Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Stadion

Historia starego Stadionu Legii, część II

Wreszcie nadszedł czas poprawy koniunktury dla budowy stadionu Legii. Wobec czego nie było innego wyjścia, jak wziąć się wreszcie do porządnej roboty. Takie prace jak wykopy, fundamenty czy stawianie murów, wykonywane sposobem gospodarczym, posuwały się w zawrotnym tempie.
Dzięki temu pod koniec czerwca 1927 roku dokonano uroczystego otwarcia nowych 10. kortów tenisowych. O dalszym postępie prac budowlanych informował tygodnik „Stadion”: „WKS Legia na swym terenie przy Myśliwieckiej buduje ogromny, reprezentacyjny stadion. Obecnie prowadzone są roboty przy budowie krytych trybun murowanych na 5. tys. widzów. Pod trybunami znajdą się: sale gimnastyczne, szatnie, natryski, sale do boksu i szermierki, bufety, lokale klubowe, zaś na pierwszym piętrze będzie urządzone 50 pokoi gościnnych dla przyjezdnych zawodników. Trybuny będą przeznaczone dla widzów oglądających zmagania na głównym stadionie sportowym, składającym się z boiska, bieżni i toru kolarskiego. Boisko do piłki nożnej i zawodów lekkoatletycznych oraz bieżnia długości 400 m. i szerokości 7,50 m., urządzone będą według najnowszych wymagań techniki”.



Tor kolarski mający stanowić integralną część z głównym boiskiem piłkarskim i trybunami stadionu, którego projektantem był niemiecki inżynier Keiser, miał 500 metrów długości. Według projektu tor w połowie oparty był na nasypie ziemnym, w drugiej zaś na konstrukcji żelbetonowej. Poszczególne prace przy budowie toru i stadionu, powierzano różnym firmom w drodze przetargów. Rok 1929 zaznaczył się wykończeniem prac budowlanych na nowo powstałym basenie pływackim, mieszczącym się na wydzierżawionym przez Legię terenie pomiędzy ulicami Czerniakowską, a Łazienkowską. Realizacja budowy basenu trwała siedem lat.



Oprócz basenu wybudowano trybuny, budynek mieszczący szatnie oraz pomieszczenia gospodarcze. W późniejszym czasie powstała także żelbetonowa, pięciopomostowa wieża do skoków. Basen Legii był jednym z głównych ośrodków gromadzących artystyczną elitę PRL–u. Pełnił on ważną rolę w życiu stolicy jak i sportów pływackich, o czym już w 1929 roku pisał „Kurier Warszawski”: „Przy Łazienkowskiej powstał wspaniały basen, zaopatrzony w skocznię. Szereg zawodów o mistrzostwo Polski i międzynarodowych odbędzie się na tym basenie”. Dziś z powojennego basenu, powstałego w 1956 roku, pozostały tylko wspomnienia, zdewastowane szczątki i wystające kikuty efektownej niegdyś skoczni.



W roku 1930 zakończono budowę stadionu. Legia była w posiadaniu najpiękniejszego obiektu w Polsce, na którym rozgrywano wiele najwyższej rangi imprez sportowych. 9 sierpnia 1930 roku zaproszeni członkowie parlamentu, oficjalni goście władz miejskich Warszawy, najwyżsi dostojnicy wojskowi z marszałkiem Józefem Piłsudskim na czele, zajęli miejsca na trybunie głównej stadionu – zwanej dumnie honorową, by być świadkami pierwszego kopnięcia piłki na stadionie Legii przy ul. Łazienkowskiej 3. Chociaż tego dnia w Warszawie lał deszcz, to jednak biorących udział w meczu otwarcia piłkarzy Legii i Europy oklaskiwał komplet publiczności.



Pierwszą bramkę w historii stadionu zdobył w 22. minucie spotkania legionista Henryk Martyna, znany w późniejszych latach w całej Europie. Należał on do najlepszych obrońców w historii naszej piłki. Martyna słynął z nieprawdopodobnie silnego strzału. Kolejną imprezą związaną z oficjalnym otwarciem stadionu Legii, były zawody kolarskie w międzynarodowej obsadzie na okalającym boisko torze. Co prawda na torze tym rozegrano jeszcze wiele zawodów, ale na skutek wadliwej konstrukcji oraz zaniedbań konserwatorskich, w roku 1935 tor został definitywnie zamknięty.



Według relacji dr. Stanisława Mielecha żywot basenu i toru kolarskiego skrócono na skutek błędów budowlanych. „Zarzuty dotyczące wadliwej budowy toru kolarskiego Legii, były niestety prawdziwe. Były błędy w obliczeniach krzywizn, beton na torze nie był w czasie zimy należycie konserwowany” – pisał o torze Mielech. „Prasa ‘czerwona’ drukowała też rewelacje o błędach w budowie basenu, ponieważ dno basenu leżało niżej niż poziomu ścieków kanalizacyjnych” – tak z kolei pisał Mielech o basenie.



