
Jeden z bohaterów wtorkowego spotkania Cezary Miszta odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu meczu z Lechią Gdańsk.
- Dudek dance? Nie miałem do tego głowy, nie myślałem o tym. To był mój pomysł. Chciałem zmylić przeciwników. Teraz czuję radość, bo dwukrotnie zdołaliśmy wrócić z tego meczu. To cieszy. Pokazujemy charakter, który wykuwał się po poprzednim sezonie i w efekcie odwróciliśmy losy spotkania. Nie pierwszy raz zresztą w tym sezonie.
- Kacper Tobiasz? Tak, między nami jest nie tylko rywalizacja, ale również przyjaźń.