
Zaczęły się wakacje, ale dla nas zaczął się kluczowy etap przygotowań do bardzo wymagającego sezonu 2023/24. W poniedziałkowe południe legioniści dotarli do malowniczo położonego hotelu Seehof, który przez najbliższe 10 dni będzie naszą bazą.
Zaledwie 2 km na południe od granicy niemiecko-austriackiej, 30 km na północ od Kitzbühel, jednego z najsłynniejszych ośrodków sportów zimowych, 75 km na zachód od mozartowskiego Salzburga i 100 km na wschód od Innsbrucka, największego miasta Tyrolu, w pobliżu alpejskiego miasteczka Kössen legioniści rozpoczynają zgrupowanie.
25 zawodników i niewiele mniejszy sztab odbyli ponad 75 minutowy lot do Monachium z warszawskiego Okęcia i półtoragodzinną podróż na miejsce autokarem. Część sztabu przyjechała tutaj już wcześniej, żeby przygotować boisko, dopilnować ustaleń z hotelem i udekorować go legijnymi akcentami, bo mamy w nim pomieszczenia do odnowy biologicznej, basen, saunę, gabinet fizjoterapeutów, ktiroom i salę do odpraw - tylko na nasz użytek. Personel powitał nas bardzo gościnnie – zawodnicy już na wejście mieli porozdzielane karty do pokojów. W broszurze informacyjnej dla gości obiektu znalazła się nawet wzmianka o przyjeździe drużyny i rezerwacji niektórych pomieszczeń.
W Kössen mamy dzień gorącego lata – dziś termometry wskazują 31 stopni, nieliczne chmury na niebie nie zwiastują ochłodzenia, ale świetnie przygotowane boisko, świeże powietrze, otaczający nas alpejski krajobraz generują energię, jakiej potrzebujemy. Nie będzie nam tu ciężko.
Będzie bardzo ciężko.
Pierwszy trening odbędzie się już dziś o 17:00, pojutrze wyjdziemy na boisko już dwa razy. Boisko oddalone jest od hotelu o 100 m, leży na niewielkiej równinie wśród alpejskich polan i szczytów sięgających ponad 2,3 tys. m n.p.m. Cicha, spokojna okolica (w miasteczku mieszka zaledwie cztery tysiące osób, czyli tyle, ile mieści się tylko na dolnej kondygnacji Żylety) stwarza idealne warunki do skoncentrowania się na tym, co dla nas najważniejsze. Do przerwy na mecze reprezentacyjne czeka nas - w maksymalnym scenariuszu, w który wszyscy wierzymy - 13 meczów. To wymaga ogromnego wysiłku od zawodników i sztabu – wybaczcie to zbyt oczywiste zdanie, ale musimy zadbać o podstawy, żeby marzyć dalej.
Zapraszamy do obserwowania codziennych relacji na naszych mediach społecznościowych i Legia.com. Najwięcej zakulisowych materiałów zobaczycie we vlogu, który będzie publikowany na legijnym YouTube codziennie o 09:00. Premiera już we wtorek.
PS. Pamiętajcie – osoby, które miały karnety w poprzednim sezonie, tylko do 29 czerwca mogą kupić nowy za tę samą cenę. Grzech nie skorzystać - KLIK