Gdy Legię dotknął poważny kryzys finansowy i brakowało funduszy na administrowanie i konserwację obiektu, do akcji wkroczyło wojsko. „W 1933 roku wiceminister Feliks Składkowski wydał zarządzenie, iż wojsko przejmie zarząd i administrację stadionu Legii, który będzie odtąd nazywał się ‘Stadionem Wojska Polskiego’. Przejęcie administracji nastąpiło 15 sierpnia 1933 roku” – dowiadujemy się z kart książki dr. Stanisława Mielecha „Sportowe sprawy i sprawki”. Stadion Wojska Polskiego z niewielkimi zmianami przetrwał do wybuchu II wojny światowej.



W latach 50. ubiegłego stulecia Stadion Wojska Polskiego zmieniał się. Przede wszystkim po przeciwległej stronie trybuny krytej zlikwidowano wał tworzący trybunę otwartą, nazywaną popularnie przez warszawiaków „Galerią”, tworząc wygodniejszą – betonową. Mankamentem tej trybuny było to, że nie posiadała miejsc siedzących. Jedyną wygodą zaś było to, że podczas oglądania meczu kibice mieli możliwość oparcia o zainstalowane na tej trybunie metalowe barierki. Wykonanie drewnianych ławek na tej trybunie przewidziano dopiero w roku 1960. Jednocześnie zmieniając jej kształt, poprzez przeprowadzenie remontu kapitalnego wału, dojść i samych trybun, które w niezmiennej formie są do dziś.



Prace, które wówczas wykonano, obejmowały także łuki wieńczące przeciwległe trybuny. Po montażu na całym obiekcie drewnianych ławek pojemność stadionu wynosiła 25 tys. widzów. W klubie zaczęto mocno zastanawiać się nad instalacją oświetlenia przy boisku głównym. Wykonanie oświetlenia stadionu i zainstalowanie ławek dawało możliwość rozgrywania meczów piłkarskich wieczorem, co miałoby zapewnić większą atrakcyjność i dochodowość dla Legii. Ponadto na rok 60. przewidziano remont elewacji budynku oraz miejsc siedzących na trybunie krytej.



Wówczas był już na stadionie zegar mierzący czas i podający wynik meczu. Był umieszczony na tyłach łuku mieszczącego się od strony kanałku. Jako ciekawostkę można podać, że był to czasomierz, którego wskazówki przesuwano ręcznie. Na miejsce drewnianego płotu okalającego stadion zbudowano ogrodzenie z betonu i siatki o długości 2020 metrów. Na rok 1961 zaplanowano także wykonanie ogrodzenia wewnętrznego z betonu i siatki, odgradzającego trybuny od boiska. Dokonując zmian na stadionie nie zapomniano także o kortach tenisowych. Postanowiono zlikwidować drewniane trybuny, które na skutek działań atmosferycznych uległy zniszczeniu, a na ich miejsce wznieść nowe – z żelbetonu, na 5560 miejsc.



Motorem wszelkich innowacji na Stadionie Wojska Polskiego, któremu sprawiało radość budowanie podstaw potęgi CWKS Legia, był Sekretarz Generalny klubu płk Edward Potorejko. W 1958 roku, kiedy powstały wstępne propozycje i nieśmiałe plany budowy oświetlenia, wszyscy, którzy mieli coś do powiedzenia, a ich decyzje były wiążące, byli przeciwni twierdząc, że inwestycja jest zbyt duża jak na możliwości klubu. Co gorsze, kiedy z planami budowy zapoznano wybitnych fachowców, ci także twierdzili, że będzie to inwestycja zbyt kosztowna.



Jednak Edward Potorejko tylko w sobie znany sposób zdołał zachęcić do współpracy wybitnych fachowców i sojuszników. Ogromną rolę odegrał Klub Kibica, a szczególnie jego członkowie, m. in. inż. Kalinicz, który był naczelnym dyrektorem „Budomontażu”. Projekt wykonali także sympatycy Legii. Projektantem instalacji elektrycznej był inż. Harasiuk, a konstrukcji inż. Skarżyński. Dużą pomocą w realizacji planu było to, że projekt przypadł do gustu gen. Duszyńskiemu. To on znalazł grono ludzi popierających tę inwestycję, m. in. głównego kwatermistrza płk. Białka.



W kraju, gdzie brakowało wszystkiego, najdrobniejszą rzecz zdobywano z trudem. Płk Potorejko musiał wykazać się niezwykłą operatywnością i pomysłowością. Tak było z materiałem na wieże. W poszukiwaniu kątowników płk Białek zarządził inwentaryzację wszystkich magazynów, gdzie mogły się one znajdować. Kiedy zaczęto realizować pracę z wieżami, zaczęły się kłopoty z kablem. O przydziale czy zakupie nie mogło być mowy. I tutaj także pomocny okazał się spryt Potorejki, który znalazł odpowiedni 48–żyłowy kabel w... Krakowie. Heroiczną pracę wykonano przy obsadzaniu masztów.



