.

 

- Dziewczyny mają dzięki Legii Warszawa doskonałą opiekę. Iga i Stefania dołączają do elity tenisowej i jest to działanie planowe. To się nie bierze z czytania gazet i oglądania filmów, a z ciężkiej pracy - nie tylko zawodniczek ale i całego sztabu. A kończy się na pieniądzach. Iga była najlepszą zawodniczką turnieju. To wszystko nie dzieje się bez przyczyny - dodał Sidor.

 

- To wszystko zaczęło się od mojego spotkania z prezesem Bogusławem Leśnodorskim. Od słowa do słowa postanowiliśmy zrobić coś, aby najlepszych zawodników wesprzeć. Powstała wtedy fundacja Warsaw Sports Group, która wpływa na kształt wielu inicjatyw, m.in.  zawodowych grup bokserskich, pracuje na zapewnienie komfortu uprawiania tenisa zawodnikom Legii. Okrętami flagowymi są w Legii właśnie Iga i Kacper Żuk - przyznał Artur Bochenek.

 

- Iga ma świetny sezon, doszła do ćwierćfinałów singla i debla na French Open, udało się to również na US Open. To pokazuje, że się liczy w tenisie światowym. Co najważniejsze, pracujemy dalej i nie spoczywamy na laurach. To dopiero początek drogi - uzupełnił Bochenek, zaznaczając przy tym, że dwunaste miejsce w światowym rankingu juniorskim, czyli do 18 lat, to dla 15-latki prawdziwy sukces. 

 

 

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN