Legioniści o meczu z Arisem
18.01.2012 16.44, autor: Krystian Grzelak, Emil Kamiński, fot. Mateusz Kostrzewa, źródło:
własne,
komentarze: 6
Michał Żyro: - Pierwotnie miałem pojawić się na boisku po przerwie, ale zastąpiłem Danijela Ljuboję nieco wcześniej. Cieszę się, że strzeliłem dwa gole, ale forma ma przyjść w połowie lutego, kiedy rozegramy najważniejsze mecze. Będziemy ją budować podczas zgrupowania w Turcji, aby być przygotowanym na starcia ze Sportingiem, Wisłą i Śląskiem. Muszę popracować nad odnajdywaniem się w sytuacjach podbramkowych, ponieważ poza okazjami, które wykorzystałem, miałem dużą szansę na pokonanie golkipera rywali. Po meczu na tak skandalicznie przygotowanym boisku musimy poddać się odnowie biologicznej. Warunki, które tu zastaliśmy, "weszły nam w nogi". Na takiej murawie ciężko było realizować założenia taktyczne.
Jakub Wawrzyniak: - Staramy się nie narzekać na warunki, w jakich przyszło nam zagrać z Arisem. Przyjechaliśmy, aby dobrze się przygotować - oczywiście wiemy, że na złej nawierzchni nasz wysiłek był znacznie większy niż na równej murawie. Mam nadzieję, że praca, którą wykonujemy, doprowadzi nas do sukcesu. Cieszę się, że Michał strzelił dziś dwa gole - to na pewno dobrze świadczy i o nim, i o całej drużynie. Podobało mi się, że "Żyrko" tak pewnie pokonał bramkarza rywali z rzutu karnego, nie dając mu żadnych szans na skuteczną interwencję. Martwi mnie ból w pachwinie - jest co prawda poprawa w stosunku do sytuacji sprzed kilku dni, ale chciałbym wyeliminować go już na stałe. Wyniki, które tutaj osiągamy, mogłyby zachwycać, gdybyśmy grali z naprawdę silnymi rywalami. Dobrze jednak, że nie brakuje nam chęci zwycięstwa, którą powinien mieć każdy sportowiec.
Michał Żewłakow: - Na pewno nie rozegrałem tego sparingu z przyjemnością, bo boisko mogłoby chyba być trochę lepsze. Mierzyliśmy się z drużyną, która znajduje się w trakcie sezonu, więc chyba rywale nie zagrali z taką determinacją, z jaką grają w lidze. W meczu z Arisem mieliśmy zrealizować schematy taktyczne, nad którymi obecnie pracujemy i udowodnić, że wiemy jak i kiedy je stosować. Cieszę się, że to wypaliło. Oczywiście mieliśmy wiele trudności, ale jestem zadowolony, że potrafiliśmy uszczknąć coś dla siebie. Denerwowanie się na taką organizację tego sparingu i tak niczego nie zmieni. Skoro już przebyliśmy tak długą drogę i zastaliśmy źle przygotowane boisko, musieliśmy zrobić wszystko, aby sprawić sobie choć odrobinę przyjemności, a tę niewątpliwie dała nam wygrana. Czekamy na sparing z wartościowym rywalem na dobrej murawie, aby pokazać pełnię swoich umiejętności.
Inaki Astiz: - Cieszymy się z wygranej w tak trudnych warunkach, bo boisko na pewno nie sprzyjało kreatywnej grze. Moim zdaniem w pierwszej połowie zabrakło nam płynności, w efekcie czego Aris blokował nasze akcje. Po przerwie było już zdecydowanie lepiej. W tej chwili trwa walka o miejsce w wyjściowym składzie, a trener szuka optymalnego ustawienia, więc każdy stara się zaprezentować jak najlepiej.