Ogromne rzesze wojska i sympatyków kopały bardzo głębokie doły. Natomiast inżynierowie, którzy byli odpowiedzialni za obsadzanie i umocowanie masztów, odbyli rekonesans na stadionie Partizana Belgrad. W swojej ekspertyzie fachowcy stwierdzili, że samo zalanie betonem może nie wytrzymać naporu wiatru, więc sprowadzono z Kielc specjalne głazy, które wtopiono w beton, a później zasypano. W Polsce problemem nie do pokonania były lampy, ponieważ takich żarówek nie produkował nikt. Płk Potorejko, będąc wcześniej w Moskwie dowiedział się, że mają tam stare lampy, które wymieniono na stadionie Spartaka. Wyruszył więc do Moskwy, wyposażony w dodatkowy atrybut – skrzynkę wódki, by dokonać transakcji.



Rosjanie widząc taki „podarok” nie mieli wątpliwości, że przyjaciele z Polski zasługują nie na stare, tylko na... nowe lampy, które zalegały magazyny Spartaka. Tak oto 5 października 1960 roku na stadionie Legii nastąpiła niezwykła inauguracja. Po raz pierwszy w historii warszawskiego piłkarstwa rozegrany został mecz przy świetle elektrycznym. Legia pokonała wówczas duński Aarhus 1:0. Na ten mecz warszawiacy walili drzwiami i oknami. Kiedy zapaliły się reflektory, widzowie zareagowali burzą oklasków. Światła te służyły Legii do lat 70. Nowe oświetlenie, dorównujące klasą czołowym stadionom europejskim, po raz pierwszy włączono na krótko podczas meczu Kadra – Express.



Natomiast oficjalna inauguracja nastąpiła 22 sierpnia 1970 roku podczas meczu ligowego Legia – ROW Rybnik. Władze klubu wiele uwagi poświęcały nie tylko sprawie utrzymania stadionu w najlepszym stanie, ale również modernizacji obiektu. W trosce o zapewnienie zawodnikom i kibicom możliwie najlepszych warunków, bardzo poważnym zamierzeniem inwestycyjnym było rozpoczęcie budowy dachu nad basenem klubowym. Uznano – nie bez racji – że tak potężny klub jak Legia musi mieć krytą pływalnię.



Do dalszej modernizacji stadionu doszło w połowie lat 70., kiedy to został zmieniony stary sterowany ręcznie zegar, na nowy elektroniczny. Było to przedsięwzięcie na miarę czasów, ponieważ tablica elektroniczna zegara, oprócz czasu trwania meczu, wyświetlała nazwy drużyn oraz nazwiska strzelców goli. Kolejnym etapem klubowej inwestycji była planowana zabudowa terenów pomiędzy ulicami Czerniakowską i Łazienkowską. Zabudowa ta miała na celu zamknięcie terenów Legii. Według zamierzeń w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu klub miał wybudować hotel na 150 miejsc. Niestety, z niewiadomych przyczyn do realizacji tego projektu nigdy nie doszło.



Z prac przeprowadzonych na stadionie Legii w tej dekadzie należy wymienić wymianę ławek na trybunach oraz przebudowę loży honorowej. Kolejne dziesięciolecia to okres podupadania stadionu Legii. Nikt nie miał w klubie pomysłu, w jaki sposób zacząć budowę nowoczesnego obiektu. Robiąc drobne remonty gaszono pożary. Łatano dziury, zamiast podjąć się inwestycji zasadniczych z udziałem np. budżetu państwa, miasta czy gminy. Jedynym ważniejszym przedsięwzięciem – w tym martwym inwestycyjnie okresie – zmieniającym oblicze Stadionu Wojska Polskiego, była likwidacja sześciotorowej bieżni żużlowej okalającej boisko piłkarskie.



Zabieg ten umożliwił powiększenie płyty boiska (105 m długości i 68 m szerokości), dzięki czemu ofensywna gra piłkarzy Legii miała zyskać na atrakcyjności. Pierwszy mecz na powiększonym boisku Legia rozegrała 15 sierpnia 1987 roku, pokonując Stal ze Stalowej Woli 3:1, a pierwszą bramkę na nowej płycie strzelił Leszek Pisz. Remont płyty spowodował, że kolejni klubowi działacze zaczęli snuć plany budowy nowego, typowo piłkarskiego obiektu. Ponownie był to tylko łabędzi śpiew. A stadion dalej popadał w ruinę...

 
Powrót do części pierwszej 

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN