Legia logo
Piłka nożna3 min czytania

Bez goli w hicie kolejki. Legia Warszawa - Lech Poznań 0:0

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała z Lechem Poznań w meczu 15. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.

 

Od początku obie drużyny grały uważnie w defensywie i nie pozwalały rywalom na wiele. W 12. minucie Paweł Wszołek posłał groźne dośrodkowanie w kierunku Tomasa Pekharta, ale piłka nie doszła do adresata. Trzy minuty później serię dośrodkowań Lecha Poznań zakończył niecelnym strzałem Radosław Murawski. Minutę później Paweł Wszołek uderzył z woleja, ale Mrozek obronił próbę. Chwilę później Patryk Kun oddał strzał z kilku metrów, lecz Mrozek instynktownie skutecznie interweniował. W 24. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Ernest Muci - piłka minęła słupek. Minutę później Paweł Wszołek nieczysto trafił w piłkę. Swoją próbę podjął też Rafał Augustyniak, lecz bardzo się pomylił. W 29. minucie Ernest Muci chciał przelobować Mrozka sprytnym strzałem zza pola karnego, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką. W końcówce pierwszej części gry Muci zmylił obrońcę rywali i trafił do siatki, lecz sędzia gola nie uznał - wcześniej na pozycji spalonej był Artur Jędrzejczyk, który atakował piłkę. W pierwszej połowie Lech Poznań praktycznie nie zagroził bramce Kacpra Tobiasza.

Drugą połowę lepiej mogli rozpocząć goście, ale Rafał Augustyniak udanym wślizgiem w polu karnym zatrzymał Ba Louę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę pewnie złapał Kacper Tobiasz. W 53. minucie Augustyniak ponownie zaimponował w defensywie - tym razem powstrzymał Mikaela Ishaka. Minutę później piłkę głową zaatakował Blazić, lecz nie był to strzał, który mógł zaskoczyć Tobiasza. Tuż przed upływem pierwszego kwadransa drugiej połowy Josue uruchomił Ernesta Muciego błyskotliwym podaniem na wolne pole, ale Albańczykowi zabrakło centymetrów, by sięgnąć piłkę. W 70. minucie Paweł Wszołek dośrodkował w pole karne, futbolówkę trącił Muci, a akcję zamykał Tomas Pekhart. Niestety Czecha uprzedził jeden z graczy Lecha i piłka wylądowała w rękawicach bramkarza. W 83. minucie Wszołek był bliski, by wykończyć ciekawe dośrodkowanie z głębi pola, ale Marchwiński ściągnął mu piłkę z głowy. Gracz Lecha miał też swoją szansę - w 88. minucie oddał strzał głową, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. 

 

Legia Warszawa zajmuje obecnie szóste miejsce w ligowej tabeli i do liderującego Śląska Wrocław traci dziewięć punktów. Legioniści mają na koncie o jeden mecz mniej.

Legia Warszawa - Lech Poznań 0:0

 

Legia Warszawa: Tobiasz - Jędrzejczyk, Augustyniak, Kapuadi - Wszołek, Slisz, Elitim, Kun (Gil Dias 77’) - Josue (Rosołek 89’), Pekhart (Gual 77’), Muci (Kramer 89’)
Rezerwowi: Hładun, Ribeiro, Kramer, Pankov, Gil Dias, Celhaka, Gual, Rosołek, Strzałek

 

Lech Poznań: Mrozek - Pereira, Blažič, Milić, Douglas - Ba Loua (Wilak 80’), Karlström, Murawski, Velde (Szymczak 87’) - Marchwiński (Sobiech 90’ +1’), Ishak

Rezerwowi: Bednarek, Andersson, Gholizadeh, Szymczak, Kvekveskiri, Czerwiński, Wilak, Pingot, Sobiech

 

Żółte kartki: Pekhart (14’), Kapuadi (87’), Kramer (90’) - Murawski (64’), Ishak (73’)

- Myślę, że w pierwszej połowie pokazaliśmy dobry, dojrzały futbol. Szkoda, że nie strzeliliśmy bramki. W drugiej odsłonie próbowaliśmy, staraliśmy się, ale na dzisiaj to było za mało. Jeden punkt i czyste konto – musimy to zaakceptować. Ani nie jestem rozczarowany, ani szczęśliwy. Przyjmuję ten wynik takim, jaki jest. Włożyliśmy w to spotkanie wiele wysiłku. Lech bardzo dobrze bronił, dzisiaj mocno postawił na defensywę - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii Warszawa, Kosta Runjaić. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.

SKRÓT MECZU LEGIA WARSZAWA - LECH POZNAŃ ZNAJDUJE SIĘ W TYM MIEJSCU

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie