
Pomocnik Legii skomentował swoje pierwsze powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Polski.
- Akurat jadłem posiłek po treningu, kiedy napisała do mnie dziewczyna z gratulacjami. Początkowo w ogóle nie wiedziałem o co chodzi i chwila minęła, zanim zrozumiałem co się stało. To bardzo fajne uczucie, ale nie czuję jakiejś szalonej ekscytacji, bo to jednak dopiero szeroka kadra. Oczywiście w środku zrobiło mi się bardzo miło, natomiast na eksplozję radości pozwoliłbym sobie dopiero w momencie, w którym dostałbym powołanie do wąskiej kadry na marcowe mecze - powiedział Bartosz Slisz.