- Marek Papszun
- Konferencja prasowa
- Piłka nożna
- Pierwsza drużyna
- PKO BP Ekstraklasa
- Wideo
- Video
- LTC
- Lech - Legia
Marek Papszun: Presja jest po obu stronach i oba zespoły będą chciały wygrać ten mecz [WIDEO]
Szkoleniowiec Legii Marek Papszun odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem z Lechem Poznań.
Autor: Mateusz Okraszewski
Fot. Janusz Partyka
- Udostępnij
Autor: Mateusz Okraszewski
Fot. Janusz Partyka
Szkoleniowiec Legii Marek Papszun odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem z Lechem Poznań.
- Inaki Astiz jest na zwolnieniu, nic się nie zmieniło. Dawid Szwarga przyjechał w odwiedziny. Nie jest tajemnicą, że mamy kontakt, lubimy się. Ma wolne, chciał zobaczyć jak pracujemy. Co do Patryka Czubaka – nie ma takiego tematu z naszej strony.
- Bardzo się cieszę, że wracamy do kompletnej kadry. Kontuzjowani zostali tylko Wahan i Petar. Ruben, Antonio i Kacper Chodyna trenują z zespołem. Będą brani pod uwagę na mecz z Lechem Poznań.
- Dynamika w sporcie jest duża. Ta hierarchia została wywrócona do góry nogami. Patryk Kun z pozycji numer trzy wskoczył na jedynkę. Prezentuje się bardzo dobrze. Arek i Ruben muszą się bardzo postarać, aby wygryźć Patryka ze składu.
- Przed nami duży mecz, klasyk polskiej Ekstraklasy. Sytuacja jest specyficzna, bo to wszystko się teraz rozstrzyga. Nie jesteśmy jeszcze bezpieczni. Jeżeli wygramy to zostaną nam cztery spotkania. Ogólnie pojęta presja jest na obu zespołach i oba będą chciały to spotkanie wygrać.
- Myślę, że szacunek do nas po stronie Lecha jest. W żaden sposób nie podejdą do nas lekceważąco. Jesteśmy stabilni, ciężko z nami wygrać, to pokazują wyniki. To będzie mecz emocjonujący, zacięty. To spotkanie dwóch drużyn, które mimo miejsca tabeli, są sobie w pewien sposób równe.
- Legia i Lech przygotowują się do tego meczu jak do każdego innego. Zobaczymy, na ile ten mecz będzie taktyczny, na ile otwarty. Ciężko założyć czy to będzie mecz wielu sytuacji. To zależy też od postawy Lecha. My jesteśmy przygotowani na różne warianty ze strony rywali. Będziemy starali się reagować na to na boisku.
- Staż w przypadku Dawida Szwargi to zbyt duże słowo. Dawid jest pierwszym trenerem, mimo wieku mocno doświadczonym. Współpracowaliśmy razem. Przyjechał do nas w odwiedziny. Nie bierze czynnego udziału w treningach, ale jest z nami na odprawach, rozmawia ze sztabem. Ma czas, więc wykorzystuje go na rozwój. Tak powinno się do tego podchodzić.
- Mamy taki standard – gdy ktoś przyjeżdża do nas na okres kilku dni, to przywdziewa nasze barwy, aby nie robić kontrastów. Wszystko po to, aby zachować szyk. Taki jest standard, to nie jest nic nadzwyczajnego.
- Chodzi o to, aby wygrywać. Dla mnie gole mogą strzelać i obrońcy. Chciałbym jednak, żeby swoje bramki mieli napastnicy, aby ich budować. Chcemy rozwijać tych graczy, aby mieli liczby i aby Legia nie była dla nic docelowym klubem. Taka jest nasza idea. Jeśli chodzi o nas i o mnie – najważniejsze są zwycięstwa i to, aby wygrywała Legia. Ci ofensywni zawodnicy z natury powinni mieć łatwiej, mają więcej szans. Obrońcy najczęściej strzelają po stałych fragmentach lub ich kontynuacji.
- Są zawodnicy, którzy w określonej strukturze, przy określonym trenerze, funkcjonują bardzo dobrze. To też kwestia zaufania. U Patryka pomaga doświadczenie, które zebrał w Rakowie. Dzięki temu jest mu łatwiej w Legii być piłkarzem kompletnym jeśli chodzi o różne fazy czy subfazy. Dla mnie liczy się suma działań zawodnika, a nie jedna akcja. Działania z piłką i bez niej, często niewidoczne na pierwszy rzut oka. Patryk jest dzisiaj zawodnikiem kompleksowym i ciężko znaleźć słaby punkt w jego działaniach. Jesteśmy zespołem solidnym, dobrze zorganizowanym. Na tym chcemy się rozwijać jeśli chodzi o działania z piłką.
- Petar jest kontuzjowany od powrotu z reprezentacji, nic się tutaj nie zmieniło. Ten uraz jest mocno uciążliwy. Przyjdzie czas, aby zdecydować, jak potoczy się jego kariera. W tym momencie dla nas najważniejszy jest mecz z Lechem. Nie czas teraz na wszystkie decyzje personalne. Pewne rozmowy oczywiście się odbywają, bo muszą się odbywać. Ale decyzji jest bardzo mało. Chodzi również o uwarunkowania kontraktowe – jednym piłkarzom umowy się kończą, drugim jeszcze nie. Druga decyzja w sprawie piłkarza może rzutować na innego zawodnika. Petar nie ma okazji zaprezentować się na boisku. Nie wiem, czy w tej rundzie będzie to jeszcze możliwe. Będziemy podejmować decyzje później.
Autor
Mateusz Okraszewski





