
Pomocnik Legii Warszawa, Bartosz Slisz, odpowiedział na kilka pytań po spotkaniu 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów UEFA z GNK Dinamo. - Myślę, że dzisiaj nastało takie moje małe przełamanie. Wiadomo, że błędy techniczne się zdarzają. Trzeba starać się je z meczu na mecz coraz bardziej eliminować. Wymagam jeszcze więcej od siebie. Dzisiejszy mecz był jednak wybiega. Staraliśmy się utrudniać grę Dinama i to nam się udało.
Pomocnik Legii Warszawa, Bartosz Slisz, odpowiedział na kilka pytań po spotkaniu 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów UEFA z GNK Dinamo.
- Ostatnie dni nie były dla mnie dobre. Byłem świadomy tego, że w ostatnich spotkaniach nie zagrałem na miarę swoich możliwości. Myślę, że dzisiaj nastało takie moje małe przełamanie. Wiadomo, że błędy techniczne się zdarzają. Trzeba starać się je z meczu na mecz coraz bardziej eliminować. Wymagam jeszcze więcej od siebie. Dzisiejszy mecz był jednak wybiega. Staraliśmy się utrudniać grę Dinama i to nam się udało.
- Przed meczem mówiliśmy, że musimy zostawić serce na boisku, bo Dinamo nic nam za darmo nie odda. W ostatnim meczu zabrakło determinacji z naszej strony. Musieliśmy się poprawić i dzisiaj wyglądało to dużo lepiej.
- W zespole Dinama widać było dużo jakości. My też stworzyliśmy sobie jednak kilka dogodnych sytuacji. W rewanżu musimy pokazać się równie dobrze i walczyć o każdy metr boiska. Ważne będzie także wyeliminowanie błędów. Wówczas będę spokojny o drużynę.