Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-08-14 20:00:00
Newsletter

Zwycięstwo pod Akropolem

Autor: PG Fot. Jacek Prondzynski
Legia Warszawa pokonała Atromitos Ateny 2:0 w rewanżowym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy UEFA. W pierwszej połowie gola dla Wojskowych strzelił Paweł Stolarski, natomiast wynik spotkania ustalił tuż po przerwie Valeriane Gvilia. Mecze w fazie play-off odbędą się 22 i 29 sierpnia.

Piłkarze Legii szybko przenieśli ciężar gry na połowę Atromitosu, ale to gospodarze stworzyli pierwszą groźną sytuację. W 2. minucie do piłki na prawym skrzydle dopadł George Manoussos. Skrzydłowy Atromitosu chciał dośrodkować w pole karne, ale podanie zamieniło się w próbę strzału. Na początku meczu ważną interwencję odnotował Luis Rocha. Boczny obrońca Legii przeciął prostopadłe podanie, które mogło wykreować sytuację jeden na jednego z Radosławem Majeckim. W odpowiedzi legioniści przeprowadzili atak prawą stroną, do piłki doszedł Sandro Kulenović, ale piłka została mu odebrana. W 7. minucie dobrym przeglądem pola wykazał się Andre Martins. Portugalczyk zagrał z głębi pola do Luquinhasa, ten znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz zamiast strzelać, próbował przyjmować piłkę. W tym momencie bramkarz Atromitosu uprzedził Brazylijczyka. Przed upływem pierwszego kwadransa gospodarze dali poważne ostrzeżenie. Do piłki dośrodkowanej z prawej strony boiska doskoczył Apostolos Vellios. Na szczęście legionistów napastnik nieczysto trafił w piłkę i ta w znacznej odległości minęła bramkę. Legioniści starali się wykorzystywać stałe fragmenty gry. Po jednym z rzutów rożnych Cafu zgrał piłkę, a następnie otrzymał ją z powrotem i starał się uderzyć z dystansu. Pomocnik został zablokowany. Gospodarze na stały fragment gry odpowiedzieli… stałym fragmentem gry. Po faulu Pawła Stolarskiego z prawej strony boiska jeden z zawodników Atromitosu zdecydował się na bezpośrednie uderzenie w kierunku dalszego słupka. Piłka uderzyła w poprzeczkę. Chwilę później Grekom zabrakło zdecydowania i po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nie zdołali oddać strzału.

 

W 26. minucie legioniści wznowili grę z narożnika boiska. Podanie Valeriane’a Gvilii dotarło do Artura Jędrzejczyka. Obrońca starał się w ekwilibrystyczny sposób zaskoczyć bramkarza greckiej drużyny, ale został zablokowany przez czujnie kryjącego go rywala. Chwilę później inny obrońca Legii - Paweł Stolarski zdecydował się na strzał i pokonał Balazsa Megyeriego. Akcję bramkową napędził Cafu. To Portugalczyk zmylił przeciwnika i wygrał pojedynek jeden na jeden w narożniku boiska. Następnie Cafu podał do Gvilii, a ten wycofał piłkę do nadbiegającego przed polem karnym Pawła Stolarskiego. Prawy obrońca uderzył płasko bez przyjęcia i nie dał szans bramkarzowi Atromitosu. Legioniści poszli za ciosem i dwie minuty po strzelonym golu swoją szansę miał Sandro Kulenović. Chorwat znalazł się w gąszczu rywali, uderzył na bramkę, ale przestrzelił. Końcówka była obfita w emocje. Najpierw składną akcję przeprowadzili legioniści. Niestety zakończyła się ona zbyt mocnym dośrodkowaniem Luisa Rochy. Atromitos odpowiedział za sprawą Manoussosa. Piłkarz Atromitosu niebezpiecznie uderzył, piłka odbiła się jeszcze od Rochy i przeleciała nad poprzeczką. Radosław Majecki mógł być zaskoczony tą próbą. Chwilę później z dystansu próbował Sandro Kulenović. Piłka przeleciała obok słupka. Ochotę na zdobycie bramki miał także Valeriane Gvilia, który bezpośrednio z rzutu wolnego przeniósł piłkę nad bramką. W samej końcówce przed stratą gola uratował nas Paweł Stolarski. Boczny obrońca zbiegł do środka boiska i znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, ponieważ Atromitos miał szansę wbić piłkę do pustej bramki. Wślizg Stolarskiego zapobiegł remisowi. 

