Bartosz Kapustka: Chcemy walczyć o jak najwyższe cele
Autor: Patryk Dragan, Canal+, fot. Mateusz Kostrzewa

Autor: Patryk Dragan, Canal+, fot. Mateusz Kostrzewa
Autor: Patryk Dragan, Canal+, fot. Mateusz Kostrzewa
- Nie wiem, czy wszystko wyszło tak, jak chcieliśmy. Ale fajnie, że wygraliśmy, wbiliśmy pięć goli i nie straciliśmy żadnego. Taki wynik był nam mega potrzebny - powiedział po meczu z Radomiakiem strzelec dwóch goli dla Wojskowych, Bartosz Kapustka.
- Mam lekki niedosyt, bo w drugiej połowie mogliśmy chyba trochę bardziej docisnąć. Za bardzo oddaliśmy Radomiakowi piłkę i pole do gry. Po przerwie powinniśmy lepiej kontrolować ten mecz.
- Nie mówię, że coś poszło nie tak, bo cieszymy się z wygranej, ale dobrze, że został ten niedosyt, chyba nie tylko u mnie, ale w całej drużynie. Chcemy się rozwijać, jak najdłużej trzymać kontrolę nad meczem, z piłką i bez niej. Chcemy walczyć o jak najwyższe cele.
- Jesteśmy wdzięczni za atmosferę na trybunach. Chcę podziękować za wsparcie w minionym sezonie, który był bardzo trudny. W tym sezonie chcemy dawać kibicom jak najwięcej powodów do uśmiechu.
- Debiuty Czechów wyszły na plus. To jakościowi zawodnicy i wierzę, że pomogą nam w tym sezonie. Sevcik strzelił gola, Kuchta mocno się napracował na boisku. Wierzę w nich tak samo jak w każdego innego chłopaka w kadrze. Mamy fajną pakę i dobrą atmosferę, każdy jest głodny i chce dołożyć swoją cegiełkę.