 

Sygnał do ataku w drugiej połowie dał Sandro Kulenović. Chorwacki napastnik strzelił z dystansu, ale zrobił to zdecydowanie zbyt lekko. W 51. minucie Legia strzeliła drugiego gola. Świetnym podaniem popisał się Marko Vesović. Reprezentant Czarnogóry dostrzegł  Valeriane’a Gvilię i dograł mu piłkę wprost na stopę. Gruziński pomocnik wiedział, co zrobić z tym podaniem. Gvilia mógł mieć na swoim koncie dwa trafienia. W 63. minucie Gruzin znalazł się w posiadaniu piłki przed polem karnym Atromitosu, zmylił jednego rywala i oddał strzał, ale dobrze w bramce zachował się golkiper greckiej drużyny. W 66. minucie do głosu doszli gospodarze. Farley huknął z dystansu, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Druga połowa przebiegała w spokojnym tempie. Po zdobyciu drugiej bramki legioniści kontrolowali boiskowe wydarzenia i nie pozwalali rywalom na wiele. Na murawie pojawiły się też większe przestrzenie, co wiązało się z odważniejszą grą Atromitosu. Często wykorzystywał to Valeriane Gvilia, który zbiegał do bocznych sektorów boiska. Z kolei Grecy najczęściej uderzali z dystansu. W 85. minucie Sandro Kulenović uwolnił się spod opieki obrońców i podał do Carlitosa. Hiszpan uderzył bez przyjęcia w boczną siatkę. Piłka odbiła się jeszcze od rywala i legioniści rozpoczęli grę od rzutu rożnego. Po wykonaniu stałego fragmentu gry, w zamieszaniu w polu karnym, ucierpiał Alexandros Katranis. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Sandro Kulenović uruchomił Valeraine’a Gvilię. Ten dośrodkował na głowę Dominika Nagya, ale węgierski pomocnik przestrzelił. W samej końcówce gospodarze mogli strzelić honorowego gola, jednak bardzo dobrze w bramce spisał się Radosław Majecki, który w instynktowny sposób zatrzymał strzał z najbliższej odległości.

 

Legia Warszawa wygrała z Atromitosem Ateny 2:0 i zagwarantowała sobie udział w czwartej, ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy UEFA. Rywala Wojskowych, a będzie nim zwycięzca dwumeczu Rangers FC - FC Midtjylland, poznamy w czwartek, 15 sierpnia, natomiast pierwszy mecz decydującej fazy eliminacji odbędzie się 22 sierpnia przy Łazienkowskiej.

 

Atromitos Ateny - Legia Warszawa 0:2 (0:1)

 

Gole: Stolarski (29’), Gvilia (51’)

 

Legia Warszawa: Majecki, Stolarski, Jędrzejczyk, Lewczuk, Rocha (Wieteska 62’) - Martins, Cafu - Vesović (Nagy 68’), Gvilia, Luquinhas (77’) - Kulenović
Rezerwowi: Cierzniak, Wieteska, Carlitos, Niezgoda, Nagy, Kante, Jodłowiec

 

Atromitos Ateny: Megyeri - Natsos, Risvanis, Goutas, Katranis - Madson (Umbides 69’), Khila (Ugrai 58’) - Farley, Charisis, Manoussos - Vellios (Nsikulu 83’)
Rezerwowi: Theodorakis, Umbides, Nsikulu, Ugrai, Giakoumakis, Stroungis, João Silva

 

Żółte kartki: Risvanis (44’), Katranis (85’) - Rocha (27’)

 

Sędzia główny: Bas Nijhuis (Holandia)

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Toudi
Toudi
Podporucznik
2019-08-14 17:53:55
I znowu zaczynamy z drewnianym Kulenovicem a Carlitos na ławie.
@Toudi - Rozumiem pierwszą część zdania - dla mnie Kulenovic za swoje drewniactwo kwalifikuje się do rezerw. To jak drugi Rasialdo, od którego piłka się odbijała we wszystkich kierunkach, tylko nie w tym, co potrzeba. Natomiast nie rozumiem zupełnie drugiej części zdania. Czym takim wybitnym wyróżnia się ten Carlitos, poza nazwiskiem, fryzurą i suszonymi zębami, żeby mu się to miejsce należało tak z przydziału? Dla mnie te zachwyty nad Carlitosem są jak kulą w płot, czyli jak większość jego sytuacji podbramkowych. Dla mnie on jest wybitnym egoistą w polu karnym, prędzej sam strzeli i zmarnuje okazję będąc w chu*owej sytuacji, niż poda lepiej ustawionemu koledze. Oglądanie tych jego suszonych zębów po kolejnej zmarnowanej sytuacji już mi działa na nerwy. To już Niezgoda swojego czasu w ub. sezonie wykazywał się dużo większą skutecznością pod bramką, niż ten lizus. Jak mawiał ś.p. Trener Wójcik o Hiszpanach: "To piękni chłopcy, ładnie wyglądają jak grają na gitarach, gdy świeci słońce. Niech sobie grają, ale nie dzisiaj i nie tutaj w Warszawie" - jak dla mnie pasuje idealnie do Carlitosa.
Toudi
Toudi
Podporucznik
2019-08-15 13:35:54
Czym wyróżnia się Carlitos ? Tym że nie wiemy w jakiej jest formie i jak by zagrał. Jeśli Kulenovic reprezentuje to co reprezentuje to dlaczego Vuko stawia uparcie na niego.Mamy jeszcze innych napastników do dyspozycji ? Kante ale o nim wiemy jeszcze mniej. Niezgoda ? Gra jak widać. Może trzeba odłożyć anomozje i spróbować czegoś innego. Tym innym jest Carlitos, mimo że suszy zęby itd.
Toudi
Toudi
Podporucznik
2019-08-15 14:47:35
I jeszcze odnośnie Hiszpanów to chyba oni pojechali ze złotoustym Wójcikem w Barcelonie ?

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN